Korea Południowa pompuje miliardy wonów w webtoonowy rynek. Chce rozbić monopol romansu i fantasy

Koreański rząd przeznaczy w 2026 roku 4 mld wonów (ok. 3 mln USD) na dywersyfikację gatunkową rynku webtoonów. Programy dofinansują ok. 250 projektów, w tym tytuły debiutantów. Seul chce złamać dominację romansu i fantasy, które od lat rządzą platformami.

Korea Południowa pompuje miliardy wonów w webtoonowy rynek. Chce rozbić monopol romansu i fantasy

Ministerstwo Kultury, Sportu i Turystyki wraz z agencją KOMACON (Korea Manhwa Contents Agency) ogłosiło 24 lutego dwa programy wsparcia. Pierwszy to „Diversity Comics Production Support", drugi — konkurs dla twórców na wczesnym etapie planowania komiksów i webtoonów. Łącznie oba programy obejmą około 250 projektów - informuje serwis Anime News Network.

Główny program zakłada wybór ok. 140 tytułów prowadzonych przez debiutujących twórców i rysowników. Każdy projekt otrzyma 19 mln wonów (ok. 14 tys. USD). Zarówno liczba wspieranych dzieł, jak i kwota dofinansowania wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem. Oprócz grantów produkcyjnych osobno zostanie wybranych pięć firm menedżerskich, które zapewnią twórcom konsulting z zakresu rozwoju treści, dystrybucji krajowej i międzynarodowej, komercjalizacji IP oraz ekspansji zagranicznej.

Gdzie czytać komiksy i mangę legalnie online
Legalne komiksy online w Polsce to wciąż nisza, ale istnieją sposoby, by czytać cyfrowo. Podpowiadam, gdzie szukać mang i webtoonów oraz na jakim sprzęcie to najwygodniej.

O co w tym tak naprawdę chodzi?

Koreański rynek webtoonów to gigant. Jego wartość szacowano na 2 mld USD w 2025 roku, a do 2034 r. ma urosnąć do 6,25 mld USD. Problem w tym, że napędzają go głównie dwa gatunki: romans i fantasy. Kto regularnie wchodzi na Naver Webtoon czy KakaoPage, ten wie — topki wyglądają wszędzie tak samo. Romanse isekai, reinkarnacje w ciała złoczyńczyń, pałacowe intrygi. I znów romans. To oczywiście generuje zyski, ale tworzy też rynkową monokulturę.

Efekt? Twórcy pracujący w niszowych gatunkach — horror, sci-fi, slice of life, dramat społeczny — mają znacznie trudniej. Trudniej zdobyć kontrakt z platformą, trudniej utrzymać się z samego rysowania. A to z kolei oznacza, że potencjał rynku się nie rozwija — po prostu kręci się w kółko.

Bato.to z piracką mangą zamknięte. Japoński rząd wykorzysta AI do stworzenia legalnej, alternatywnej platformy dla czytelników
Likwidacja serwisu Bato.to to początek szerokiej ofensywy japońskich i chińskich wydawców przeciwko cyfrowemu piractwu. W obliczu strat sięgających 38 mld dol. japoński rząd zapowiedział stworzenie legalnej platformy opartej na AI, która ma odebrać piratom ich największy atut – szybkość publikacji.

Seul wyraźnie postanowił w to ingerować. Urzędnicy wprost mówią o budowaniu bardziej zrównoważonego ekosystemu twórczego i wspieraniu wzrostu w gatunkach niedostatecznie reprezentowanych.

Warto dodać, że Korea utrzymuje ponad 9 000 profesjonalnych twórców webtoonów i jest bezsprzecznie centrum globalnego ekosystemu tego medium. Ale centrum, które za bardzo postawiło na jedną kartę. Nowe programy to próba korekty kursu, zanim problem się utrwali.