Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Egmont zmienia logo Marvela na grzbietach. Licencjodawca narzucił nowe zasady

Egmont poinformował, że decyzją licencjodawcy musi zmienić logotyp Marvela na grzbietach tomów. Nowe, mniejsze logo zadebiutuje w marcu na komiksach z serii „Spider-Man”, „Venom” i „Punisher”.

Egmont zmienia logo Marvela na grzbietach. Licencjodawca narzucił nowe zasady

Wydawnictwo Egmont opublikowało komunikat dotyczący wyglądu grzbietów komiksów Marvela. Zmiana nie wynika z wewnętrznej decyzji polskiej redakcji, lecz z bezpośrednich wymogów licencjodawcy, który zobligował wydawcę do wprowadzenia zaktualizowanego logotypu na okładkach.

Z przekazanych informacji wynika, że nowy znak graficzny będzie wyraźnie mniejszy i nie będzie już dochodzić do krawędzi grzbietu, jak miało to miejsce we wcześniejszych publikacjach. Pierwsze tomy z odświeżonym oznaczeniem trafią do sprzedaży w marcu. Jak podaje wydawnictwo, w pierwszej kolejności modyfikacje obejmą serie „Spider-Man”, „Venom” oraz „Punisher”.

Jednocześnie Egmont zapowiedział rozwiązanie dla osób kompletujących długie cykle wydawnicze. Serie, którym do zakończenia brakuje jednego lub dwóch tomów, zostaną domknięte ze starym logo na grzbiecie.

Zmiana ma charakter wyłącznie wizualny, jednak z perspektywy kolekcjonerów dbających o spójność estetyczną zbiorów jest to istotny szczegół przy planowaniu nadchodzących zakupów.

Czytaj dalej

Koszmar, który przetrwał miliony lat - „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”

Recenzje komiksów

Koszmar, który przetrwał miliony lat - „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”

Jestem fanem H.P. Lovecrafta, więc każda udana próba przeniesienia jego twórczości na język komiksu automatycznie wzbudza moje zainteresowanie. A kiedy odpowiada za nią Gou Tanabe, oczekiwania robią się naprawdę wysokie. „Kolekcja Lovecrafta: Cień spoza czasu”, wydana na naszym rynku przez Studio JG, tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że japoński mangaka wyjątkowo dobrze rozumie Samotnika z Providence. Jestem zachwycony, bo to nie tylko bardzo wierna adaptacja jednego z moich ulubionych opowi

Szukaj na blogu