Przejdź do treści

Powstaje ciąg dalszy „Corto Maltese na Syberii”. Nowy album narysuje Igort

„La casa delle orchidee bianche” będzie bezpośrednio nawiązywać do wydarzeń z albumu „Corto Maltese na Syberii”. Za scenariusz odpowiada Marco Steiner, dawny współpracownik Hugo Pratta, a za rysunki Igort. Włoska premiera została zaplanowana na 3 listopada 2026 roku.

Powstaje ciąg dalszy „Corto Maltese na Syberii”. Nowy album narysuje Igort
fot. Cong SA / Oblomov Edizioni

Cong SA i Oblomov Edizioni zapowiedziały nowy album z Corto Maltese. "La casa delle orchidee bianche", czyli dosłownie "Dom białych orchidei", powstaje według scenariusza Marca Steinera. Komiks rysuje Igort, założyciel wydawnictwa Oblomov Edizioni.

Historia rozpocznie się po wydarzeniach z "Corto Maltese na Syberii". Bohater wraca do Hongkongu po katastrofie kolejowej i pobycie w japońskim szpitalu wojskowym w Harbinie. Nadal odczuwa skutki obrażeń oczu, dlatego nosi ciemne okulary. Akcja rozgrywa się w 1920 roku. Corto ponownie spotka Rasputina oraz Ai Ling Soong.

Marco Steiner współpracował z Hugo Prattem od końca lat 80. Pomagał mu w zbieraniu materiałów historycznych i pracował nad literackimi wersjami historii z Corto Maltese. Po śmierci Pratta ukończył rozpoczętą przez niego powieściową wersję "Corte Sconta detta Arcana".

Igort, właściwie Igor Tuveri, jest włoskim rysownikiem, scenarzystą i wydawcą. W Polsce ukazały się między innymi jego komiksy "5 to liczba doskonała", "Dzienniki ukraińskie" oraz "Dzienniki rosyjskie". Jest również założycielem Oblomov Edizioni, które wyda nową historię o Corto.

W Polsce serię publikuje Egmont. Najnowszym wydanym u nas albumem jest siedemnasty tom, "Linia życia" Juana Díaza Canalesa i Rubéna Pellejero.

To jest link afiliacyjny. Kupując za jego pomocą, wspieracie rozwój bloga i moją pracę, a cena dla Was pozostaje bez zmian.

Czytaj dalej

Wodny świat pełen potworów, „Leviathan tom 1” - recenzja

Recenzje komiksów

Wodny świat pełen potworów, „Leviathan tom 1” - recenzja

Kiedy przeczytałem opis „Leviathana”, pierwszym skojarzeniem był oczywiście „Wodny świat” z Kevinem Costnerem. Ziemia została niemal całkowicie zalana, ludzie próbują przetrwać na statkach, a pod powierzchnią rozciąga się świat, który kiedyś należał do człowieka. Tyle że w koreańskiej manhwie Lee Gyuntaka i Noh Miyoung, wydanej na naszym rynku przez Waneko, do równania dochodzi jeszcze jeden drobiazg: oceany pełne są gigantycznych stworzeń polujących na ludzi. I muszę przyznać, że spodziewałem s

Szukaj na blogu