---
title: "„Chaos i Podróż do piekła\" - zapomniany mistrz z Barcelony"
slug: "chaos-i-podroz-do-piekla-auraleon-recenzja"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/chaos-i-podroz-do-piekla-auraleon-recenzja/"
published_at: "2026-07-13T10:37:58.000Z"
updated_at: "2026-07-14T07:26:38.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Recenzje komiksów", "Lost In Time", "Auraleón"]
excerpt: "Piętnaście krótkich opowieści SF i jedna dłuższa podróż w szaleństwo. Lost In Time wyciąga z archiwum hiszpańskich magazynów twórczość Auraleóna, rysownika, o którym zapomniał niemal cały świat. Niesłusznie, bo to jedna z ciekawszych komiksowych archeologii ostatnich lat na naszym rynku."
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/07/PXL_20260713_100954086.jpg"
feature_image_alt: "„Chaos i Podróż do piekła\" - zapomniany mistrz z Barcelony"
language: "pl-PL"
---

# „Chaos i Podróż do piekła" \- zapomniany mistrz z Barcelony

Są komiksy, które kupuje się dla fabuły, i takie, które kupuje się dla rysunku. A czasem trafia się tom, który działa na trzecim poziomie: jako wykopalisko. „Chaos i Podróż do piekła" należy do tej ostatniej kategorii. Lost In Time zebrało w jednym wydaniu dwie rzeczy, które w Hiszpanii ukazały się osobno, i podało je polskiemu czytelnikowi z całym dobrodziejstwem twardej oprawy oraz porządnej czerni i bieli. Uwielbiam takie ramotki. Powiem więcej: im jestem starszy, tym bardziej doceniam komiksy z epoki, w której nikt nie planował dziesięciotomowych sag, a historia musiała się zamknąć na czterech stronach albo wcale.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/07/PXL_20260713_101041847_o.jpg>)

Przyznam też od razu na wstępie: przed lekturą nazwisko Auraleóna nic mi nie mówiło. A że lubię wiedzieć, co trzymam w rękach, i skąd się to wzięło, zanim usiadłem do pisania, poszperałem trochę na zagranicznych forach i blogach. I wyszperałem kilka smaczków, którymi grzech się nie podzielić.

## Urzędnik, któremu znudziło się biuro

Zacznijmy od autora. **Rafael Aura León**, podpisujący prace pseudonimem **Auraleón**, był barcelońskim samoukiem. Jak podaje Lambiek Comiclopedia, rysować nauczył się sam, a karierę zaczął od porzucenia posady biurowej po spotkaniu z Josepem Toutainem, legendarnym agentem, który przez agencję Selecciones Ilustradas eksportował hiszpańskich rysowników na cały świat. Najpierw był rynek brytyjski: westerny, wojenki dla „Commando", romanse. Potem, od 1971 roku, Ameryka.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/07/PXL_20260713_101001474_o.jpg>)

Auraleón narysował dla Warren Publishing 69 historii, co według angielskiej Wikipedii daje mu czwarte miejsce wśród wszystkich rysowników tej oficyny. Wyprzedzili go tylko José Ortiz, Esteban Maroto i Luis Bermejo, czyli absolutna czołówka hiszpańskiej emigracji ołówkowej. Publikował głównie w „Vampirelli", trochę w „Creepy" i „Eerie", a scenariusze pisali mu ludzie pokroju Douga Moencha i Bruce'a Jonesa.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/07/PXL_20260713_101015589_o.jpg>)

A teraz ciekawostka z innej baczki. [Według Javiera Alcazara z wydawnictwa Isla de Nabumbu](<https://www.zonanegativa.com/entrevista-con-isla-de-nabumbu/?ref=blogokomiksach.pl>), bratem rysownika był **Ernesto Aura**, jeden z najsłynniejszych hiszpańskich aktorów dubbingowych. Facet przez lata był w Hiszpanii głosem Arnolda Schwarzeneggera (zdubbingował go w 18 filmach, rekord w kraju), a przy okazji Morfeuszem z „Matriksa". Przyznam szczerze, że nie znalazłem dodatkowego potwierdzenia tej ciekawostki, ale zakładam, że Alcazar się nie myli.

## Co dostajemy w środku?

Polski tom skleja dwie odrębne pozycje. Pierwsza część, „Chaos", to piętnaście krótkich opowieści fantastycznonaukowych, które Auraleón publikował w magazynie „1984" (hiszpańskim odpowiedniku „Heavy Metalu") między 1982 a 1983 rokiem. Według Tebeosfery, to jedyny moment w całej jego karierze, kiedy pracował jako autor kompletny: sam pisał i sam rysował. Każda historia ma od dwóch do sześciu stron, jednowyrazowy tytuł i pointę, która ma uderzyć w ostatnim kadrze.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/07/PXL_20260713_101123590_o.jpg>)

I właśnie za to kocham ten format\- krótka forma nie wybacza. Nie da się tu niczego rozwodnić, przegadać ani odłożyć na następny zeszyt. Autor ma kilka plansz na zbudowanie świata, wprowadzenie bohatera i wyprowadzenie ciosu. Auraleón radzi sobie z tym reżimem znakomicie. Jego futurystyczne wizje są ponure: planety spustoszone wojną i głodem, obce cywilizacje traktujące ludzkość jak insekty, bohaterowie dalecy od heroizmu. Trafiają się typy niepewne siebie, okrutne, pogubione. Czasem z krwi i kości, czasem ze śrubek. Brzmi ciężko, ale na papierze ratuje to specyficzne poczucie humoru autora i absurd, który co jakiś czas rozbraja cały ten pesymizm.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/07/PXL_20260713_101026219_o.jpg>)

Czy każda z piętnastu historii to perła? Nie. Kilka twistów widać z daleka, a parę humorystycznych point trąci myszką mocniej niż reszta. Tak to już bywa z antologiami. Ale średnia jest wysoko, a najlepsze opowieści zostają w głowie na długo.

## Rozbitek, czyli mistrzostwo

Druga część tomu to „Podróż do piekła", pięcioodcinkowa seria z hiszpańskiego „Creepy" z 1984 roku, tym razem według scenariusza Carlosa Echevarríi. I to jest, moim zdaniem, mistrzostwo.

## Zapisz się na newsletter Bloga o komiksach\!

Nie spamujemy. Newsletter wychodzi raz w tygodniu w okolicach weekendu.

       Email sent\! Check your inbox to complete your signup.

Możesz się wypisać w każdej chwili.

Fabuła w jednym zdaniu: astronauta zostaje sam na dryfującym wraku statku kosmicznego. Żadnych potworów wyskakujących z szybów wentylacyjnych, choć klimat mocno spod znaku „Obcego" sugerowałby co innego. Prawdziwym przeciwnikiem jest tu głowa bohatera. Izolacja, głód, wspomnienia nieudanego życia i powoli pełznące szaleństwo. Do tego zimna kalkulacja dowództwa, które nie kwapi się z misją ratunkową, bo rachunek ekonomiczny się nie spina. Jak na rozrywkowy magazyn z 1984 roku, kawał odważnej, gorzkiej opowieści.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/07/PXL_20260713_101133574_o.jpg>)

„Podróż do piekła" była ostatnim komiksem Auraleóna. Po jej ukończeniu odszedł z zawodu. Jak podają Lambiek i Tebeosfera, autor od lat zmagał się z problemami psychicznymi, które wymagały nawet pobytów w placówkach leczniczych, a w 1993 roku odebrał sobie życie. Historia o człowieku samotnie dryfującym w stronę szaleństwa jako pożegnanie z komiksem. Co prawda scenariusz napisał Echevarría, ale trudno czytać ten album bez tego kontekstu.

## Długa droga do polskiego wydania

Po śmierci Auraleóna jego twórczość zniknęła kompletnie. Nigdy nie doczekała się wydań albumowych, a po upadku czasopism Toutaina przestała istnieć w obiegu. Dopiero w 2018 roku hiszpański badacz komiksu, wspomniany wyżej Javier Alcázar założył miniwydawnictwo Isla de Nabumbu w jednym celu: żeby przywrócić Auraleóna czytelnikom. W wywiadzie dla portalu Zona Negativa opowiadał, że autora badał od 2009 roku i przez dziewięć lat nie zdołał odnaleźć żadnego żyjącego krewnego rysownika (brat już nie żył).

Był też problem czysto techniczny. Oryginalne plansze przepadły. Hiszpańskie tomy (a za nimi polski) powstały z żmudnej cyfrowej rekonstrukcji stron zeskanowanych z pożółkłych czasopism, kadr po kadrze.

    ![Logo Lost In Time](<https://lostintime.pl/wp-content/uploads/2025/01/Logo-Wydawnictwo-Lost-In-Time.png>)   [Sklep Lost In Time](<https://lostintime.pl/?ref=blogokomiksach.pl>) [Sklep Lost In Time na Allegro](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_137?&url=https%3A%2F%2Fallegro.pl%2Fkategoria%2Fkomiksy-fantasy-science-fiction-261364%3Fwydawnictwo%3DLost%2520in%2520Time&ref=blogokomiksach.pl>) [Komiksy Lost In Time w Gildii](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fcatalogsearch%2Fresult%2F%3Fpublisher%3DLost%2BIn%2BTime%26q%3DLost%2BIn%2BTime&ref=blogokomiksach.pl>)

## Komu to polecam?

Odpowiedź oczywista: fanom starych magazynowych opowieści SF i fantasy, ludziom wychowanym na antologiach grozy i krótkiej formie. Jeśli macie na półce ["Świat Sarvan"](<https://blogokomiksach.pl/swiat-sarvan-recenzja-komiksu/>), „Miasto", [„Czarną serię"](<https://blogokomiksach.pl/czarna-seria-recenzja-komiksu/>) czy „Opowieści z niedalekiej przyszłości", bierzcie w ciemno.

Odpowiedź mniej oczywista: nie tylko im. Te historie mówią o rzeczach, które nie mają terminu ważności. O samotności, o cywilizacji, która traktuje jednostkę jak pozycję w budżecie, o człowieku przegrywającym z własną głową. Kostium jest z epoki, rakiety i roboty wyglądają jak z lat 80., ale przekaz nie zdążył osiwieć. Oldschool w najlepszym możliwym znaczeniu tego słowa.

Cieszę się, że [Lost In Time](<https://blogokomiksach.pl/tag/lost-in-time/>) sięgnęło po autora, którego nazwiska nie znałaby u nas pewnie garstka najbardziej zaprawionych weteranów. Sam byłem do niedawna jednym z nieświadomych. Takie wydawnicze archeologie to loteria, a ta akurat okazała się wygraną. Oby seria hiszpańskich wykopalisk trwała dalej.

| Tytuł | [Chaos i Podróż do piekła](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fkomiksy.html&ref=blogokomiksach.pl>) |
| --- | --- |
| Seria |  |
| Wydawca | Lost In Time |
| Scenarzysta | Auraléon, Carlos Echevarría |
| Rysownik | Auraléon |
| Kolorysta |  |
| Tłumacz | Jakub Jankowski |
| Rok wydania | 2026 |
| Format | 296 x 220 x 18.2 mm |
| Okładka | twarda |
| Liczba stron | 136 |
| Cena okładkowa | 105 zł |

\[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA\] Egzemplarz komiksu na potrzeby recenzji dostarczył wydawca. Wydawca nie miał wpływu na moją opinię i nie czytał tekstu przed publikacją.

    Czytajcie nowe teksty z Bloga o Komiksach także w Google Discover  [Obserwuj nas](<https://www.google.com/preferences/source?q=blogokomiksach.pl&ref=blogokomiksach.pl>)   [Wakacyjna wyprzedaż w Egmoncie \-45%](<https://adtr.co/jgldmj?ref=blogokomiksach.pl>)
