"Ta teksańska krew" #1. Mocny kryminał z teksańskim kurzem i szekspirowskim echem

KBoom po raz kolejny udowadnia, że ma nosa do importowania perełek z amerykańskiego rynku. „Ta teksańska krew” to pierwszy tom neo-westernowego kryminału od Image Comics. Scenariusz Chrisa Condona i rysunki Jacoba Phillipsa tworzą powolną opowieść o przemocy i tajemnicach w małym hrabstwie Ambrose.

"Ta teksańska krew" #1. Mocny kryminał z teksańskim kurzem i szekspirowskim echem

„Ta teksańska krew” jest polskim wydaniem „That Texas Blood, Vol. 1” – albumu zbierającego sześć pierwszych zeszytów serii, która ukazała się w 2020 roku. Jak podaje Image Comics, opowieść jest pomyślana jako wejście w świat fikcyjnego teksańskiego Ambrose County, czyli miejsca, gdzie atmosfera jest równie ważna jak zagadka.

Akcja rozgrywa się w zachodniej części stanu. To rozległy, suchy teren, zamieszkany przez niewielką liczbę osób, gdzie więzi międzyludzkie są silne, a konflikty często mają charakter osobisty i długotrwały. Główną postacią jest szeryf Joe Bob Coates – mężczyzna po siedemdziesiątce, z wieloletnim stażem w służbie. Na co dzień zajmuje się drobnymi sprawami: interwencjami domowymi, usuwaniem węży z posesji, patrolami po pustych drogach. Z czasem jednak rutyna zostaje przerwana przez incydenty, które odsłaniają głębsze pęknięcia w lokalnej społeczności.

Narracja rozwija się powoli. Zaczyna się od pozornie błahych zdarzeń – sporu o pożyczone naczynie, przypadkowego spotkania na drodze – które stopniowo nabierają ciężaru. Autorzy pokazują, jak w małym miasteczku jedna zła decyzja pociąga za sobą kolejne, a przeszłość wraca w najmniej spodziewanym momencie. Tematyka obejmuje starzenie się w zawodzie, kryzys męskości, poczucie winy oraz mechanizmy, dzięki którym przemoc staje się dziedzictwem kolejnych pokoleń.

Chris Condon, scenarzysta, pochodzi z Teksasu. Początkowo pisał tę historię jako scenariusz filmowy, co wyraźnie odbija się na strukturze: długie, statyczne kadry, nacisk na dialogi i niedopowiedzenia, budowanie napięcia przez ciszę i spojrzenia. Dialogi brzmią naturalnie, unikają przesadnego slangu teksańskiego, a postacie zyskują głębię dzięki drobnym gestom i wspomnieniom, które autor wplata w teraźniejszość. W warstwie tematycznej wyczuwalne są echa szekspirowskiego „Hamleta” – powrót do domu, konfrontacja z rodziną i moralne rozterki – przefiltrowane jednak przez współczesny realizm prowincjonalnego życia.

Jacob Phillips odpowiada za rysunki, kolory i liternictwo. To jego debiut w roli samodzielnego artysty prowadzącego całość. Dotychczas znany był głównie jako kolorysta współpracujący z ojcem, Seanem Phillipsem („Criminal”). Tutaj pokazuje już jednak w pełni ukształtowany styl - plansze są realistyczne i oszczędne. Artysta unika zbędnych detali, skupia się na kontrastach – palące słońce i oślepiające światło dnia kontra gęste cienie nocy. Przemoc jest ukazana sugestywnie – czytelnik czuje jej konsekwencje bardziej niż widzi widowiskowe efekty.

To nie jest typowy komiks „akcji”. Autorzy stawiają raczej na atmosferę i psychologię postaci, a nie na pościgi czy strzelaniny. Jest to komiks typu slow-burn, w którym budowanie psychologii postaci jest równie ważne, co finałowa strzelanina. Joe Bob Coates, zmęczony życiem szeryf, staje się tu moralnym kompasem w świecie, który dawno zapomniał o zasadach.

Odbiór zagraniczny był w większości pozytywny. Już kilka miesięcy po premierze pierwsze zeszyty wymagały dodruków, co w przypadku niesuperbohaterskiej serii jest wyraźnym sygnałem zainteresowania. Ciekawy jest też sposób, w jaki Image pozycjonowało serię. W opisie pierwszego zeszytu wydawca porównuje klimat do zderzenia “Paris, Texas” z “No Country for Old Men”, sugerując opowieść o amerykańskiej prowincji, w której przemoc nie jest fajerwerkiem, tylko konsekwencją.

„Ta teksańska krew” pełni funkcję dobrego wstępu do serii. Wprowadza świat Ambrose County, kluczowe postaci i mechanizmy, które najprawdopodobniej będą rozwijane w kolejnych tomach. To solidna pozycja dla osób zainteresowanych mrocznym kryminałem i neo-westernem osadzonym w realiach amerykańskiej prowincji – z dala od superbohaterskich schematów.

Informacje o komiksie
Tytuł „Ta teksańska krew #1”
Seria "Ta teksańska krew "
Wydawca KBoom
Scenarzysta Chris Condon
Rysownik Jacob Phillips
Kolorysta Jacob Phillips
Tłumacz Bartosz Czartoryski
Rok wydania 2026
Format 170x260 mm
Okładka miękka
Liczba stron 168
Cena okładkowa 79 zł