---
title: "Stronniczy? Tak. I słusznie. Recenzja komiksu „Red Road” od Scream"
slug: "red-road-derib-recenzja"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/red-road-derib-recenzja/"
published_at: "2026-04-21T06:47:38.000Z"
updated_at: "2026-04-21T06:47:38.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Recenzje komiksów", "scream comics", "komiks frankofoński", "Derib"]
excerpt: "Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem po zamknięciu ostatniej strony „Red Road”, było odpalenie przeglądarki i zamówienie poprzedzającego cyklu „Narodzony dwukrotnie”. W zasadzie już chyba ten odruch stanowi moją opinię o komiksie, ale skoro nalegacie na recenzję, to zapraszam!"
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/04/PXL_20260421_063247163-1.jpg"
feature_image_alt: "Stronniczy? Tak. I słusznie. Recenzja komiksu „Red Road” od Scream"
language: "pl-PL"
---

# Stronniczy? Tak. I słusznie. Recenzja komiksu „Red Road” od Scream

„Red Road" to zbiorcze wydanie czterech albumów szwajcarskiego rysownika Deriba, opublikowane przez Scream Comics w 2026 roku. Seria ukazywała się oryginalnie nakładem belgijskich wydawców między 1988 a 1998 rokiem i jest drugą epoką wielkiej sagi indiańskiej tego autora. Śledzimy losy Amosa Lamberta – szesnastolatka z rezerwatu Pine Ridge w Południowej Dakocie, prawnuka legendarnego szamana. Są tu i biali, ale raczej jako element scenerii. I to raczej tego gorszego rodzaju.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/04/PXL_20260421_063314310_o.jpg>)

Żeby zrozumieć, skąd bierze się ta obsesja na punkcie Indian, trzeba wiedzieć coś o autorze. Poniżej wyniki mojego researchu.

**Derib** to pseudonim Claude'a de Ribaupierre'a, Szwajcara urodzonego w 1944 roku. Zanim trafił do Brukseli i komiksu, uczył jazdy konnej – może dlatego konie w jego rysunkach wyglądają jak żywe i zaraz wyjdą ze strony. Do branży wszedł przez studio Peyo (tak, tego od Smerfów), gdzie poznał całe złote pokolenie franco\-belgijskiej BD. Franquin, Jijé, Roba – nieźle jak na pierwsze miejsce pracy.

Zanim stworzył „Red Road", miał na koncie dwa hity. „Yakari" – kultową serię dla dzieci o małym Siuksie gadającym ze zwierzętami, przetłumaczoną na wiele języków i zekranizowaną. Oraz „Buddy Longway" – western, w którym bohater robił coś wtedy rewolucyjnego: starzał się, miał wady i wątpliwości. W 1972 roku, kiedy komiksowi herosi byli z definicji niezwyciężeni, to był mały przewrót.

[Komiks jest dostępny w Gildii. Sprawdź cenę](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?p1=Blog%20o%20komiksach&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fkomiksy.html&ref=blogokomiksach.pl>)

Jest jeszcze jeden tytuł wart wspomnienia: „Jo" z 1991 roku – według specjalistów pierwszy na świecie komiks traktujący o AIDS. Facet konsekwentnie ciągnął tematy, które inni omijali.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/04/PXL_20260421_063303580_o.jpg>)

„Red Road" jest trzecim wierzchołkiem jego tryptyku indiańskiego. „Yakari" – dla dzieci, kolorowo. „Buddy Longway" – okiem białego trapera żyjącego z Indianką. „Red Road" – z perspektywy samych Indian, bez taryfy ulgowej. Trzy różne kąty widzenia tej samej kultury, rozłożone na trzy dekady pracy.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/04/PXL_20260421_063321476_o.jpg>)

Akcja „Red Road” toczy się w Pine Ridge. To rezerwat Oglala Lakota w Południowej Dakocie – jeden z najbiedniejszych okręgów całych Stanów Zjednoczonych. W latach 90., kiedy rozgrywa się historia Amosa, stopa bezrobocia przekraczała tam 80 procent. Derib nie wymyślił tej scenerii – wplótł w fabułę realne tło historyczne, włącznie z oblężeniem Wounded Knee w 1973 roku: 71\-dniowa akcja American Indian Movement, rządowe obietnice, których nikt nie dotrzymał, i późniejsze mordowanie przywódców ruchu.

Komiks jest przepięknie zilustrowany – i to nie jest komplement z grzeczności. Kadry nie siedzą grzecznie w ramkach. Rozlewają się, zajmują całe plansze, oddychają. Wielkie niebo nad prerią, stada bizonów, zmarszczona twarz starego Erika – każdy detal jest na miejscu, a mimo to rysunek nigdy nie wpada w fotograficzny realizm.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/04/PXL_20260421_063352386_o.jpg>)

Komiks nie jest też przegadany, a to wada, na którą choruje połowa europejskich komiksów. Proporcje między obrazem a tekstem są tu wzorcowe. Cztery albumy, 240 stron w dużym formacie Screama – przeleciały mi na jednym posiedzeniu.

Zagraniczni recenzenci zarzucali Deribowi, że jest stronniczy. Biali są jednowymiarowi, Indianie szlachetni. Może to i uczciwy zarzut. Ale jednocześnie trudno traktować go serio, skoro Ameryka naprawdę wytrzebiła bizony metodycznie i świadomie – żeby pozbawić Indian podstawy wyżywienia (mechanizm jest dokładnie opisany w komiksie). Wymordowała co i kogo się dało, a niedobitków zamknęła w rezerwatach.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/04/PXL_20260421_063421706_o.jpg>)

Gdyby ktokolwiek przeprowadził dziś akcję na taką skalę, nazwalibyśmy to ludobójstwem bez mrugnięcia okiem. No chyba że ten ktoś akurat sieje karabinami i dronami pokój i demokrację w krajach ze złożami ropy \- wtedy wszyscy poklepują się po plecach licząc na profity.

Tak więc tak – i ja jestem zatem stronniczy, ale opowiadam się po stronie Amosa, podobnie jak autor.

![](<https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/04/PXL_20260421_063400108_o.jpg>)

„Red Road” to komiks dla każdego, kto lubi europejskie „BD” i nie boi się historii, które poruszają trudne tematy. Dla fanów Serpieriego, Blancquarta, Hermanna – klimatycznej, realistycznej kreski z konkretną treścią w środku. A jeśli zastanawiacie się, czy w 2025 roku warto sięgać po komiks skończony w 1998, to mówię: warto.

„Red Road" to także dramat z upartą nadzieją w tle. Momentami brutalny, zawsze rysowany z klasą, oldschoolowy w najlepszym sensie. Po skończonej lekturze z reguły staram się w jednym, dwóch słowach zrobić sobie „etykietę” w głowie o danym komiksie. Tu pierwszym skojarzeniem „na szybko” było: „piękna historia”. I jak wspomniałem wcześniej, od razu zamówiłem „Narodzonego dwukrotnie” (komiksy można czytać niezależnie).

| Tytuł | ["Red Road"](<https://go.buybox.click/linkclick_7282_506?&url=https%3A%2F%2Fgildia.pl%2Fkomiksy.html&ref=blogokomiksach.pl>) |
| --- | --- |
| Seria |  |
| Wydawca | Scream Comics |
| Scenarzysta | Derib |
| Rysownik | Derib |
| Kolorysta | Derib |
| Tłumacz | Jakub Syty |
| Rok wydania | 2026 |
| Format | 240 x 320 mm |
| Okładka | twarda |
| Liczba stron | 276 |
| Cena okładkowa | 199,99 zł |

Egzemplarz komiksu na potrzeby recenzji dostarczył wydawca.
