---
title: "„Dywizjon 303” Gyuli Pozsgaya. Węgier narysował polską legendę"
slug: "dywizjon-303-pozsgay-recenzja"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/dywizjon-303-pozsgay-recenzja/"
published_at: "2026-11-05T10:57:35.000Z"
updated_at: "2026-11-05T10:57:35.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Recenzje komiksów", "scream comics", "Gyula Pozsgay"]
excerpt: "Komiksy wojenne zwykle omijam, a „Dywizjon 303” przeczytałem jednym ciągiem. Narysował go węgierski grafik, który na co dzień projektuje malowania myśliwców, i to widać na każdej planszy z Hurricane'ami."
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/11/PXL_20261105_103626208.MP.jpg"
feature_image_alt: "„Dywizjon 303” Gyuli Pozsgaya. Węgier narysował polską legendę"
language: "pl-PL"
---

# „Dywizjon 303” Gyuli Pozsgaya. Węgier narysował polską legendę

Niedawno pisałem o [„Jamesie Cooku” Laurenta\-Frédérica Bollée i Federico Nardo](<https://blogokomiksach.pl/james-cook-recenzja-komiksu-scream-comics/>), też od Scream Comics. Tamten album czyta się jak powieść przygodową. „Dywizjon 303” Gyuli Pozsgaya ma rytm kroniki dokumentalnej rozpisanej na kadry: kolejne loty, meldunki, starcia i nazwiska. Wynika to z materiału. Historia polskich pilotów w RAF to akcje powtarzane dzień po dniu, a Pozsgay trzyma się faktów i nie dokleja do nich wymyślonej intrygi.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/11/PXL_20261105_103736200.MP.jpg>)

## Kto to narysował

Gyula Pozsgay urodził się w 1973 roku w Tatabányi. Studiował architekturę i ekonomię, a już na studiach pracował jako grafik i projektant gier. Lotnictwo wyniósł z domu. Jego dziadek był w czasie wojny strzelcem w bombowcu Me 210 Ca\-1, później latał jako pilot i malował amatorsko. To on nauczył wnuka rysować.

Z tej rodzinnej historii wziął się debiut Pozsgaya, „The Old Tiger”. Organizatorzy Convention Internationale de Jeux d'Histoire w Budapeszcie piszą, że autor rysował go początkowo dla siebie i wrzucał plansze do internetowych grup o sztuce lotniczej. Tam wypatrzył go Paquet. Potem przyszły albumy o węgierskich asach, a „Dywizjon 303” jest jego pierwszą opowieścią o pilotach z innego kraju.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/11/PXL_20261105_103649978.MP.jpg>)

Ciekawostka dla miłośników lotnictwa: w kwietniu 2026 roku Węgrzy pokazali pierwszego Gripena w pełnym malowaniu okolicznościowym, przygotowanym na ćwiczenia NATO Tiger Meet. Serwis LHSN.hu podaje, że projekt tygrysiego malowania wyszedł spod ręki Pozsgaya. Autor barw dla współczesnego myśliwca wziął się więc za Hurricane'y z 1940 roku.

## Samoloty do oglądania z lupą

Samoloty i walki powietrzne narysowane są fenomenalnie. Hurricane'y i maszyny Luftwaffe wyglądają niemal jak na zdjęciach, a pojedynki w powietrzu mają tempo, którego brakuje wielu komiksom lotniczym. Pozsgay zna te konstrukcje dokładnie, od kształtu osłon silnika po to, jak maszyna kładzie się w zakręt. Postacie są rysowane prościej i schodzą na drugi plan.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/11/PXL_20261105_103657947.MP.jpg>)

Wciągnął mnie też język. Autor pilnuje pilockiego slangu i komend, jakie lotnicy wymieniali w powietrzu i dostawali z ziemi. Takich rzeczy nie ma w podręcznikach do historii.

## Polacy, których trudno było utrzymać w szyku

Uwagę zwracają szczególnie fragmenty o polskim temperamencie. Nasi piloci potrafili nawet podczas lotów szkoleniowych oderwać się od formacji, żeby dopaść niemiecki samolot. Tak zresztą było naprawdę \- 30 sierpnia 1940 roku Ludwik Paszkiewicz w trakcie lotu ćwiczebnego wyłamał się z szyku i zestrzelił Messerschmitta Bf 110. Było to pierwsze zwycięstwo dywizjonu w bitwie o Anglię, a następnego dnia jednostkę uznano za gotową do walki.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/11/PXL_20261105_103708900.MP.jpg>)

Podobnych szczegółów jest w albumie sporo i większości nie ma w szkolnych podręcznikach. Nie znam się na uzbrojeniu ani na wersjach samolotów, a mimo to czytałem bez poczucia, że ktoś zasypuje mnie żargonem. Jako laik wyszedłem z tej lektury z całkiem sporą porcją wiedzy.

## Wydanie

Polskie wydanie ukazało się niemal razem z francuskim oryginałem. We wrześniu 2026 roku album wyszedł po francusku, polsku i węgiersku. Scream Comics wydał go w twardej oprawie i formacie 240 x 320 mm. Przełożył Jacek Bartecki. Wersja standardowa kosztuje 74,99 zł, a limitowana z obwolutą i plakatem 79,99 zł.

Komiksów wojennych nie zbieram i raczej nie zacznę. „Dywizjon 303” czytałem jednak z zapartym tchem i postawię go na półce obok morskich albumów Screamu. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się podrzucić go synom, by zobaczyli jak pasjonująca może być lektura wojenne opowiedziana obrazem.

    ![Okładka komiksu](<https://gildia.pl/media/catalog/product/cache/74c1057f7991b4edb2bc7bdaa94de933/d/y/dywizjon_303_oklejka_standard.jpg>)    Polecana lektura

### Dywizjon 303

To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie rozwój bloga, a cena dla Was pozostaje bez zmian.

 [Sprawdź cenę](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fdywizjon-303.html&ref=blogokomiksach.pl>)

\[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA\] Egzemplarz komiksu na potrzeby recenzji dostarczył wydawca. Wydawca nie miał wpływu na moją opinię i nie czytał tekstu przed publikacją.
