Wspólne uniwersum Unki Odyi i Łukasza Godlewskiego. Jak przenikają się ich komiksy
Komiksy Unki Odyi i jej męża Łukasza Godlewskiego dzielą postaci i świat. Na Komiksowej Warszawie 2026 autorka wyjaśniła, na czym polega ich wspólne uniwersum.
Wśród tematów spotkania na Komiksowej Warszawie nie zabrakło wątku wspólnego świata, który Unka Odya buduje razem z mężem, komiksiarzem Łukaszem Godlewskim. Autorka ujęła to przewrotnie: nie chwali komiksów Łukasza dlatego, że jest jej mężem — to on jest jej mężem dlatego, że uwielbia jego komiksy, i tak jest od zawsze.
Mechanizm wspólnego uniwersum okazał się prosty: wzajemne „podkradanie" pomysłów. Jak mówiła Odya, kiedy Łukasz wymyśli coś dobrego, ona natychmiast to „kradnie" i przemyca do swojego komiksu. Przykładem jest postać Konrada z komiksu „Malarz" Godlewskiego, która spodobała się autorce na tyle, że przeniosła ją do „Broma" — Konrad pojawia się również w trzecim tomie. Autorka żartowała, że ma wobec tej postaci duże plany, ale Łukasz musi ją trochę hamować, bo „za dużo było go już w Bromie XXX".
Odya przyznała, że gdy nie "kradnie" postaci, to kradnie twarze — w tła swoich komiksów wrysowuje osoby ze środowiska, twórców kojarzonych z konwentów, a czasem pyta znajomych, czy chcieliby się w komiksie znaleźć. Jak mówiła, skoro „Bromów" powstanie jeszcze trochę, ma nadzieję zilustrować w nich całe polskie środowisko komiksowe.
"Brom 3"
To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie rozwój bloga, a cena dla Was pozostaje bez zmian.
Sprawdź cenę w Gildii
