---
title: "Thorgal – Młodzieńcze lata #10. Sydonia. Recenzja komiksu"
slug: "thorgal-modziencze-lata-10-sydonia"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia/"
published_at: "2022-09-27T13:16:00.000Z"
updated_at: "2022-09-27T13:16:03.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Egmont", "Recenzje komiksów", "Thorgal"]
excerpt: " \n\n\n\nWbrew wcześniejszym pogłoskom, album „Łzy Hel” nie był ostatnim tomem serii „Thorgal – Młodzieńcze lata”.  Na rynku pokazała się właśnie dziesiąta część – „Sydonia” - i wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec przygód przybysza z gwiazd. Zakończenie sugeruje bowiem, że możemy się spodziewać kolejnej części. A w zasadzie będzie ona konieczna. Ale po kolei.\n\nOd kilku zeszytów na łamach serii „Thorgal – Młodzieńcze lata” śledziliśmy losy głównego bohatera uwikłanego w konflikt sukcesy"
feature_image: "https://static.blogokomiksach.pl/images/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia_1.jpg"
feature_image_alt: "Thorgal – Młodzieńcze lata #10. Sydonia. Recenzja komiksu"
language: "pl-PL"
---

# Thorgal – Młodzieńcze lata \#10. Sydonia. Recenzja komiksu

![](<https://static.blogokomiksach.pl/images/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia_1.jpg>)

Wbrew wcześniejszym pogłoskom, album „Łzy Hel” nie był ostatnim tomem serii „Thorgal – Młodzieńcze lata”.  Na rynku pokazała się właśnie dziesiąta część – „Sydonia” \- i wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec przygód przybysza z gwiazd. Zakończenie sugeruje bowiem, że możemy się spodziewać kolejnej części. A w zasadzie będzie ona konieczna. Ale po kolei.

Od kilku zeszytów na łamach serii „Thorgal – Młodzieńcze lata” śledziliśmy losy głównego bohatera uwikłanego w konflikt sukcesyjny o tron Danii. Po śmierci króla Haralda Sinozębego, jego syn Swen postanawia wrócić do ojczyzny i upomnieć się o koronę. Przeczuwa jednak, że sprawa nie będzie prosta – jest bękartem z nieprawego łoża, co może podważyć jego roszczenia. Chce, by Thorgal wrócił z nim na królewski dwór i pomógł odzyskać królewskie insygnia.

Młody wiking ma wobec Swena dług honorowy, więc niewiele ma do gadania – rusza na kolejną wyprawę zostawiając Aaricię pod opieką zaprzyjaźnionych wikingów. Przeczucia Swena są słuszne – kiedy na dwór docierają wieści o śmierci Haralda sytuacja zaczyna się komplikować. Niespodziewanie o władzę upomina się młodziutka córka Sinozębego – księżniczka Sydonia, której nie w smak jest powrót Swena. Tak w skrócie przedstawia się fabuła 10 tomu serii „Thorgal – Młodzieńcze lata”.

![](<https://static.blogokomiksach.pl/images/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia_2.jpg>)

Podobnie jak w poprzednich albumach scenarzysta (Yann le Pennetier) dalej rozwija sagę wikingów z kraju Danów, której tło stanowi walka o tron. Saga ta – owszem – jest całkiem interesująca. Odniosłem jednak wrażenie, że komiks o perypetiach Swena Widłobrodego i Haralda Sinozębego mógłby stanowić zupełnie osobną historię, niekoniecznie osadzoną w świecie Thorgala. Przybysz z gwiazd przewija się co prawda przez karty opowieści, ale momentami miałem wrażenie, gra tu jedynie postać drugoplanową. Pierwsze skrzypce grają Sydonia i Swen.

![](<https://static.blogokomiksach.pl/images/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia/thorgal-modziencze-lata-10-sydonia_3.jpg>)

Abstrahując od tego faktu, generalnie komiks jest całkiem przyjemną lekturą, która fabularnie spina wątki z poprzednich części i prowadzi do finału. Być może początek jest nieco rozwleczony i przegadany, ale z biegiem kolejnych stron lektura zaczyna nabierać tempa i wciągać w historię. Miłośnicy wikińskich klimatów nie będą mieli powodów do narzekania. Yann odwołuje się do folkloru i podań ludowych, pokazuje zwyczaje panujące wśród wikingów, a rysownik (Roman Surżenko) barwnie ilustruje liczne sceny walki i uzbrojenie z tamtej epoki. Komiks zawiera też kilka interesujących zwrotów akcji, przez co historia nie jest liniowa i potrafi zaskoczyć czytelnika.

Wydaje się też, że album „Sydonia” na dobre kończy sagę Widłobrodego, a kolejne albumy przeniosą nas już w inne klimaty. A że będą kolejne albumy „Młodzieńczych lat”, to rzecz raczej przesądzona. Yann zakończył bowiem opowieść klasycznym cliffhangerem. Ciąg dalszy musi więc nastąpić.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji.
