Lekcja pokory dla gigantów. Jim Lee o tym, dlaczego świat woli mangę od amerykańskich superbohaterów
Szef kreatywny DC Comics, Jim Lee, w szczerej rozmowie z serwisem Nikkei XTrend poddał analizie fenomen japońskiej popkultury. Jego zdaniem sekret sukcesu mangi nie tkwi jedynie w estetyce, lecz w gatunkowej odwadze, która pozwala opowiadać o wszystkim – od wielkiej piłki po tajniki kuchni.
Jim Lee, legenda branży i obecny sternik kreatywny wydawnictwa DC Comics, w obszernym wywiadzie udzielonym japońskiemu portalowi Nikkei XTrend, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat kondycji współczesnego rynku. Zdaniem Lee, zachodni wydawcy muszą w końcu zrozumieć, że siła mangi nie bierze się z próżni, lecz z traktowania komiksu jako pełnoprawnej literatury.
Podczas gdy amerykańscy giganci przez dekady okopali się w bezpiecznym bastionie opowieści o trykociarzach, japońscy twórcy z sukcesem zagospodarowali niemal każdą możliwą niszę tematyczną, czyniąc z tego medium rozrywkę dostępną dla wszystkich pokoleń i grup społecznych, niezależnie od ich stałego zainteresowania popkulturą.
W rozmowie z redakcją Nikkei XTrend Lee zwrócił szczególną uwagę na różnorodność gatunkową, która na Zachodzie wciąż bywa traktowana po macoszemu lub spychana do głębokiego undergroundu. Jako kluczowy przykład podał niezwykle popularne w Japonii serie o gotowaniu czy piłce nożnej. Według niego to właśnie te pozornie błahe, osadzone w codzienności tematy budują ogromną bazę czytelników, która wykracza daleko poza klasyczny, zamknięty fandom komiksowy.
Szef DC zauważa przy tym, że manga jest specyficznie „nastrojona” pod konkretne emocje i wrażliwość odbiorcy, co sprawia, że japońskie historie niosą się globalnie znacznie skuteczniej niż sztywne, często hermetyczne ramy amerykańskiego mainstreamu superbohaterskiego.
Lee zachowuje jednak zdrowy dystans do prób prostego skopiowania sukcesu z Kraju Kwitnącej Wiśni. Artysta przyznał z nutą humoru, że debata nad przewagą mangi nad komiksem zachodnim będzie trwała wiecznie, ponieważ nikt obecnie nie dysponuje jedną, gotową receptą na rynkowy triumf.