Jak pisać dobre dialogi w komiksie? Unka Odya zdradza swój sposób
Dialogi w „Bromie" chwalone są za naturalność. Na Komiksowej Warszawie 2026 Unka Odya zdradziła swoją metodę pracy nad nimi.
Jednym z filarów „Broma" - obok folkloru i mitologii - są relacje między postaciami i sposób, w jaki bohaterowie mówią. Zapytana o to, jak konstruuje dialogi, Unka Odya zaczęła od szczerego zastrzeżenia: nie ma żadnego doświadczenia ani „backgroundu" pisarskiego, a momentami ma wrażenie, że wszystkie jej postacie mówią podobnie - czyli podobnie do niej samej.
Autorka pozwala napisanym dialogom „odpocząć", wraca do nich po dwóch miesiącach i często stwierdza, że brzmią okropnie. Kluczowy jest jednak test wypowiedzenia na głos. Jak mówiła Odya: czasem czyta dialogi, które „nie przechodzą jej przez usta bez cringe'u" - i jej zdaniem, gdyby autor przeczytał je sobie jeszcze na etapie pisania, natychmiast by je zmienił.
Najzabawniej wypadł wątek potyczek z korektą. Autorka przyznała, że dopiero przy redakcji okazało się, że niektóre słowa, których używa na co dzień, albo nie istnieją, albo używa ich źle. Mąż wytknął jej regionalizm „za widna" (gdy na dworze jest jasno), a korekta poprawiła „wielkoduszne" jako archaizm, którego dziś nikt nie używa — co autorkę szczerze zdziwiło, bo dla niej to normalne słowo.
Same postacie, jak tłumaczyła, są zwykle amalgamatami jej znajomych: wyobraża sobie, jak w danej sytuacji zachowałaby się osoba, na której bazuje bohatera.
To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie moją pracę, a cena dla Was i tak pozostaje bez zmian.
