---
title: "Z Polski do Paryża i Nowego Jorku. Jak polscy twórcy komiksu trafiają za granicę?"
slug: "polscy-tworcy-komiksu-za-granica-gik-2026"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/polscy-tworcy-komiksu-za-granica-gik-2026/"
published_at: "2026-10-26T13:00:05.000Z"
updated_at: "2026-10-26T13:00:05.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Górnośląska Impreza Komiksowa", "rynek wydawniczy", "Łukasz Wojciechowski", "Maria Rostocka", "Anna Wieszczyk", "Rafał Szłapa", "Zavka"]
excerpt: "Jedną z autorek wydawca zaczepił na festiwalu w Angoulême, drugą wypatrzył na DeviantArcie amerykański twórca. Na Górnośląskiej Imprezie Komiksowej polscy komiksiarze opowiedzieli, jak trafili do wydawców we Francji i USA i jak się tam pracuje."
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/10/PXL_20261010_094722134-1.jpg"
feature_image_alt: "Z Polski do Paryża i Nowego Jorku. Jak polscy twórcy komiksu trafiają za granicę?"
language: "pl-PL"
---

# Z Polski do Paryża i Nowego Jorku. Jak polscy twórcy komiksu trafiają za granicę?

Podczas 5. Górnośląskiej Imprezy Komiksowej, 10 października w Gliwicach, temat zagranicy wracał na kilku panelach. [Łukasz Wojciechowski](<https://blogokomiksach.pl/tag/lukasz-wojciechowski/>) i [Maria Rostocka](<https://blogokomiksach.pl/tag/maria-rostocka/>) wydają we Francji, [Zavka](<https://blogokomiksach.pl/tag/zavka/>) właśnie tam debiutuje, a [Anna Wieszczyk](<https://blogokomiksach.pl/tag/anna-wieszczyk/>) od lat rysuje dla Amerykanów. [Rafał Szłapa](<https://blogokomiksach.pl/tag/rafal-szlapa/>) dostał niedawno sygnał z USA. Każde z nich trafiło za granicę inną drogą i każde opowiadało o tym bez lukru.

## Wojciechowski. Przez polskiego wydawcę do Paryża

Łukasz Wojciechowski to wrocławski architekt, który rysuje komiksy w AutoCAD\-zie. Za granicą znalazł się trochę przypadkiem. Około 2018 r. wysłał swój komiks do Kultury Gniewu, wydawnictwa, które mu się podobało, choć nikogo tam nie znał. Wydawnictwo komiksu nie wzięło, ale zaczęło z nim rozmawiać i pokazało pracę francuskiemu agentowi. Ten zaniósł ją do paryskiego Çà et là.

[Łukasz Wojciechowski. Komiksy rysowane w AutoCAD\-zie. GIK 2026](<https://www.youtube.com/embed/lgsQ5fNdqE8?start=11&feature=oembed>)

W Çà et là ukazał się jego debiut „Ville nouvelle” (2020), a potem kolejne albumy, m.in. „Soleil mécanique” i „Dum Dum”. Po kilku latach to francuski wydawca sam zaczął pytać, czy autor coś robi. „Dum Dum” wróciło potem do Polski, w Kulturze Gniewu.

Wojciechowski nie zna francuskiego. Pisze po polsku, tłumaczy na angielski i w tym języku pracuje z wydawcą. Właściciela wydawnictwa opisuje jako „typowego Francuza”, sarkastycznego i mówiącego wprost. Autorowi to odpowiada, bo nie ma wykształcenia plastycznego ani literackiego i potrzebuje szczerej oceny. Wysyła więcej komiksów, niż się ukazuje, a niektórych wydawca nawet nie komentuje. — Po czasie jestem wdzięczny, bo jak sobie przypominam odrzucone rzeczy, to myślę: o Jezu, dobrze, że to odrzucił — mówił.

## Zavka. Wydawca podszedł na festiwalu

Zavka, czyli Katarzyna Zawadka, dziesięć lat temu przyjechała na swój pierwszy festiwal z kilkudziesięcioma egzemplarzami zinów. Dziś jej „Promienie Xi” ukazały się we Francji jako „Rayons Xi”. Wydawcę spotkała w Angoulême. — Wydawca mnie znalazł, więc to chyba najfajniejszy sposób — mówiła. Podejrzewa, że jej prace widział już wcześniej na innych targach.

[Zavka o „Promieniach Xi” i nowej powieści graficznej](<https://www.youtube.com/embed/_x8im-RTakA?start=5&feature=oembed>)

O odbiorze we Francji mówi ostrożnie, bo tam nie mieszka i zna go głównie z recenzji, które próbowała czytać. — Mam wrażenie, że tam tyle komiksów wydają, że to jest trochę kropla w morzu ten mój komiks — przyznała. Mimo to chce iść dalej. „Promienie Xi” mają się ukazać także w innych krajach, m.in. we Włoszech. Kolejne komiksy też chciałaby wydawać za granicą.

## Rostocka. Komiks pisany dla Francuzów

Maria Rostocka ma z Francją osobisty związek. Spędziła tam część dzieciństwa i, jak przypomina Instytut Polski, nauczyła się czytać na komiksach. Jej „Koniec lipca” zdobył tytuł albumu roku na łódzkim festiwalu, a po francuskim debiucie od razu trafił do nominowanych w Angoulême.

[Maria Rostocka o „Małym palcu pod gilotynę”. GIK 2026](<https://www.youtube.com/embed/Ksj4MRL3bpU?start=6&feature=oembed>)

Najnowszy komiks Rostockiej, „Mały palec pod gilotynę”, ukazał się najpierw we Francji jako „Le petit doigt sous la guillotine”. To historia dziesięcioletniej Marii, która pod koniec lat 80. wyjeżdża z Polski do Francji. Autorka przyznała, że od początku pisała go z myślą o francuskim czytelniku. Chciała powiedzieć Francuzom rzeczy, które zawsze chciała im powiedzieć „bardziej dosadnie”. Chodziło jej przede wszystkim o to, z jaką traumą wchodzą w życie Polacy i jak bardzo różni się ich doświadczenie wojny od tego, które Francuzi znają z własnych komiksów.

    ![Gildia.pl](<https://gildia.pl/media/logo/stores/1/Logo_gildia_20_lat.png>)   **Komiksy, które warto mieć na półce** Sprawdź aktualne premiery i przedsprzedaże w Gildii.   [Sprawdź komiksy →](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2F%2Fkomiksy.html%3Fspecial_categories%3DPrzedsprzeda%25C5%25BC&ref=blogokomiksach.pl>)

Prowadzący spotkanie Marek Turek chwalił, że komiks działa też dla polskiego czytelnika. Rostocka przyznała, że czytelnicy we Francji chwalą historię, ale część narzeka właśnie na wątki z polskiej historii.

## Wieszczyk. Z DeviantArtu do nagrody Nebula

Anna Wieszczyk pracuje dla rynku amerykańskiego najdłużej z tej grupy. Jak przypomniał prowadzący Paweł Młynarczyk, w 2008 r. jej prace znalazł na DeviantArcie Matt Pizzolo, twórca „Godkillera”. Studiowała wtedy jeszcze na ASP w Katowicach. Inni odradzali mu tę współpracę, ale się uparł. Potem przyszły kolejne tytuły, m.in. „Lucid”, do którego prawa kupiło Warner Bros., i „Home” z Julio Antą dla Image Comics. W tym roku narysowany przez nią „Mary Shelley's School for Monsters: The Killing Stone” zdobył pierwszą w historii Nebulę za komiks.

[„Komiks na planecie Nebula”. Anna Wieszczyk w Gliwicach \| GIK 5 \| 2026](<https://www.youtube.com/embed/d9sqCEgOWlI?start=13&feature=oembed>)

Cała współpraca odbywa się mailowo. W USA Wieszczyk była tylko raz i nigdy nie trafiła na Comic\-Con w San Diego. Projekty czasem znajduje sama, aplikując na ogłoszenia, a czasem to wydawcy piszą do niej. Z doświadczenia wie, że to drugie wychodzi lepiej. Nie ukrywa też, że nie zawsze może wybierać. — Nie mam takiej dużej sprawczości i na przykład nie mogę sobie przebierać i wybrać najlepszego scenariusza — mówiła.

Po Nebuli nie dostała żadnych nowych propozycji. Część winy bierze na siebie, bo prac komercyjnych w ogóle nie promuje. Swoją autorską twórczość publikuje pod pseudonimem Oasis of Hate i oddziela ją od pracy na zlecenie grubą kreską.

## Szłapa. Sygnał z Tokyopop

Rafał Szłapa, twórca „Blera”, przyznał, że jego niespełnionym marzeniem jest wydawanie w USA. Na rynku amerykańskim już raz zadebiutował, rysunkami do komiksu wydawnictwa Capstone. Teraz pojawiła się kolejna szansa. Szłapa narysował krótką historię do antologii prowadzonej przez Davida Lloyda. Potem do niego i do scenarzysty odezwała się osoba z Tokyopop, która chciałaby rozwinąć tę historię w dłuższą formę. Szłapa studzi jednak entuzjazm. — Może z tego nic nie będzie, bo oni robią komiksy po 200 stron, bo oni mangi robią. I scenarzysta już do mnie pisze „sensei”, więc zaczynam się bać — żartował.

[„Chciałem być Wróblewskim”. Rafał Szłapa na GIK 2026](<https://www.youtube.com/embed/qm2Jb75dX64?start=861&feature=oembed>)

## Kropla w morzu

Za każdym razem przewijało się to samo zdanie. Wojciechowski użył go przy francuskich recenzjach, Zavka przy swoim debiucie. Na rynku, na którym co roku ukazują się tysiące albumów, polski autor jest kroplą w morzu. Wojciechowski dodał jednak, że skoro to morze, to czasem jakaś fala taką kroplę podchwyci. W jego przypadku recenzji było dużo i, jak przyznał z zakłopotaniem, dobrych.

Zapisy wszystkich tych rozmów można obejrzeć na naszym kanale YouTube.
