---
title: "Fafhrd i Szary Kocur - recenzja. Mike Mignola: ze wszystkich rzeczy, które robiłem przed Hellboyem, tę serię lubię najbardziej"
slug: "fafhrd-i-szary-kocur-recenzja-mike-mignola-lost-in-time"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/fafhrd-i-szary-kocur-recenzja-mike-mignola-lost-in-time/"
published_at: "2025-05-14T16:54:35.000Z"
updated_at: "2025-05-15T16:32:27.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Lost In Time", "Recenzje komiksów", "Mike Mignola"]
excerpt: "Jeśli lubicie komiksy o Conanie i bliski Waszemu sercu jest styl rysunków Mike’a Mignoli, to komiks “Fafhrd i Szary Kocur” powinien sprostać Waszym oczekiwaniom. Wydany przez Lost In Time Omnibus to klasyczne, oldschoolowe fantasy w najlepszym tego słowa znaczeniu. Mamy tu więc zagadki, magię, tajemnicze ruiny, piękne kobiety, podłych czarowników, hektolitry wysokoprocentowych trunków i oczywiście mordobicie.\n\nFafhrd’a i Szarego Kocura - dwóch głównych bohaterów wspomnianego komiksu - powołał do"
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/05/IMG_0535.JPEG"
feature_image_alt: "Fafhrd i Szary Kocur - recenzja. Mike Mignola: ze wszystkich rzeczy, które robiłem przed Hellboyem, tę serię lubię najbardziej"
language: "pl-PL"
---

# Fafhrd i Szary Kocur \- recenzja. Mike Mignola: ze wszystkich rzeczy, które robiłem przed Hellboyem, tę serię lubię najbardziej

### Jeśli lubicie komiksy o Conanie i bliski Waszemu sercu jest styl rysunków Mike’a Mignoli, to komiks “Fafhrd i Szary Kocur” powinien sprostać Waszym oczekiwaniom. Wydany przez Lost In Time Omnibus to klasyczne, oldschoolowe fantasy w najlepszym tego słowa znaczeniu. Mamy tu więc zagadki, magię, tajemnicze ruiny, piękne kobiety, podłych czarowników, hektolitry wysokoprocentowych trunków i oczywiście mordobicie.

Fafhrd’a i Szarego Kocura \- dwóch głównych bohaterów wspomnianego komiksu \- powołał do życia **Fritz Leiber** (1910\-1992). To postać uznawana za jednego z klasyków literatury fantasy, zdobywca wielu branżowych nagród. Ich przygody po raz pierwszy opublikowano w Stanach już pod koniec lat 30\-tych XX wieku, ale z tego co się orientuję, polscy czytelnicy mogli zapoznać się z jego twórczością dopiero w latach 90\-tych. Ja niestety nie miałem tej przyjemności. Wówczas zaczytywałem się głównie w książkach R. E. Howarda (Conan i Salomon Kane) czy prozie H. P. Lovecrafta. Takie wówczas książki były w mojej osiedlowej bibliotece. A internetu nie było ;)

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/05/IMG_0536_o.JPEG>)

Nie będę więc udawał, że jego twórczość jest mi dobrze znana. Ale czytając przygody Fafhrd’a i Szarego Kocura poczułem się jak w domu. To właśnie ten rodzaj literatury fantasy, który lubię najbardziej. Do dziś bije się w pierś, że nie udało mi się skompletować całości “Conana” z Hachette, bo czytało mi się ten komiks wyśmienicie. Za pokutę wybrałem sobie zbieranie przygód barbarzyńcy z Cymerii wydawanych obecnie przez Egmont.

By nie zdradzać Wam szczegółowo fabuły napiszę jedynie, że akcja komiksu osadzona jest w fikcyjnym świecie, gdzie jedną z kluczowych lokacji stanowi Miasto Lankhmar. To dekadencka metropolia pełna złodziei i magii. I choć po tragicznych wydarzeniach w Lankhmarze obaj bohaterowie chcą na dobre opuścić owo siedlisko zła, to wracają tam raz za razem jak bumerang. Wabią ich tam kolejne misje, skarby i magia, która zdaje się ciągnąć za awanturnikami krok za krokiem.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/05/IMG_0537_o.JPEG>)

A kim są wspomniani Fafhrd i Szary Kocur? Pierwszy z nich to liczący ze dwa metry wzrostu brodaty osiłek, który świetnie radzi sobie z wszelkiej maści bronią ciężką \- od mieczy po topory. Może się kojarzyć z pewnym barbarzyńcą z Północy, z tym że kolor jego włosów wpada w ognistą czerwień. Szary Kocur przywodzi z kolei na myśl muszkietera\-łotrzyka z rapierem. Szybki i zwinny rozwiązuje wiele problemów swoim sprytem. Z opowieści dowiemy się, że pobierał nawet nauki w magów, ale nie ukończył swojej edukacji. Obaj bohaterowie charakteryzują się zamiłowaniem do przygód, walk z potworami i złoczyńcami oraz oddawaniem się ziemskim przyjemnościom, takim jak mocne trunki i piękne kobiety. Urok Fafhrda i Szarego Kocura tkwi w ich dynamicznej relacji i połączeniu cech heroicznych z łotrzykowskimi.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/05/IMG_0538_o.JPEG>)![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/05/IMG_0539_o.JPEG>)![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/05/IMG_0540_o.JPEG>)

Przełożenia prozy Leibera na język komiksu oraz wykonania niektórych ilustracji z Omnibusa podjął się Howard Chaykin. Poza nim za obrazki odpowiada grono wyśmienitych twórców: Mike Mignola, Walter Simonson, Jim Starlin, Al Williamson, The Crusty Bunkers, Al Milgrom.**Przy czym musicie wiedzieć dość istotną rzecz: Omnibus składa się z dwóch części. Na początek dostajemy współcześnie narysowane przygody Fafhrd’a i Szarego Kocura (m.in. Mignola), a później ich pierwowzory z lat 70\-tych.**

Jeśli chodzi o współczesną interpretację, to dostajemy tu “klasycznego” Mignolę (tzn. z okresu “hellboyowego”, bo wcześniej rysował standardowe superhero). Mamy więc tajemnicze kaplice i budynki, potwory z okrągłymi oczami, a nawet widoczne u niego wpływy macek Cthulhu. Sam Mignola, cytowany w komiksie powiedział: “ze wszystkich rzeczy, które robiłem przed Hellboyem, tę serię lubię najbardziej”.

Z kolei kilka ostatnich opowieści to klasyka lat 70\-tych. Jeśli czytaliście “Conany” z Hachette czy też niektóre opowieści wydawane przez TM\-Semic, to wiecie czego się spodziewać. Ja akurat bardzo lubię ten okres w komiksie fantasy, więc przypadło mi to szczególnie do gustu. Warto się zresztą zapoznać z tym materiałem, bo niektóre historie się “dublują”. Te stare stanowią pierwowzór dla nowych, które z kolei zostały znacznie uwspółcześnione i dostosowane do wymagań obecnego czytelnika. Warto poznać obie wersje \- ciekawe doświadczenie.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/05/IMG_0541_o.JPEG>)![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/05/IMG_0542_o.JPEG>)

Jako ciekawostkę warto dodać, że te starsze opowieści wydawane były przez DC Comics. Późniejsze adaptacje (lata 90\-te) wydawane były przez Marvel. Ich autorem był  głównie Howard Chaykin (scenariusz), a rysunki wykonał  Mike Mignola. Ostatecznie całość trafiła pod skrzydła Dark Horse, które wydało omnibusa w ubiegłym roku. Ewolucja stylów w komiksie na przestrzeni dekad jest widoczna w komiksie, gdzie wcześniejsze adaptacje odzwierciedlają konwencje swoich czasów. Ten kontrast może być interesujący dla czytelników zainteresowanych historią komiksu, ale dla innych może stanowić pewne rozczarowanie. Ja lubię takie porównania i obie wersje bardzo mi się podobały.

Komu mogę polecić ten komiks? Zapewne jeśli jesteś fanem/fanką prozy Fritz’a Leiber’a to i tak zechcesz mieć tę pozycję na półce. Jeśli jego twórczość nie jest ci bliżej znana, to za rekomendację może posłużyć fakt, że jest to w zasadzie “Conan” czy też może “Baldurs Gate” narysowane przez Mignolę (w dużym uproszczeniu). Klasyka dobrego fantasy, klimatów swords & sorcery czy też Magii i Miecza, do którego żadnego fana nie trzeba dwa razy przekonywać. A wszystko to podlane sosem specyficznego humoru. Moim zdaniem warto\!

**\[Współpraca reklamowa\] Komiks otrzymałem bezpłatnie od wydawnictwa Lost In Time w celu napisania recenzji. Wydawca nie wywierał wpływu na moją opinię.**
