---
title: "Zakochany Arlekin, martwy anioł i tajemniczy kot. Czytam „Stwory Nocy i inne historie” Gaimana"
slug: "zakochany-arlekin-martwy-anio-i"
canonical_url: "https://blogokomiksach.pl/zakochany-arlekin-martwy-anio-i/"
published_at: "2023-03-28T18:13:00.000Z"
updated_at: "2023-03-28T18:13:44.000Z"
authors: ["Wojtek"]
tags: ["Neil Gaiman", "Recenzje komiksów"]
excerpt: " \n\n\n\n\n\nNetfliksowy serial „Sandman” rozbudził we mnie apetyt na komiksy Neila Gaimana. Nie będę udawał, że jestem wielkim znawcą jego twórczości. Oprócz komiksów o Władcy Snów czy recenzowanej przeze mnie niedawno „Śmierci”, czytałem tylko kilka jego nowelek. Z ochotą sięgnąłem więc po dostępną w mojej osiedlowej bibliotece pozycję „Stwory Nocy i inne historie”. I muszę powiedzieć, że to całkiem udany komiks. Jeden z tych, które warto mieć na swojej półce i czasami do nich wracać (muszę więc sob"
feature_image: "https://static.blogokomiksach.pl/images/zakochany-arlekin-martwy-anio-i/zakochany-arlekin-martwy-anio-i_1.jpg"
feature_image_alt: "Zakochany Arlekin, martwy anioł i tajemniczy kot. Czytam „Stwory Nocy i inne historie” Gaimana"
language: "pl-PL"
---

# Zakochany Arlekin, martwy anioł i tajemniczy kot. Czytam „Stwory Nocy i inne historie” Gaimana

![](<https://static.blogokomiksach.pl/images/zakochany-arlekin-martwy-anio-i/zakochany-arlekin-martwy-anio-i_1.jpg>)

Netfliksowy serial „Sandman” rozbudził we mnie apetyt na komiksy Neila Gaimana. Nie będę udawał, że jestem wielkim znawcą jego twórczości. Oprócz komiksów o Władcy Snów czy recenzowanej przeze mnie niedawno „Śmierci”, czytałem tylko kilka jego nowelek. Z ochotą sięgnąłem więc po dostępną w mojej osiedlowej bibliotece pozycję „Stwory Nocy i inne historie”. I muszę powiedzieć, że to całkiem udany komiks. Jeden z tych, które warto mieć na swojej półce i czasami do nich wracać (muszę więc sobie kupić).

„Stwory Nocy i inne historie” to zbiór pięciu opowieści komiksowych, które są adaptacją nowel Neila Gaimana. Wydaje mi się, że niektóre z nich były już wcześniej wydane na naszym rynku. A na pewno opowieść „Morderstwa i Tajemnice”, bo ten komiks nawet miałem. Tematyka poruszanych w „Stworach” historii jest różnorodna, ale mają wspólny mianownik – to fantastyka z domieszką tajemniczości i grozy. Tej specyficznej mieszanki gaimanowskiego klimatu. Opowieści ilustrowało kilku artystów, mamy więc do czynienia z przeróżnymi stylami graficznymi – od klasycznych po fotorealistyczne.

Album otwiera opowieść o nieszczęśliwie zakochanym Arlekinie. Psotniku niewidocznym dla ludzkiego oka, ale podążającym niczym cień w ślad za swoją Kolombiną. Jako dowód miłości już na pierwszych kadrach przybija krwawiące serce do drzwi swojej wybranki. Historia „Arlekin i walentynki” została zilustrowana przez Johna Boltona i niewątpliwie wyróżnia się na tle albumu. Zastosowano tu bowiem wspomnianą wyżej fotorealistyczną grafikę. Obrazy wyglądają niczym przerobione zdjęcia (a może i nimi są w rzeczywistości).

Dalej mamy „Morderstwa i Tajemnice”. Opowieść o morderstwie w mieście aniołów. Głównym bohaterem jest skrzydlaty Raguel, który prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczego zgonu. Opowieść poznajemy z perspektywy pewnego staruszka, który wciąga w dyskusję bohatera nowelki. Nawiasem mówiąc, wizytującego Los Angeles. Na uwagę zasługuje tu nieco tragiczna postać Lucyfera, anioła będącego jeszcze wówczas w boskich zastępach. Tę część narysował fenomenalny P. Craig Russell.

Dwie kolejne nowelki \- „Cena” i „Córka Sów” \- zostały zilustrowane przez Michaela Zull'a. Pierwsza z nich opowiada o tajemniczym czarnym kocie, który przybłąkał się do domu głównego bohatera. Czy jest on wrogiem, czy wręcz przeciwnie – przyjacielem? Bo jego obecność wiąże się z dziwnymi zjawiskami wśród domowników. Ta niezbyt długa opowieść podobała mi się najbardziej w całym albumie. Z kolei „Córka Sów” to historia o tym, jak kończy się nękanie zagubionych i porzuconych kobiet. Wydaje mi się, że nawiązuje do staroangielskich legend, ale ręki nie dam sobie uciąć.

![](<https://static.blogokomiksach.pl/images/zakochany-arlekin-martwy-anio-i/zakochany-arlekin-martwy-anio-i_2.jpg>)

Michael Zull zilustrował swoją charakterystyczną kreską także kolejną historię w albumie \- „Fakty w sprawie odejścia Panny Finch”. Tu grupka przyjaciół udaje się na specyficzne cyrkowe przedstawienie. Jawa miesza się tu ze snem, fakty z fantastyką, groteska z realizmem. Ostatnie opowiadanie „Zakazane narzeczone niewolników bez twarzy w sekretnym domu nocy straszliwych żądz” nawiązuje do klasycznych horrorów o nawiedzonym domu i niespełnionych ambicjach pisarskich. Czuć tu klimat rodem z powieści E.A. Poe.

![](<https://static.blogokomiksach.pl/images/zakochany-arlekin-martwy-anio-i/zakochany-arlekin-martwy-anio-i_3.jpg>)

Nie jestem wielkim fanem Gaimana, ale powyższy zbiorek opowieści bardzo mi się podobał. Historie nie są co prawda równe jakościowo. Najsłabsze wydają mi się „Arlekin” (choć ma swój klimat) i „Zakazane narzeczone”. Najlepsze \- „Cena” i oczywiście kultowe już „Morderstwa i Tajemnice”. Tak czy siak, nie żałuję ani chwili czasu poświęconego na tę lekturę.
