„Byłem jednym z pracowników". Artur Chmielewski o dorastaniu przy desce Papcia Chmiela
Na Komiksowej Warszawie 2026 Artur Chmielewski wspominał ojca - Papcia Chmiela. Wyłonił się portret domu, w którym dowcip był codziennością, a dziesięcioletni syn pilnował koloru trampek Tytusa.
Jednym z najcieplejszych wątków spotkania były wspomnienia Artura Chmielewskiego o dorastaniu w domu twórcy „Tytusa". Jak mówił, traktował to jako coś zupełnie normalnego — był „jednym z pracowników" ojca. Papcio Chmiel wykorzystywał syna do sprawdzania, czy dialogi brzmią jak język młodych ludzi, oraz do kontroli ciągłości: dziesięcioletni Artur przeglądał książeczkę strona po stronie, pilnując, by Tytusowi nie zmieniał się kolor trampek. Jak żartował, ta praca przydała mu się później w NASA.
Chmielewski przyznał, że ojciec do końca nie był w pełni przekonany do jego naukowej drogi - wolałby, żeby syn został artystą, malował albo pisał. Gdy Artur przysłał mu swoją książkę naukową o konstrukcjach kosmicznych, ojciec i tak narzekał, choć ostatecznie wykonał do niej ilustrację.
Najwięcej śmiechu wywołały anegdoty o ojcowskim poczuciu humoru, które - jak mówił Chmielewski - dominowało jego życie i bywało źródłem napięć z mamą. Przywołał historię o pomyśle podmiany krówek na pokrojone mydło w papierkach przed szkolnymi urodzinami i wspominał, że do szkoły wzywano w takich sytuacjach raczej mamę niż ojca. Z serii do dziś została mu ulubiona klasowa odzywka o czasie: „minęło siedem chwil i trzy momenty".

"Tytus, Romek i A’Tomek. Nowe przygody. Księga I"
Księga ta stanowi nowe otwarcie, ale jest zarazem wspaniałą kontynuacją twórczości Henryka Chmielewskiego, czyli niezapomnianego Papcia Chmiela. Świetnie oddaje ducha jego komiksów, pełnych charakterystycznego dowcipu i przenikliwego zmysłu obserwacyjnego. Romek i A’Tomek wraz z profesorem T’Alentem podejmą kolejną próbę uczłowieczenia Tytusa. Jak zwykle wykorzystają do tego najnowsze zdobycze nauki i nowoczesne technologie. Ciekawe tylko, kto kogo więcej nauczy i kto stanie się bardziej ludzki.
Sprawdź cenę w Gildii
