Batman: Najlepsze komiksy, chronologia i punkty wejścia. Od czego zacząć lekturę przygód Mrocznego Rycerza?
Postać Batmana, stworzona w 1939 roku przez Boba Kane’a i Billa Fingera, doczekała się przez dekady tysięcy zeszytów, co dla współczesnego czytelnika może stanowić barierę nie do przejścia.
Choć uniwersum DC Comics regularnie przechodzi mniejsze lub większe restarty, historia obrońcy Gotham posiada zestaw żelaznych klasyków, które pozostają aktualne niezależnie od panującej ciągłości wydawniczej. Zrozumienie fenomenu Mrocznego Rycerza wymaga nie tylko znajomości jego genezy, ale przede wszystkim umiejętności wyselekcjonowania tych runów, które zdefiniowały psychologię Bruce’a Wayne’a i jego galerię łotrów.
Od czego zacząć? Polskie wydania fundamentów
Dla osób rozpoczynających swoją przygodę z Gotham, absolutnym fundamentem pozostaje „Batman: Rok Pierwszy” autorstwa Franka Millera. To właśnie ta historia z lat osiemdziesiątych zdefiniowała nowoczesny wizerunek Batmana. W Polsce Egmont wydał ten tytuł w kilku formatach, w tym w nowej, przystępnej cenowo linii DC Compact.
Innym doskonałym punktem startu jest „Długie Halloween” Jepha Loeba, dostępne w ekskluzywnej oprawie DC Deluxe. Historia ta płynnie wprowadza czytelnika w strukturę mafijnych rodzin Gotham oraz narodziny Dwóch Twarzy, a jej bezpośrednią kontynuacją jest równie mroczne „Mroczne Zwycięstwo”, które dokumentuje początki Dicka Graysona jako Robina.
Najlepsze komiksy w historii Mrocznego Rycerza
W kanonie literatury obrazkowej istnieje kilka tytułów, które wykraczają poza standardową rozrywkę, stając się dziełami sztuki. Do aabsolutnego szczytu należy „Powrót Mrocznego Rycerza”, który w polskim wydaniu Egmontu można znaleźć zarówno w twardej oprawie, jak i w formacie kompaktowym.
Równie istotną pozycją jest „Azyl Arkham” Granta Morrisona i Dave'a McKeana, gdzie surrealistyczna oprawa graficzna miesza się z psychoanalizą szaleństwa. Jeśli szukamy opowieści o relacji bohatera z jego nemezis, nie można pominąć albumu „Batman: Zabójczy żart / Człowiek, który się śmieje”, łączącego dwie kluczowe historie o Jokerze w jednym tomie.
DC Black Label i autorskie wizje Gotham
Dla dojrzałego czytelnika Egmont przygotował linię DC Black Label, która oferuje historie niepowiązane z główną chronologią. Prawdziwym fenomenem jest cykl Seana Murphy’ego, rozpoczęty tomem „Batman: Biały Rycerz”, w którym role Jokera i Batmana zostają odwrócone.
Warto również sięgnąć po „Batman: Trzech Jokerów” Geoffa Johnsa, który mierzy się z tajemnicą tożsamości największego wroga Batmana, oraz oniryczne „Batman: City of Madness”, łączące mroczny kryminał z lovecraftowskim horrorem. Fani detektywistycznych zagadek powinni natomiast zwrócić uwagę na „Batman: Ego i inne opowieści” Darwyna Cooke’a, które wnikliwie analizuje wewnętrzny konflikt Bruce’a Wayne’a.
Współczesne serie i wielkie powroty
Czytelnicy chcący śledzić bieżące przygody bohatera powinni zwrócić się ku serii „Batman” pisanej przez Chipa Zdarsky'ego oraz „Batman Detective Comics” (np. tom „Gothamski nokturn”), które Egmont wydaje w miękkiej oprawie ze skrzydełkami.
Jednym z najbardziej przystępnych kryminałów dla nowych odbiorców pozostaje „Batman: Hush”, dostępny w nowym wydaniu w linii DC Deluxe – to wizualny majstersztyk Jima Lee, który przeprowadza nas przez niemal całą galerię łotrów. Rok 2026 przyniesie również polskim czytelnikom wyczekiwaną linię „Absolute Batman”, oferującą zupełnie nowe spojrzenie na początki bohatera w alternatywnej rzeczywistości, co czyni ją idealnym punktem startu dla osób niemających czasu na nadrabianie dekad komiksowej historii.