---
title: "„Strugliny” wyglądają jak antologia. Jakub Kwiatkowski zrobił je sam"
slug: "strugliny-wygladaja-jak-antologia-jakub-kwiatkowski-zrobil-je-sam"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/strugliny-wygladaja-jak-antologia-jakub-kwiatkowski-zrobil-je-sam/"
published_at: "2026-10-12T15:51:14.000Z"
updated_at: "2026-10-12T15:51:14.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Jakub Kwiatkowski", "Górnośląska Impreza Komiksowa", "mandioca"]
excerpt: "Każda strona „Struglin” wygląda inaczej. Jakub Kwiatkowski opowiedział na GIK, jak powstał jego najbardziej osobisty komiks."
feature_image: "https://blogokomiksach.pl/content/images/2026/10/PXL_20261010_102025667.jpg"
feature_image_alt: "„Strugliny” wyglądają jak antologia. Jakub Kwiatkowski zrobił je sam"
language: "pl-PL"
---

# „Strugliny” wyglądają jak antologia. Jakub Kwiatkowski zrobił je sam

„Strugliny” to pierwszy komiks, do którego [Jakub Kwiatkowski](<https://blogokomiksach.pl/tag/jakub-kwiatkowski/>) sam napisał scenariusz. Wcześniej był rysownikiem. Narysował „Circus Magnum” do scenariusza Pawła Rzodkiewicza, wydane przez [Mandiocę](<https://blogokomiksach.pl/tag/mandioca/>) w 2024 r., i jedną z historii w antologii „Trójwymiar”. „Strugliny” ukazały się w Mandioce kilka tygodni temu. O komiksie autor rozmawiał 10 października w Gliwicach, podczas 5. [Górnośląskiej Imprezy Komiksowej](<https://blogokomiksach.pl/tag/gornoslaska-impreza-komiksowa/>), z Piotrem Grochowskim.

## Antologia jednego autora

Grochowski opowiedział anegdotę z Łodzi, gdzie kupił komiks na festiwalowym stoisku. Pokazywał go potem przypadkowym osobom. Otwierały „Strugliny” na losowych stronach i były przekonane, że to antologia różnych twórców. Każda strona wygląda inaczej: zmienia się technika, stylistyka i kolorystyka.

Kwiatkowski tłumaczy, że nie był to wyrachowany zabieg. Formę zwykle narzucała mu sama scena, już na etapie scenariusza albo nawet pierwszego pomysłu. Najtrudniejsze było pisanie. — Rysowanie to było już tylko sfinalizowanie całej sytuacji — mówił.

## Nożyczki zamiast kredek

Jest jeden wyjątek, który zaskoczył samego autora. Dwie strony „Struglin” to wycinanki z kolorowego papieru. Kwiatkowski bawił się tą techniką wcześniej, kiedy po przeprowadzce chciał czymś zapełnić ściany, i zrobił sporo wycinanek w dużym formacie.

Do komiksu miał jednak nie trafić żaden papier. Feralna strona miała powstać kredkami, jak wiele innych. — W pewnym momencie powiedziałem, że ja tego nie jestem w stanie narysować kredkami. I nagle przyszło do mnie jak natchnienie, że sięgnąłem po papier kolorowy i zacząłem ciąć — opowiadał.

Obie strony zrobił w jedno popołudnie i wieczór, po czym padł ze zmęczenia. Czuł jednak, że idzie w dobrym kierunku i że tylko tak może tę scenę ekspresyjnie wyrazić.

## Wióry z ołówka

Sam tytuł też wziął się z narzędzi. Strugliny to po polsku wióry, które zostają po temperowaniu ołówka albo kredki. Ołówek widać na okładce, a kredki posłużyły do narysowania komiksu, więc tytuł spina formę z treścią.

Jeden z recenzentów jeszcze przed premierą zauważył, że „strugliny” brzmią jak angielskie „struggle”, czyli zmaganie. Autor przyznał, że to czysty przypadek, choć sam lubi to słowo i nigdy na to nie wpadł. Po lekturze recenzji uznał, że lepiej nie mógłby tytułu dopasować.

## Najważniejszy komiks w życiu

„Strugliny” to autobiograficzna, bardzo osobista opowieść, osadzona na przełomie PRL\-u i lat 90. — Absolutnie to jest dotychczas najważniejszy komiks w moim życiu — mówił Kwiatkowski. Przyznał, że pracując nad scenariuszem, nie potrafił niczego w sobie cenzurować. Czasem zastanawia się, czy nie był to brak rozwagi. Reakcje czytelników uspokajają go jednak. — Tak bardzo się odsłoniłem, ale to, jak ludzie na to reagują, jest kojące, więc mam poczucie, że chyba było warto — przyznał.

Całą rozmowę z GIK można obejrzeć poniżej.

[„Komiks to moja terapia”. Jakub Kwiatkowski na GIK 5 \| 2026 \| Gliwice](<https://www.youtube.com/embed/u3YrXLpMo8Q?feature=oembed>)
