Alejandro Jodorowsky
„Psychowersum" sprawił, że nareszcie odfoliuję „Incala". A nie czytałem go ani razu
Nie czytałem wcześniej „Incala", więc do „Psychowersum" wszedłem bez bagażu oczekiwań i porównań. I może właśnie dlatego ten album zadziałał na mnie tak mocno. To gęste, odważne i chwilami osobliwe science fiction, które potrafi jednocześnie bawić, niepokoić i wrzucać do głowy sporo ciekawych myśli.