DCeased t.2 Niezniszczalni. Recenzja komiksu

Drugi tom DCEased nosi tytuł „Niezniszczalni”. Tym razem ciężar walki ze skutkami wirusa spada na barki antybohaterów – grupy superłotrów skupionych wokół Vandala Savage. W gronie tym znajduje się m.in. Deathstroke, Salomon Grundy czy Bane.

Jak zapewne pamiętacie pierwsza część skończyła się, gdy statki-arki odleciały z ziemi niosąc na pokładzie ocalałych z apokalipsy. Nie wszystkim ludziom udało się odlecieć w kosmos. Wciąż istnieją enklawy, gdzie ocaleńcy stawiają zaciekły opór hordom ożywieńców. I jedna z takich grup stanie się bohaterami niniejszej opowieści. Ci dobzi na czele z komisarzem Gordonem będą musieli połączyć swoje siły arcyłotrami w celu przetrwania na zmienionej w piekło ziemi. Tak w skrócie przedstawia się fabuła komiksu „Niezniszczalni”. Podobnie jak w przypadku pierwszej części, także i drugi tom stanowi całkiem niezłą lekturę dla fanów opowieści spod znaku zombie. Akcja jest dynamiczna i nie sposób oderwać się od kolejnych stron. Fabuła nie jest przesadnie skomplikowana, a sam komiks nie jest przeładowany treścią. Liczy się tu głównie akcja. Od strony graficznej komiks stoi na najwyższym poziomie. Tym razem za grafikę odpowiada Karl Mostert.
Kolejny numer? Do Twojej skrzynki.
Nasz przegląd komiksowych wiadomości, recenzji i zapowiedzi. Co tydzień.
Możesz się wypisać w każdej chwili.




