---
title: "All Star Batman tom 2. Końce Świata. Recenzja komiksu"
slug: "all-star-batman-tom-2-konce-swiata"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/all-star-batman-tom-2-konce-swiata/"
published_at: "2021-02-07T19:07:00.000Z"
updated_at: "2021-10-31T15:40:30.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Batman", "DC Comics", "Egmont", "Recenzje komiksów"]
excerpt: "W pierwszej części serii „All Star Batman” Mroczny Rycerz podjął się eskorty Two Face do specjalnego ośrodka oddalonego o 800 km od Gotham. Zapowiadało się fajnie, ale wyszło średnio, mimo iż za komiks odpowiadali Scott Snyder i John Romita Jr. Druga część opowiada osobną historię – „Końce świata”, na którą składają się cztery zeszyty. W każdym z nich Batman mierzy się z innym superłotrem. \n\nNa początek Gacek ląduje na Alasce, gdzie stara się pokrzyżować plany Mr. Freez’a. Przeciwnik Batmana uwo"
feature_image: "https://static.blogokomiksach.pl/images/all-star-batman-tom-2-konce-swiata/all-star-batman-tom-2-konce-swiata_1.jpg"
feature_image_alt: "All Star Batman tom 2. Końce Świata. Recenzja komiksu"
language: "pl-PL"
---

# All Star Batman tom 2. Końce Świata. Recenzja komiksu

W pierwszej części serii „All Star Batman” Mroczny Rycerz podjął się eskorty Two Face do specjalnego ośrodka oddalonego o 800 km od Gotham. Zapowiadało się fajnie, ale wyszło średnio, mimo iż za komiks odpowiadali Scott Snyder i John Romita Jr. Druga część opowiada osobną historię – „Końce świata”, na którą składają się cztery zeszyty. W każdym z nich Batman mierzy się z innym superłotrem.

![All Star Batman tom 2. Końce Świata. Recenzja komiksu](<https://static.blogokomiksach.pl/images/all-star-batman-tom-2-konce-swiata/all-star-batman-tom-2-konce-swiata_1.jpg>)

Na początek Gacek ląduje na Alasce, gdzie stara się pokrzyżować plany Mr. Freez’a. Przeciwnik Batmana uwolnił starożytną bakterię, która może zagrozić istnieniu ludzkości. Następnie akcja przenosi się do Doliny Śmierci w Kalifornii, gdzie Bruce stara się nakłonić Poison Ivy do pomocy w walce z bakterią. Później przenosimy się do Luizjany, gdzie nasz bohater mierzy się z Szalonym Kapelusznikiem. Finałowe sceny rozegrają się natomiast w Waszyngtonie. Tu Batman spotka jednego ze swoich najbardziej ikonicznych adwersarzy. Kogo? Tego Wam nie zdradzę, żeby nie psuć zabawy. Choć mówiąc szczerze i tym razem zabawa jest średnia. Komiks jest dość przewidywalny i czytało mi się go raczej ciężko – mozolnie brnąłem przez kolejne strony oczekując momentów chwytających za serce. Krótko mówiąc – wieje nudą. Na plus zaliczyć można natomiast warstwę graficzną. Każdy z zeszytów został zilustrowany przez innego artystę i utrzymany w innej tonacji kolorystycznej. Za rysunki odpowiadają: Jock, Francesco Francavilla, Tula Lotay i Guseppe Camuncoli. Tu nie mam uwag – rysunki ogląda się całkiem dobrze.
