Zapowiedzi Studia Lain na 2025 r. Będą komiksy z USA i kultowe omnibusy z Europy

Zapowiedzi Studia Lain na 2025 r. Będą komiksy z USA i kultowe omnibusy z Europy

Studio Lain szykuje wysyp komiksowych perełek na 2025 rok. Po sukcesie „CE” wydawca stawia na opasłe integrale z klasyką europejskiego komiksu. Ale nie tylko – w portfolio pojawią się kultowe komiksy ze Stanów Zjednoczonych, m.in. „Darkness”, komiksy  Marc’a Silvestri’ego czy  Brian’a Haberlin’a.

O planach wydawniczych i podsumowaniu roku 2024 opowiedział nam Arkadiusz Dzierżawski:

„CE” strzałem w dziesiątkę

Zacznijmy od podsumowania 2024 roku. Najważniejszym projektem, który realizowaliśmy w tym okresie, było wydanie albumu „CE”. A właściwie dwóch albumów w jednym. Był to drogi pakiet, ale też rodzaj eksperymentu. Nie chcieliśmy wchodzić w tzw. „syndrom serii”. Czyli sytuację, gdy po wydaniu pierwszego tomu, drugi sprzedaje się już gorzej.

Chcieliśmy dać czytelnikowi od razu całą opowieść i to podejście okazało się strzałem w dziesiątkę. Komiks spotkał się z bardzo dobrymi recenzjami. Udało się zaprosić José Roosevelt’a do Polski na spotkanie z fanami. 

Także pozostałe komiksy, które wydaliśmy w tym roku okazały się sporymi sukcesami. Zaraz po „CE” drugim najszybciej sprzedającym się komiksem z naszego portfolio były „Kroniki Barbarzyńców”. Dlatego zamierzamy kontynuować w przyszłym roku komiksy autorstwa Jean-Yves Mitton’a. Szykujemy coś naprawdę specjalnego – będzie to pakiet „Vae Victis”. Jest to opowieść  tym, jak Rzymianie podbijali Galię. Zapomnijcie o Asteriksie. Krew, pożoga, brutalność, mordy w trzech grubych integralach, które będą dostępne od razu w całości. 

Kolejne dobrze sprzedające się komiksy to „Ziarno szaleństwa”. Zostały już dosłownie ostatnie sztuki. Także „Pomroka” i „Opowieści z Telguuth”.

Jeszcze w tym roku

Na ten rok szykujemy jeszcze coś naprawdę wyjątkowego, coś o co walczyliśmy długo. Musieliśmy m.in. kontaktować się z wdową po autorze. Chodzi o „Altora”. Scenariusz napisał Moebius, a rysunki wykonał Marco Bati. Komiks będzie dostępny jeszcze w tym roku. Liczę, że spodoba się polskiemu czytelnikowi. To 400 stron reinterpretacji „Władcy Pierścieni” przez Moebiusa. Historia nabierze też innego wymiaru i przypominać będzie miks „Incala” i „Valeriana”.

W tym roku wydamy też „W cieniu słońca”. To komiks zrealizowany w latach 80. przez mistrza realistycznej kreski Colina Wilsona. Fantastyczne rysunki, świetne science fiction. Jak ktoś kocha styl Bogusława Polcha, Jerzego Wróblewskiego z „Vaahanary” czy Grzegorza Rosińskiego z „Yansa”, to będzie pozycja w sam raz dla niego.  Świetne, dobre, klasyczne, oldschoolowe science fiction. Ręczna robota.

Jeszcze w tym roku, albo na początku przyszłego wydamy album Cazy. Zbiorcze wydanie jego wszystkich krótkich historii publikowanych na łamach „Metal Hurlant” i „Heavy Metal” w latach 70. i 80. Jeśli pamiętacie taką animację „Gandahar”, to powinniście sobie sprawić ten album. To klasyk i obowiązkowa pozycja na komiksowej półce. 

Z europejskich komiksów chcemy wydać jeszcze ponownie „Armie Zdobywcy”, ale w kolorze. Komiks dostał w tej formule bardzo dobre recenzje. Ponieważ czytelnicy prosili nas o dodruk, to postawiliśmy na wersje kolorową. Naprawdę świetnie to wygląda.

Studio Lain rusza z komiksami z USA

W przyszłym roku ruszamy z komiksami ze Stanów Zjednoczonych. Będzie klasyka, jak i nowsze projekty. Chyba wszyscy najbardziej czekają na „Darkness”. Wypuścimy kompletne wydanie w dwóch olbrzymich tomach po 600 stron. Zebrane w pakiecie, sprzedawane razem. Gratka dla tych, którzy kochają komiksy z lat dziewięćdziesiątych z Top Cow.

Będziemy także wydawać coś świeższego z portfolio Marc’a Silvestri’ego, czyli „Hunter Killer”. Jak ktoś kocha X-Menów i epickie starcia superbohaterów, to koniecznie powinien sobie sprawić ten komiks. Sam Marc Silvestri uznał, że to najlepiej narysowany przez niego komiks.

Wydamy także jego „Cyberforce”, czyli klasyczny, kultowy już komiks. Tu oprócz Silvestriego znajdziecie Jima Lee i wielu innych topowych artystów z tamtego okresu. Plus specjalne rozkładówkowe, wielkie kadry. Naprawdę musicie to zobaczyć na żywo.

Z klasyki będzie jeszcze "Aphrodite IX”, planujemy także „Rising Stars” oraz - jak wszystko dobrze pójdzie - „Fathom” oraz „Witchblade”. Z nowszych rzeczy planujemy dwa komiksy Briana Haberlina z portfolio Image - „Hellcop” i „Sonata”. Ale wydamy też jego klasykę, czyli  „Stone”, gdzie za kreskę odpowiada Whilce Portacio. To też nie lada gratka dla tych wszystkich, którzy uwielbiają komiksy ze Stanów Zjednoczonych.  Kiedy album miał swoją premierę, był największym sprzedażowym hitem po „Spawnie” jeśli chodzi o tzw. „independent”,  bo tak wtedy postrzegano komiksy z Image czy Top Cow. Kiedy postanowiono wznowić ten komiks w omnibusie i zrobiono zbiórkę na Kickstarterze, to w jeden dzień uzbierano całą potrzebną kwotę!

Europejskie klasyki

Wróćmy jeszcze do Europy. Wydamy komiks „Czwarta Siła” Juana Gimeneza. Będzie to pierwsze pełne wydanie tej historii. Co prawda komiks pojawił się już wcześniej na polskim rynku za sprawą innego wydawnictwa, ale wypuszczono tylko trzy z czterech części. A czwarta część jest finałem całej historii. Będą to cztery albumy w jednym omnibusie. 

Będzie także „Tablica Wenus”. To od Jose Roosevelt’a, czyli autora „CE”. Wydamy „Morderczą kołysankę”. Może uda się wreszcie upchnąć w przyszłym roku „Sinistera Dextera” . W planach jest także „Nemesis the Warlock” – epicka space opera, kultowa pozycja na rynku brytyjskim. Możliwe, że uda się wydać „Zenith’a” Granta Morrisona. Będzie też dodruk pierwszego tomu „Bezprawia”.  Mamy na tapecie „ABC Warriors”, czyli wielkie, kosmiczne widowisko namalowane przez Clintona Langleya. To opowieść o wielkich robotach walczących o słuszną, a czasem niesłuszną, sprawę.

Ilustracja do tekstu: AI