---
title: "„Haerelands\" – trzy opowieści, które rozbudziły mój apetyt na więcej"
slug: "haerelands-recenzja"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/haerelands-recenzja/"
published_at: "2026-03-28T08:59:52.000Z"
updated_at: "2026-03-28T09:00:57.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Recenzje komiksów", "Kultura Gniewu", "Wojtek Odroń", "Jachu Kaczmarczyk"]
excerpt: "„Haerelands\" nie robi wielkiego hałasu wokół siebie, ale po lekturze zostaje w głowie. To starannie narysowany polski komiks fantasy — trzy krótkie opowieści o śmierci, przemijaniu i świecie, który dopiero zaczyna się przed nami otwierać."
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/03/PXL_20260328_084337809.jpg"
feature_image_alt: "„Haerelands\" – trzy opowieści, które rozbudziły mój apetyt na więcej"
language: "pl-PL"
---

# „Haerelands" – trzy opowieści, które rozbudziły mój apetyt na więcej

Lubię komiksy, które nie próbują od razu udowodnić, że są wielkim wydarzeniem. Nie krzyczą rozmachem, nie zasypują czytelnika lawiną nazw własnych i nie udają, że już w pierwszym tomie muszą stworzyć epopeję. „Haerelands" działa inaczej — skromniejszy w tonie, spokojniejszy, ale właśnie dzięki temu całkiem intrygujący.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/03/PXL_20260328_084346664_o.jpg>)

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/03/PXL_20260328_084359923_o.jpg>)

Na album składają się trzy historie. Każda rozgrywa się w innych realiach, każda ma własny klimat. Pierwsza prowadzi nas na ziemie przypominające średniowieczną Anglię, druga przenosi akcję w rejony kojarzące się z Marokiem, trzecia zaś toczy się na skutej lodem wodzie, w przestrzeni surowej i niegościnnej. Scenerie bardzo różne, ale łączy je wyraźna nić — wspólnym mianownikiem tych opowieści jest śmierć.

I chyba właśnie ten motyw spaja „Haerelands" najmocniej. Śmierć nie jest tu prostym finałem ani dekoracją mroczniejszego fantasy. W każdej historii przybiera trochę inną postać — raz wisi nad bohaterami jak fatum, raz staje się częścią drogi, której nie da się ominąć, a innym razem niemal fizycznie przenika całe otoczenie. Dzięki temu album nie sprawia wrażenia zbioru trzech przypadkowych nowelek wrzuconych pod jedną okładkę. To raczej trzy spojrzenia na podobny temat.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/03/PXL_20260328_084416782_o.jpg>)

Podoba mi się też, że te historie nie są przegadane. Twórcy nie próbują wszystkiego objaśniać, nie dopisują nadmiaru dialogów, nie tłumaczą świata na siłę. Czyta się to bardzo dobrze — opowieść płynie gładko, a kolejne sceny mają odpowiedni ciężar. Jest w tym sporo zaufania do czytelnika. Trzeba samemu dopowiedzieć sobie pewne rzeczy — i właśnie to uważam za zaletę.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/03/PXL_20260328_084429296_o.jpg>)

Graficznie „Haerelands" wypada solidnie. Komiks jest ładny, przejrzysty i starannie narysowany, choć raczej klasyczny — bez formalnych fajerwerków ani popisów, które miałyby same w sobie przykuć uwagę. Dla mnie to akurat plus: wszystko jest czytelne, dobrze rozplanowane i podporządkowane historii. Rysunki budują klimat, ale nie próbują za wszelką cenę wychodzić na pierwszy plan. Widać, że twórcy wiedzą, jaki efekt chcą osiągnąć, i konsekwentnie się tego trzymają.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/03/PXL_20260328_084436094_o.jpg>)

Jednocześnie nie jest to jeszcze komiks, który mnie całkowicie porwał. Bardziej widzę w nim obietnicę niż spełnienie — początek świata, który może się ciekawie rozwinąć, ale na razie dostajemy raczej zaproszenie niż pełną deklarację siły. Nie przeszkadza mi to szczególnie, bo ten pierwszy krok jest zrobiony uczciwie i z wyczuciem.

„Haerelands" dobrze wpisuje się też w coraz ciekawszy obraz polskiego fantasy komiksowego. [Po omawianej już przez nas „Bruździe"](<https://blogokomiksach.pl/bruzda-1-w-uscisku-agonii-gumowski-i-pachciarek-recenzja-komiksu/>) dostajemy kolejny albumowy projekt rodzimych autorów, który próbuje budować własny świat i własny ton, zamiast tylko odtwarzać ograne schematy. I nawet jeśli ten album nie uderza z taką siłą, by od razu ogłaszać wielki sukces, to widać tu pomysł, warsztat i cierpliwość.

[Tu zamówisz komiks](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?p1=Blog%20o%20komiksach&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fkomiksy.html&ref=blogokomiksach.pl>)

Ostatecznie mam wobec tego komiksu dość proste odczucie: to rzecz ciekawa, starannie przygotowana i na tyle dobrze pomyślana, że warto dać autorom kredyt zaufania. Nie wszystko musi od razu powalać na kolana rozmachem. Czasem wystarczy, że komiks potrafi zasiać w czytelniku przekonanie, że warto czekać na dalszy ciąg. W przypadku „Haerelands" właśnie tak to działa.

| Tytuł | ["Haerelands"](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fkomiksy.html&ref=blogokomiksach.pl>) |
| --- | --- |
| Seria |  |
| Wydawca | Kultura Gniewu |
| Scenarzysta | Wojtek Odroń, Jachu Kaczmarczyk |
| Rysownik | Wojtek Odroń |
| Kolorysta | Wojtek Odroń |
| Tłumacz |  |
| Rok wydania | 2026 |
| Format | 210x297 mm |
| Okładka | twarda |
| Liczba stron | 88 |
| Cena okładkowa | 79,90 zł |

Komiks na potrzeby recenzji udostępnił wydawca.
