Mitologia nie jest zamkniętą księgą. „Wieszcz" dopisuje do niej nowe rozdziały

Mitologia grecka ma to do siebie, że większość ludzi zna ją z grubsza — Zeus, Atena, Afrodyta, wojna trojańska — ale mało kto sięga głębiej. I jeszcze mniej twórców próbuje do tego świata coś dopisać zamiast po prostu go adaptować.

Mitologia nie jest zamkniętą księgą. „Wieszcz" dopisuje do niej nowe rozdziały

„Wieszcz. Księga 1" właśnie to robi: zamiast opowiadać znane mity od nowa, proponuje zupełnie nowe historie, które mogłyby istnieć w tym samym kanonie. Gdyby tradycja ustna potoczyła się nieco inaczej, może ktoś by je kiedyś spisał. Historycy nie mają wątpliwości, że religie są bajkami wymyślanymi przez ludzi - nic nie stoi zatem na przeszkodzie, by dopisać do nich kolejne rozdziały.

Oryginał nosi tytuł „Oracle" i ukazał się nakładem francuskiego Soleil Productions. Polskie tłumaczenie — „Wieszcz" — nadaje postaci narratora ciekawy, lokalny ciężar. W naszej kulturze wieszcz to przecież nie byle jaki gawędziarz, to Mickiewicz, to poeta-prorok. I coś w tym jest, bo tytułowy bohater — niewidomy starzec wędrujący po antycznej Grecji — pełni podobną funkcję: opowiada historie, które kształtują sposób rozumienia świata. Tyle że jego honorarium to kubek wina, kawałek chleba albo ryba.

Słuchaczem wieszcza jest młody Homer. To sprytny chwyt konstrukcyjny: mamy wrażenie, że przyglądamy się narodzinom mitu. Ktoś opowiada, ktoś słucha, historia zaczyna żyć. W każdym z pięciu rozdziałów pada inna opowieść, a ich wspólnym mianownikiem jest zemsta — śmiertelnicy, których bogowie z Olimpu wykorzystali, oszukali albo zastraszyli, w pewnym momencie postanawiają się odgryźć.

Bogowie w tej interpretacji są dokładnie takimi draniami, jakich znamy z mitów. Kapryśni, zazdrosni, okrutni, napędzani pychą i pożądaniem. Nie ma tu idealizacji ani próby zrobienia z nich postaci sympatycznych. Pierwsza historia, o Pytii z Delf zbuntowanej przeciwko Apollinowi, od razu ustanawia ton: brutalny, tragiczny, bez happy endu. Kolejne rozdziały podążają tym tropem, choć każdy uderza w nieco inną nutę — jedne są bardziej kameralne, inne bliższe klasycznej tragedii. Nie wszystkie porywają w równym stopniu (trzecia historia nieco traci impet w połowie), ale żadna nie zawodzi na tyle, żeby wypaść z rytmu lektury.

To, co naprawdę mi zaimponowało, to przystępność. W przeciwieństwie do wielu komiksów osadzonych w mitologii greckiej, „Wieszcz" nie wymaga od czytelnika znajomości koligacji rodzinnych bogów ani orientacji w genealogii herosów. Informacji jest dokładnie tyle, ile potrzeba. Można po ten album sięgnąć nie wiedząc prawie nic o antycznej Grecji i nie zgubić się ani razu. Warto natomiast wiedzieć, że to komiks dla dorosłych — sceny przemocy i nagości pojawiają się regularnie i nie są cenzurowane.

Spójność wizualna robi wrażenie tym bardziej, że poszczególne rozdziały rysowali i pisali różni twórcy. Pomysłodawcą i dyrektorem całej kolekcji jest Jean-Luc Istin, znany polskim czytelnikom z „Excalibur. Kronik" czy „Druidów". Mimo rotacji ekip album trzyma jednolity poziom — rysunki są realistyczne, momentami surowe, kolorystyka ciemna i nasycona. Antyczna sceneria nie służy tu jako malownicze tło, lecz współtworzy atmosferę świata, w którym człowiek jest zabawką w rękach sił, których nie sposób pojąć.

Fizycznie to potężny wolumen: 272 strony w dużym formacie, twarda oprawa, kredowy papier. Zbiera pierwsze pięć tomów francuskiego oryginału. Dużo materiału, ale antologiczna formuła pozwala czytać po kawałku — nie trzeba pochłaniać wszystkiego za jednym razem.

Jeśli podobały Wam się „Cywilizacje" (Kreta, Egipt, Rzym) albo „Wilusa. Ostatnie godziny Troi" z katalogu Lost In Time, „Wieszcz" powinien trafić w podobne gusta. To ten sam pomysł: dawne kultury opowiedziane na nowo, bez muzealnego sztafażu, z naciskiem na dramat i postaci. Komiks, który nie streszcza mitów, lecz je tworzy. I robi to naprawdę dobrze.

Informacje o komiksie
Tytuł "Wieszcz. Księga 1"
Seria "Wieszcz"
Wydawca Lost In Time
Scenarzysta Jean-Luc Istin, Nicolas Jarry, Olivier Peru, Patrice Lesparre, Ronan Le Breton, Stéphane Betbeder
Rysownik Bertrand Benoit, Erwan Seure-Le Bihan, Gwendal Lemercier, Nicolas Demare, Stefano Martino
Kolorysta Bertrand Benoit, Digikore Studios, Élodie Jacquemoire, Olivier Héban
Tłumacz Jakub Syty
Rok wydania 2026
Format 230 x 320 mm
Okładka twarda
Liczba stron 272
Cena okładkowa 150 zł

Egzemplarz recenzencki dostarczony przez wydawcę.