---
title: "„Helen z Wyndhorn\". Barbarzyńcy w wiktoriańskim salonie"
slug: "helen-z-wyndhorn-recenzja"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/helen-z-wyndhorn-recenzja/"
published_at: "2026-06-01T09:11:54.000Z"
updated_at: "2026-06-01T09:11:54.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Recenzje komiksów", "Egmont", "komiks amerykański"]
excerpt: "Tom King i Bilquis Evely biorą gotycką posiadłość, tajemniczy las i przejście do krainy fantasy, a potem opowiadają to wszystko w stylu dziennikarskiej kroniki. „Helen z Wyndhorn\" wygląda jak pulpowa przygodówka, ale w środku jest piękną opowieścią o żałobie i dziedziczeniu rodzinnych mitów."
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/06/PXL_20260601_084356943.jpg"
feature_image_alt: "„Helen z Wyndhorn\". Barbarzyńcy w wiktoriańskim salonie"
language: "pl-PL"
---

# „Helen z Wyndhorn". Barbarzyńcy w wiktoriańskim salonie

„Helen z Wyndhorn" to produkcja na wskroś amerykańska, a bije od niej klimat, który kojarzy mi się raczej z najlepszą szkołą frankofońską. Wiktoriańska posiadłość pełna sekretów. Tajemniczy las. A w lesie ukryte przejście do krain fantasy. Wszystko podane z taką gęstością i powagą, jakiej w superbohaterskim mainstreamie zwykle się nie uświadczy. Polskie wydanie komiksu wypuścił Egmont w tłumaczeniu Tomasza Sidorkiewicza. Za scenariusz odpowiada Tom King, genialne rysunki to sprawa Bilquis Evely, a kolory (super\!) położył Matheus Lopes.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/06/PXL_20260601_084407458_o.jpg>)

O czym to właściwie jest? Rok 1935, C.K. Cole, popularny autor pulpowych opowieści fantasy o wojowniku Othanie, odbiera sobie życie w pokoju motelowym. Jego szesnastoletnia córka Helen trafia do Wyndhorn \- posiadłości dziadka, Barnabasa Cole'a \- pod opiekę guwernantki Lilith Appleton. I tu zaczyna się robić ciekawie, bo Helen to żadna grzeczna Alicja zagubiona w krainie czarów. To dziewczyna poobijana przez żałobę, pijąca, prowokująca, wyglądająca tak, jakby chciała rozwalić wszystko wokół siebie, zanim ktokolwiek zdąży ją zranić.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/06/PXL_20260601_084443912_o.jpg>)

Wyndhorn to klasyczna gotycka rezydencja. Wielki dom, zakazane pokoje, nieobecny patriarcha, służba, która wie więcej, niż mówi. Ale po pierwszym spotkaniu Helen z potworem okazuje się, że fantastyka nie jest tu żadną metaforą ani dekoracją. Barnabas naprawdę zna Inny Świat. Naprawdę z nim walczył. I to właśnie z jego wypraw ojciec Helen ulepił swoje książki o Othanie. Reszta to historia dziewczyny, która w tej fantastycznej krainie szuka dla siebie sensu \- i odkrywa, że eskapizm potrafi działać jak kolejny nałóg.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/06/PXL_20260601_084438338_o.jpg>)

Cała historia jest opowiadana w formie wspomnień byłej guwernantki: dziennikarz przeprowadza wywiad ze starą już Lilith Appleton, a my oglądamy przeszłość przez jej wspomnienia. Dodatkowo dostajemy materiał o dzieciaku, który zakupił taśmy z archiwalnymi nagraniami dotyczącymi sprawy (to chyba wróci w kolejnym tomie).

„Helen z Wyndhorn"  to jeden z najpiękniej narysowanych komiksów amerykańskich, jakie ostatnio przeszły mi przez ręce. Warstwa graficzna to tu nie żadna „ładna oprawa do scenariusza Kinga", tylko równorzędny współautor. Evely w jednej sekwencji potrafi przejść od dusznego, brązowego mroku posiadłości do szerokiej, niemal malarskiej przygodowej fantastyki. A kolory Lopesa dosłownie rozdzielają dwa porządki świata \- przygaszoną, ciężką rzeczywistość Wyndhorn i nasyconą, wręcz halucynacyjną przestrzeń Innego Świata. I co w tym najlepsze: ten eskapizm jest narysowany tak ślicznie, że na chwilę zapomina się, że dla Helen prowadzi on w bardzo ciemne miejsce. Tu drobna ciekawostka \- Evely zgarnęła za „Helen" Eisnera za najlepsze rysunki, a to nie jest nagroda, którą rozdaje się za ładne tła.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/06/PXL_20260601_084425786_o.jpg>)

A skoro przy ciekawostkach jesteśmy \- najważniejszym literackim cieniem nad tym komiksem jest Robert E. Howard, twórca Conana. C.K. Cole, ojciec Helen, został zbudowany na skojarzeniach z jego biografią: pisarz pulpowych opowieści, samobójcza śmierć, legenda, która żyje dłużej niż człowiek. „Helen z Wyndhorn" jest po cichu komiksem o tym, jak literatura zawłaszcza cudze przeżycia i zamienia czyjąś prywatną katastrofę w towar dla fanów.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/06/PXL_20260601_084414787_o.jpg>)

Czego się spodziewać, a czego nie? Choć na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że to skrzyżowanie przygód Conana z Czarnoksiężnikiem Oz, to jednak bliżej temu do gotyckiej powieści rodzinnej \- z wyraźnym echem „Wichrowych Wzgórz" \- niż do pulpy spod znaku „Weird Tales". Choć pulpa też się pojawia, zwłaszcza w bardziej widowiskowym finale.

    ![Okładka komiksu](<https://gildia.pl/media/catalog/product/cache/74c1057f7991b4edb2bc7bdaa94de933/h/e/helen_z_wyndhorn.webp>)    Polecana lektura

### "Helen z Wyndhorn "

To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie rozwój bloga, a cena dla Was pozostaje bez zmian.

 [Sprawdź cenę w Gildii](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fhelen-z-wyndhorn.html&ref=blogokomiksach.pl>)

Nie ukrywam, że King to scenarzysta, który potrafi dzielić. Bywa mocno literacki, momentami wręcz przeładowuje plansze narracją. Ja odbiłem się od jego cyklu z Batmanem. Tyle że akurat w tej historii to działa na plus.

Werdykt? Piękna, dojrzała rzecz. Miks fantasy i pulpowego komiksu grozy w klimatach przełomu XIX i XX wieku, opakowany w rysunki z absolutnie górnej półki. „Helen z Wyndhorn" wygląda jak barbarzyńska fantastyka, ale w środku jest opowieścią o żałobie, rodzinnych mitach i o tym, kto ma prawo opowiadać cudze tragedie. Polecam mocno. I czekam na tom drugi.

| Tytuł | ["Helen z Wyndhorn"](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fkomiksy.html&ref=blogokomiksach.pl>) |
| --- | --- |
| Seria |  |
| Wydawca | Egmont |
| Scenarzysta | Tom King |
| Rysownik | Bilquis Evely |
| Kolorysta | Matheus Lopes |
| Tłumacz | Tomasz Sidorkiewicz |
| Rok wydania | 2026 |
| Format | 17.0x26.0cm |
| Okładka | twarda |
| Liczba stron | 176 |
| Cena okładkowa | 89,99 zł |

\[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA\] Egzemplarz komiksu na potrzeby recenzji dostarczył wydawca. Wydawca nie miał wpływu na moją opinię i nie czytał tekstu przed publikacją.

    Czytajcie nowe teksty z Bloga o Komiksach także w Google Discover  [Obserwuj nas](<https://www.google.com/preferences/source?q=blogokomiksach.pl&ref=blogokomiksach.pl>)
