Recenzje komiksów
„Black Beetle. Bez wyjścia" – noir, pulpa i zamaskowany mściciel z Colt City
Gatunek superhero jest przemielony, przewidywalny, a kolejne wielkie eventy już dawno przestały mnie kręcić. „Black Beetle. Bez wyjścia" złapał mnie jednak czymś innym. Tu jest stara pulpa, kryminał noir i estetyka tanich, ale piekielnie klimatycznych opowieści z połowy XX wieku.