Przetestowałem Empik Go. Kupiłem abonament specjalnie pod komiksy. Warto?

Przetestowałem Empik Go. Kupiłem abonament specjalnie pod komiksy. Warto?

Jak zapewne wiecie, od jesieni ubiegłego roku można czytać komiksy w wersji cyfrowej w abonamencie Empik Go. Taka przyjemność kosztuje 39 zł miesięcznie. Da się kupić tańszy pakiet - za 19 zł. Ale nie ma on większego sensu, bo można pobrać tylko jedną pozycję.

Od razu mówię, że przepłaciłem, bo właśnie na początek wybrałem tę pozycję za 19 zł. Pobrałem pierwszy komiks na swojego smartfona (był to "W.E." od Huberta Ronka) i pochłonąłem go w kilka minut. Komiks był na tyle dobry, że chciałem przeczytać kolejną część. No i okazało się, że nie można updatować abonamentu. Cóż, wykupiłem opcję za 39 zł, więc łącznie poszło jakieś 58 zł za pierwszy miesiąc. Ale było warto, bo komiks "W.E." to całkiem przyjemna lektura w polskich klimatach postapo. A jak ktoś lubi takie historie, to polecam. Fajnie napisane, nieźle zilustrowane, angażujące czytelnika.

Wróćmy jednak do samej aplikacji. Generalnie jest ok, ale strasznie upierdliwa jest opcja braku automatycznego obracania ekranu. Można czytać w pionie lub w poziomie, ale trzeba to sobie ręcznie przełączyć. A ja chciałbym automatycznie, jak przekręcę smartfona. Niby mała rzecz, ale irytująca (przynajmniej mnie). Strony można natomiast przewijać w bok lub scrollować w dół. To plus, bo można sobie spersonalizować pod siebie. Ja preferuję scrollowanie w dół. 

Upierdliwa jest też informacja, a w zasadzie jej brak o cenach abonamentu. Jeśli chcesz się zarejestrować z poziomu aplikacji, nie możesz wybrać opcji w programie, tylko poprosić na maila o wysyłkę info z pakietami cenowymi. Takie facebookowe "napisz na priv" po cenę. 

Niestety, biblioteka dostępnych tam pozycji jest dość uboga. Wyróżniają się cztery znane mi serie - wspomniany "W.E.", "Bler", "Wydział 7" i "Osiedle Swoboda". Jest też Kloss, ale to już każdy zna na pamięć. Spośród komiksów, które są tam jeszcze dostępne są m.in. "Heartstopper" (jeszcze nie czytałem, ale ponoć niezła), "Rok 1984" czy "Strange Years" od Śledzia. Jest tam też kilka nieznanych mi polskich komiksów, które zamierzam w wolnej chwili obczaić.

A jak z czytaniem komiksu na smartfonie? Wiadomo, to nie to samo co w wersji papierowej. Ale generalnie nie jest źle. Smartfon ma dość ograniczone pole wyświetlania obrazu, więc generalnie lepiej czyta mi się z poziomie. Niestety nie mamy wtedy wglądu w całą stronę (chyba, że ręcznie przełączymy sobie na widok pionowy, ale wtedy literki są za małe). Znacznie lepiej wygląda sytuacja na tablecie. Odpaliłem apkę na leciwym Lenovo Yoga 2 z Androidem 4.4. Poszło i komfort czytania był bez porównania lepszy. 

Reasumując, fajna sprawa. Ale w zasadzie wykupując abonament za 39 zł można w ciągu miesiąca pochłonąć całą dostępną bibliotekę komiksów. Jest ich zdecydowanie za mało. Ale może w przyszłości, usługa rozwinie się na tyle, by można było czytać więcej pozycji. Trzymam kciuki, bo miejsca na fizycznych półkach w domu już mi brakuje. Chętnie bym przerzucił część komiksów do aplikacji. 

PS. Skorzystałem z okazji i odpaliłem audiobooka. Jestem fanem książek w wersji audio, które pochłaniam na długich spacerach z psem. Na początek zarzuciłem "Żertwę, antologię słowiańskiego horroru". Jak macie sprawdzone pozycje, które warto odsłuchać, to podrzućcie proszę ;)