Bato.to z piracką mangą zamknięte. Japoński rząd wykorzysta AI do stworzenia legalnej, alternatywnej platformy dla czytelników
Likwidacja serwisu Bato.to to początek szerokiej ofensywy japońskich i chińskich wydawców przeciwko cyfrowemu piractwu. W obliczu strat sięgających 38 mld dol. japoński rząd zapowiedział stworzenie legalnej platformy opartej na AI, która ma odebrać piratom ich największy atut – szybkość publikacji.
Jak podaje serwis Automaton Media, powołując się na raporty organizacji CODA, zamknięcie Bato.to było wynikiem wielomiesięcznego śledztwa, które doprowadziło do zatrzymania operatorów witryny w Szanghaju. Akcja ta ma wymiar symboliczny, gdyż uderza w jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych bastionów nielegalnej dystrybucji mangi na świecie.
Skala problemu, przed którym stoi branża, jest jednak porażająca. Z danych przedstawionych przez japońskie Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu wynika, że w 2025 roku globalne straty wynikające z piractwa mangi, anime i gier osiągnęły rekordowy poziom 5,7 biliona jenów, czyli około 38 miliardów dolarów. Analizy firmy MUSO wskazują, że sektor wydawniczy jest obecnie jedynym obszarem mediów, w którym piractwo wciąż wykazuje tendencję wzrostową, generując rocznie ponad 66 miliardów nieautoryzowanych wizyt.
Sztuczna inteligencja jako broń w walce o czytelnika
W odpowiedzi na te alarmujące statystyki rząd Japonii ogłosił ambitny plan walki z piractwem nie tylko za pomocą sankcji, ale przede wszystkim poprzez stworzenie konkurencyjnej, legalnej alternatywy. Kluczowym elementem nowej strategii jest wykorzystanie zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji do automatycznego tłumaczenia mangi na dziesiątki języków niemal w czasie rzeczywistym.
Do tej pory główną przewagą pirackich serwisów takich jak Bato.to była szybkość – grupy fanowskie dostarczały tłumaczenia często w kilka godzin po japońskiej premierze, podczas gdy oficjalne wydania pojawiały się z wielodniowym opóźnieniem. Nowa platforma ma zniwelować tę różnicę, oferując czytelnikom na całym świecie dostęp do najnowszych rozdziałów w tym samym momencie, co w Japonii, przy jednoczesnym zachowaniu niskiej ceny subskrypcji.
Nowy standard globalnej dystrybucji
Inicjatywa ta jest postrzegana jako rewolucja w podejściu do ochrony praw autorskich. Zamiast skupiać się wyłącznie na blokowaniu stron, wydawcy przy wsparciu rządu chcą wyeliminować ekonomiczne i logistyczne przyczyny piractwa. Według doniesień CODA, system oparty na AI ma nie tylko przyspieszyć proces translacji, ale także obniżyć koszty produkcji cyfrowych wersji mangi, co pozwoli na dotarcie do rynków, które do tej pory były całkowicie zdominowane przez nielegalne źródła.
Sukces operacji w Szanghaju oraz zapowiedź technologicznej kontrofensywy sygnalizują, że japoński przemysł rozrywkowy wkracza w nową erę, w której walka o prawa twórców będzie opierać się na innowacjach, a nie tylko na drodze sądowej.