Zapowiedzi Lost In Time na 2025 i podsumowanie 2024. Przykładowe plansze, planowane dodruki, najchętniej kupowane tytuły

2024 rok Wydawnictwo Lost In Time zalicza do najlepszych w swojej historii. Nie zamierza jednak zwalniać tempa i stawia poprzeczkę jeszcze wyżej. W tym roku możemy się spodziewać nawet 40 albumów. O planach na najbliższe dwanaście miesięcy opowiada Marcin Martyniuk z Lost In Time.
Wojtek Boczoń: Jaki to był rok dla waszego wydawnictwa? Udało się zrealizować zakładane plany?
Marcin Martyniuk: Bardzo udany rok, najlepszy z dotychczasowych dla LIT. Wydaliśmy wszystkie planowane nowości (36), pojawiliśmy się na kilkunastu imprezach i jak zwykle sięgaliśmy zarówno po twórców debiutujących w Polsce, jak i klasyków. Poza frankofonami najliczniejsze były pozycje hiszpańskojęzyczne, lecz cieszy także mocny zestaw komiksów amerykańskich, na czele z tytułami Image Comics: "Ośmioma miliardami dżinów", "Ofiarnikami" i "Local Manem".
Świetnie sprzedawały się: "Excalibur". "Kroniki", "Hombre" #2, "Wojny Lucasa", "Trent", "Tango", "Dziki Zachód" #3 i kilka innych, aczkolwiek rozmawiamy, gdy nie mam jeszcze pełnych danych sprzedażowych za końcówkę roku. Niemniej "Excalibur" i "Hombre" #2 zdecydowanie wyprzedziły resztę, a kolejne miejsca zdradzimy za kilka tygodni, po podsumowaniu całorocznej sprzedaży.
Z dużym zainteresowaniem spotykają się kolejne pozycje Sergia Toppiego, Antonia Segury i Jose Ortiza, ale niemałą frajdę sprawiła nam publikacja "Świata Arkadiego" Philippe’a Cazy, "Trenta" Leo i Rodolphe’a oraz "Miasta" Barreiry i Gimeneza, a na deser jeszcze niedający się zaszufladkować "Dieter Lumpen" i potężny "Ernie Pike". Ten ostatni kosztował osoby pracujące nad komiksem mnóstwo czasu, ale pozostajemy pod wrażeniem, jak dobrze zestarzało się dzieło Oesterhelda i Pratta pomimo kilku dekad na karku. Widać to zresztą po opiniach czytelników.
Trafiły się też bardzo pozytywne niespodzianki, "Osiem miliardów dżinów", "Anne Bonny", "Kamasutra" oraz "Siberia" rozchodzą się szybciej niż zakładaliśmy. Przy okazji targów książki okazało się, że postać Anne Bonny zna zaskakująco dużo młodzieży, co jest bardzo fajne dla mnie jako miłośnika morskich fabuł. Pozytywnie zaskoczyło "Tango" - czytaliśmy niejedną opinię, że to wzorowy akcyjniak i są tego efekty. W ciągu kilku miesięcy sprzedaż przebiła "Węża i kojota" (one-shot Matza i Xaviera wydany w marcu 2023 r.) i cały czas dociera do nowych fanów szukających kina akcji lat 80. i 90. na kartach komiksu. Super!
Komiks dziecięcy czy też szerzej - familijny, to nie do końca nasza specjalizacja, ale publikacji "Niemych królestw" nie mogliśmy sobie odmówić i zwłaszcza w okresie świątecznym wiele osób wybrało się z małą Persefoną do zaświatów.
Jakie plany na rok 2025? Część informacji udostępniliście już social mediach. Czy mógłbyś to z grubsza podsumować?
W 2025 roku pozostaniemy na poziomie 35-40 pozycji.
Większość planów na pierwsze miesiące 2025 roku już ujawniliśmy:
"Jednoręki i Sześć palców" - fani filmów "Siedem", "Blade runner" i "Ghost in the shell" powinni mieć ten tytuł na oku. Ram V i Dan Watters zabawili się z motywem gliny, który odracza odejście na emeryturę, by raz jeszcze schwytać swojego nemezis, ale ubrali ten pomysł w futurystyczny noir, który skręca w innym kierunku niż zwyczajne śledztwo.




"Fox" - co tu kryć, lubimy Indianę Jonesa i jak natrafiamy na komiksy, w których można poczuć tę nutkę przygody, to długo się nie wahamy. Będzie to wydanie zbiorcze i prócz przygód w Egipcie, tytułowy bohater wpląta się jeszcze w iście szpiegowską kabałę w innym zakątku świata.





"Ergun tułacz" - są twórcy, których nieobecność w Polsce nas dziwi, i jednym z nich jest Didier Comes. Niestety z racji na brak publikacji w starych magazynach itp. jest to postać bliżej nieznana rodzimym odbiorcom, choć odcisnęła swoje piętno na frankofońskim rynku. Ergun to zbiorcze wydanie dwóch historii, w pierwszej odnajdą się fani Rozbitków czasu i Ekspedycji (a miłośnicy Thorgala będą mogli wyłapać pewien smaczek), o drugiej zaś trudno pisać bez spoilerów - ale zarówno fabuła, jak i rysunki balansują pomiędzy sennymi koszmarami i majakami szaleńca.





"Somna" - erotyk, folk horror, obyczaj… Becky Cloonan i Tula Lotay zawarły w swej opowieści sporo motywów, zamieszały i wyszedł komiks tak smakowity, że autorki zgarnęły Eisnera w 2024 dla Najlepszej nowej serii. Ciekawostka - będzie to pierwsza pozycja nowego amerykańskiego wydawnictwa DSTLRY opublikowana w Polsce.



"Prorok" - Dorison i Lauffray to giganci frankofońskiego komiksu, i nie mogliśmy przejść obojętnie wobec ich wspólnej pracy. Zwłaszcza że w Proroku odnajdą się zarówno fani przygody, postapo, jak i (a może przede wszystkim) Lovecrafta, bo lektura tego komiksu sprawiała wrażenie gotowego scenariusza do Horroru w Arkham.



"Cywilizacje: Kreta" - nasza druga po Wilusy wyprawa do starożytności. Nie tak brutalna, za to znacznie gęstsza fabularnie. Simona Mogavino specjalizuje się w pozycjach historycznych i odczujecie to w trakcie lektury. Bardzo przypadło nam do gustu, że Cywilizacje (w przygotowaniu są także tomy poświęcone Egiptowi i Rzymowi) nie są adaptacjami konkretnych mitów, lecz pokazują ówczesne społeczeństwo i kulturę.



"Ofiarnicy", tom 2 - Remender i Fiumara po raz drugi, czyli kontynuacja komiksu, który niejedną osobę zaskoczył kontrastem dosyć drastycznej fabuły z lekko cukerkowymi barwami McCaiga. Jedynka była naszym najlepiej sprzedającym się tytułem podczas MFKiG w 2024, lecz z kontynuacją nie będziemy zwlekać do kolejnej edycji festiwalu i premierę szykujemy na marzec.



Prócz Krety ukaże się jeszcze album "Cywilizacje: Egipt", co cieszy podwójnie, bo akurat starożytny Egipt nie doczekał się zbyt licznej reprezentacji komiksowej w Polsce. Część poświęcona Rzymowi, rysowana przez Federica Fernianiego (Droga miecza), ukaże się najpewniej w pierwszym kwartale 2026 roku.

2025 będzie rokiem kontynuacji, planujemy chociażby zamknięcie dyptyku "Anne Bonny", drugą odsłonę znakomitego kryminału "Contrapaso" Teresy Valero, drugą i zarazem ostatnią księgę "Świata Arkadiego" Cazy, domknięcie cyklu o Cesarzowej Charlotcie Nury’ego i Bonhomme’a, kolejny tom kolekcji Toppiego i drugie (ostatnie) wydanie zbiorcze Pamięci popiołów. W planach jest również następna antologia pod przewodnictwem westernowego speca - Tiburce’a Ogera. Tym razem poświęcona stróżom prawa.





Domkniemy również cykl "Hawkmoon" na podstawie powieści Moorcocka, której adaptacji podjęli się Jerome le Gris i Benoit Dellac. Ci autorzy zresztą pojawią się z nowym tytułem, zabierającym czytelników w świat legend arturiańskich w Pendragonie, nowej serii, którą wydamy w dwóch albumach zbiorczych.



Z nowości mamy w planach jeszcze komiks pierwotnie publikowany w Soleil Celtic, linii francuskiego Soleil, która dała nam m.in. Arawna i Excalibura. Kroniki. Mowa o "Druidach" ze scenariuszem Jeana-Luca Istina ("Excalibur", "Piąta ewangelia") i rysunkami Jacquesa Lamontagne’a ("Dziki Zachód: Calamity Jane", "Dziki Bill", "Skalp za skalpem" / "Złoto i krew"). Pierwszy cykl, liczący 6 tomów, wydamy zbiorczo w powiększonym formacie.




Na koniec roku planujemy cegiełkę dla miłośników średniowiecza - integral "Krucjat" łączący 8 tomów francuskiego wydania, napisany przez Jeana Dufaux (Dwie maski, Fox) i narysowany przez Philippe’a Xaviera (Tango). Pierwszy cykl trafił kiedyś do Polski za sprawą Wydawnictwa Komiksowego, z kolei nasze wydanie będzie zawierać oba cykle razem, zatem połowa tomiszcza będzie premierowa. Na "Krucjatach" nie koniec znajomych twarzy w naszym katalogu, bo właśnie domykamy rozmowy o pewnej serii Vincenta Brugeasa i Ronana Toulhoata (Król rozpustników).



Bardzo mnie korci, żeby potwierdzić pewien hiszpański komiks, tematycznie zawieszony pomiędzy Ernie Pike’em a Dieterem Lumpenem, lecz niestety formalności trwają.
I dodruki - w styczniu Wypadek na polowaniu, do dziś jeden z naszych najlepiej przyjętych komiksów, w dalszych miesiącach na pewno też "Nautilus" #1 i jeśli nic nie stanie na przeszkodzie również "Hombre" #1.
A prócz tego jeszcze kilka niespodzianek ;)