---
title: "Lumentral. Rafał Spórna. Recenzja komiksu"
slug: "lumentral-rafal-sporna-recenzja-komiksu"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/lumentral-rafal-sporna-recenzja-komiksu/"
published_at: "2025-10-30T10:37:50.000Z"
updated_at: "2026-04-04T17:01:51.000Z"
authors: ["Grzybek"]
tags: ["Recenzje komiksów", "rafał spórna", "Wydawnictwo Kurc", "komiks polski"]
excerpt: "Światło w tym miejscu nie zachowuje się normalnie. Płynie po ścianach jak tłuszcz po zimnym metalu, a powietrze pachnie jak papier fotograficzny po zbyt długiej ekspozycji. Z radia sączy się reklama produktu leczniczego o nazwie Lumentral — głos lektora drży, jakby sam wątpił w swoje istnienie. Kiedy patrzysz na okładkę komiksu, masz wrażenie, że to nie książka, lecz instrukcja obsługi własnego snu. Widzisz coś znajomego – czcionkę, układ, może nawet fragment pamięci – ale im dłużej się przygląd"
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/10/P_20251029_183540.jpg"
feature_image_alt: "Lumentral. Rafał Spórna. Recenzja komiksu"
language: "pl-PL"
---

# Lumentral. Rafał Spórna. Recenzja komiksu

## Światło w tym miejscu nie zachowuje się normalnie. Płynie po ścianach jak tłuszcz po zimnym metalu, a powietrze pachnie jak papier fotograficzny po zbyt długiej ekspozycji. Z radia sączy się reklama produktu leczniczego o nazwie *Lumentral* — głos lektora drży, jakby sam wątpił w swoje istnienie. Kiedy patrzysz na okładkę komiksu, masz wrażenie, że to nie książka, lecz instrukcja obsługi własnego snu. Widzisz coś znajomego – czcionkę, układ, może nawet fragment pamięci – ale im dłużej się przyglądasz, tym bardziej czujesz, że nie patrzysz *na* okładkę. To ona patrzy *na ciebie*.

---

Jeśli już zapoznałeś się z okładką (świetny, swoją drogą, pomysł\!) i wokół ciebie zaczynają dziać się dziwne rzeczy, to prawdopodobnie zrobiłeś coś, przed czym ostrzegała informacja z jej tylnej strony. Znalazłeś się w miejscu pełnym zdarzeń, zostałeś wystawiony na ekspozycję i – co najważniejsze – otworzyłeś opakowanie. Nie ma już powrotu do tego, co było wcześniej.

Rafał Spórna powrócił. Autor „*Alchenitu”* oraz „*Oka Horusa”* tym razem zaatakował nasze umysły medykamentem o osobliwej nazwie „*Lumentral”*. Komiks, podobnie jak poprzednie pozycje autora, ukazał się nakładem Wydawnictwa Kurc.

Muszę przyznać, że Rafał Spórna zaczyna mnie coraz bardziej przerażać i fascynować jednocześnie. Poziom „odklejenia”, na który wszedł, jest niebezpiecznie wysoki – i coraz lepszy. Po przeczytaniu „*Lumentralu”*początkowo nie mogłem się otrząsnąć z pyłu niepoczytalności. Co to było? Co ja właśnie przyjąłem do mojego umysłu? Odłożyłem komiks na półkę, by dzień później sięgnąć po niego ponownie. Przeczytałem go jeszcze raz. I znów potrzebowałem kilku godzin, by ochłonąć, zanim usiadłem do napisania tych słów.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/10/P_20251029_184115_1_1_1_o.jpg>)![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/10/P_20251029_184243_1_1_1_o.jpg>)

To będzie raczej **osobista opinia** niż pełnoprawna recenzja, bo tak naprawdę bardzo trudno ten komiks oceniać według jakichkolwiek schematów.

Fabuła – owszem, jest. Mocno zakręcona i, powiedzmy to wprost, wymagająca. „Przeciętny” czytelnik komiksów może powiedzieć temu tytułowi „nie”, bo prawdopodobnie nie zrozumie go do końca. To nie są faceci w rajtuzach zbawiający świat. Nie ma tu kosmicznej opery mydlanej. Nie poznamy prawdy historycznej ani dramatów rodzinnych w tle. Ale… czy na pewno?

W „*Lumentralu”* poznajemy kilkoro bohaterów, których historie są surrealistyczne, niemal absurdalne. Wszystko rozgrywa się na granicy jawy i snu, często z głębokim psychologicznym podtekstem. Trudno zdradzać fabułę tych luźno połączonych historii bez spojlerów, bo wszystko prowadzi do wielkiego finału, w którym odkrywamy prawdę o samym *Lumentralu*. Mogę zdradzić tylko tyle: z pozoru prozaiczne sytuacje życiowe bardzo szybko przybierają schizofreniczne formy. Czytelnik zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i bardzo trudno jest później do niej wrócić.

Jeśli jesteście fanami twórczości Davida Lyncha, ten komiks jest właśnie dla was. Oniryczność, metafory, niepokój – to język, którym Spórna mówi wprost do podświadomości.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/10/P_20251029_184411_1_1_1_o.jpg>)![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/10/P_20251029_184548_1_1_1_o.jpg>)

Początkowo wielowątkowość może przytłaczać. Scenariusz „*Lumentralu”* przypomina labirynt, w którym trudno się odnaleźć. Z czasem jednak, gdy znajdziemy klucz, wszystko zaczyna nabierać sensu. Umysł wciągnięty w pułapkę postrzegania zaczyna pracować intensywniej. W tym całym surrealizmie zaczynamy rozpoznawać znajome gałęzie rzeczywistości – i chwytając się ich, stabilizujemy spojrzenie na całość.

A jak wygląda strona graficzna? Od razu rzuca się w oczy inspiracja Charlesem Burnsem czy Davidem Laphamem. Rysunki nie dążą do realistycznego odwzorowania – i całe szczęście. Styl idealnie współgra z treścią i scenariuszem. Choć kreska jest uproszczona, w wielu kadrach widać duże nagromadzenie detali. Miejscami autor wkleja komputerowo generowane ilustracje – ale jest ich dosłownie garstka, użyta jedynie dla podkreślenia wyjątkowych momentów. Kreska jest solidna, mocna, chwilami psychodeliczna. Kadrowanie pozostaje raczej klasyczne – nie znajdziemy tu zbyt wielu splashy czy rysunków „wychodzących” poza ramki, ale to zabieg celowy.

Komiks jest czarno\-biały, a autor umiejętnie wykorzystuje kontrasty, by nadać całości surrealistyczny, momentami mroczny wyraz. Ilustracje stają się językiem, który mówi więcej niż dialogi: linie, plamy, cienie sugerują ruch, przemianę, niepokój. To grafika, która każe się zatrzymać, cofnąć, zastanowić – a potem ruszyć dalej.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/10/P_20251029_184732_1_1_1_o.jpg>)![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2025/10/P_20251029_184933_1_1_1_1_o.jpg>)

Rafał Spórna w „*Lumentralu”* po raz kolejny nie boi się przekraczać granicy między komiksem a eksperymentem. Jego narracja i warstwa wizualna współgrają, tworząc klimat, jakiego w polskim komiksie nie spotyka się często. Czarno\-biała oprawa i temat świadomości oraz percepcji nadają mu głębię refleksji – nie tylko estetycznej, ale i emocjonalnej. Jeśli pozwolisz sobie zanurzyć się w tę historię, czeka cię doświadczenie, nie tylko lektura.

[Tu kupisz tanio komiksy](<https://go.buybox.click/linkclick_9890_506?p1=grzybek&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fkomiksy.html&ref=blogokomiksach.pl>)

Jak już wspominałem – „*Lumentral”* to komiks wymagający, trudny w odbiorze. Łatwo się nim sparzyć. Ale mimo tych kilku zgrzytów uważam, że naprawdę warto po niego sięgnąć. Odlecieć. Dać umysłowi odmienne stany świadomości. To podróż w labirynt własnej percepcji. Tym bardziej, że końcówka pokazuje światło prawdy.

Łykajcie „*Lumentral”*\!

Komiks został wydany przez [**Wydawnictwo Kurc**](<https://kurc.com.pl/?ref=blogokomiksach.pl>).

Tytuł: Lumentral
Scenariusz i ilustracje: Rafał Spórna
Format: 165 x 235 mm
Okładka: miękka
Ilość stron: 160 (cz\-b)
Rok wydania: 2025
Cena detaliczna: 59,90 zł

***Zamieszczone w recenzji obrazy pochodzą z omawianego komiksu i zostały wykorzystane wyłącznie w celach informacyjnych i promocyjnych, w ramach dozwolonego użytku recenzenckiego. Nie są w żaden sposób używane ani udostępniane w celach szkolenia systemów sztucznej inteligencji.***
