Przejdź do treści

Hubert Ronek

Hubert Ronek
Nawet nas tu nie ma. Recenzja

Filip Jędrzejewski

Nawet nas tu nie ma. Recenzja

Komiks Filipa Jędrzejewskiego to bardzo pozytywne zaskoczenie. Minęło już trochę czasu od premiery (mniej więcej trzy miesiące) i komiks ten przeszedł bez większego echa w środowisku komiksowym, również tym zazwyczaj dopingującym nowym rodzimym publikacjom. Czyżby zbyt mało znajomych? (a taki pręt w szprychy, czy też kij w mrowisko, bo sporo rzeczy funkcjonuje patologicznie w „komiksowie” – pewnie jak w większości grup społecznych, tylko tu pewne rzeczy wypalają mi oczy bardziej, bo bliżej stoję

KDP 100+ od Śledzia. Opinia o komiksie

Śledziu

KDP 100+ od Śledzia. Opinia o komiksie

Jeśli chcecie zobaczyć, co dzieje się obecnie w polskim komiksie, to zachęcam do sięgnięcia po „KDP 100+” Michała Śledzia Śledzińskiego. To zbiór jednoplanszówek, publikowanych pierwotnie w magazynach o grach komputerowych. I czyta się to naprawdę bardzo dobrze. Tematycznie oczywiście krąży wszystko w wokół branży gier, ale autor dość często wplata w kreowane historie wątki osobiste. Właściwie możemy chyba powiedzieć, że cała seria jest swego rodzaju odautorskim komentarzem naszej rzeczywistośc

Pingwin: Długa droga do domu. Recenzja #2

Batman

Pingwin: Długa droga do domu. Recenzja #2

Poprzednie kilka tomów serii „Batman” i „Detective Comics” ze Świata Komiksu totalnie nie zachęcało mnie, żeby sięgnąć po te komiksy – miszmasz autorów, graficzna powtarzalność i brak oryginalności. A scenariuszy to nawet nie znam (bo nie czytałem). Zarówno nazwiska autorów, jak i opisy czy recenzje mnie nie porwały. Co więcej, wręcz zniechęcały. Ale na szczęście mamy w amerykańskich uniwersach restarty. Często słusznie na nie narzekamy, bo wykorzystywane są głównie z zamysłem marketingowym. Al

Darkness. Marc Silvestri, Garth Ennis - Studio Lain. Opinia

Darkness

Darkness. Marc Silvestri, Garth Ennis - Studio Lain. Opinia

Zastanawiałem się czy dawać te dwa albumy do mojej „piątki” miesiąca. Z prostego powodu – tych komiksów po prostu nie ma na rynku i trochę głupio polecać coś, czego w zasadzie nie możecie już kupić. Ale mimo wszystko, uważam, że wydanie tego komiksu, a właściwie komiksów, bo to dwa solidne albumy, jest na tyle istotne, że słabo byłoby wprowadzać takie samoograniczenie. Po pierwsze: to jest materiał ważny dla czytelników wychowanych na komiksach TM-Semic, wielu z nas pewnie czekało i z uśmiechem

Szukaj na blogu