Finał „Batman: H2SH” w maju. Ale Hush nie schodzi jeszcze ze sceny
DC Comics w końcu domyka pierwszy etap „Batman: H2SH”, czyli długo wyczekiwanej kontynuacji „Batman: Hush” Jepha Loeba i Jima Lee. „Batman” #163, ostatni zeszyt obecnej historii, ma trafić do sprzedaży w USA 27 maja 2026 roku. Dla czytelników czekających na zakończenie tej opowieści to dobra wiadomość, choć z jednym istotnym zastrzeżeniem: majowy zeszyt nie będzie końcem całej historii.
„H2SH” od początku miało być dużym wydarzeniem dla fanów Batmana. Loeb i Lee wrócili do historii, która ponad dwadzieścia lat temu stała się jednym z najpopularniejszych komiksów o Mrocznym Rycerzu. Oryginalny „Batman: Hush” był efektowną, szeroko zakrojoną intrygą, w której przez Gotham przewijała się niemal cała galeria najważniejszych sojuszników i przeciwników Batmana. Nowa opowieść miała podjąć ten wątek po latach, ponownie stawiając w centrum tajemniczego przeciwnika uderzającego w Bruce’a Wayne’a
DC zapowiadało „Batman: H2SH” jako sześcioczęściową historię publikowaną w głównej serii „Batman”, od numeru #158 do #163. Przy komiksie pracuje niemal ten sam zespół, który odpowiadał za oryginał: Jeph Loeb pisze scenariusz, Jim Lee rysuje, Scott Williams tuszuje, Alex Sinclair odpowiada za kolory, a Richard Starkings za liternictwo. Wygląda to jak idealny powrót po latach. W praktyce projekt bardzo szybko zaczął walczyć nie tylko z oczekiwaniami fanów, ale też z kalendarzem.



Po kilku opóźnieniach „Batman” #163 w końcu ma datę premiery. Zeszyt ukaże się w USA 27 maja 2026 roku i zamknie sześcioczęściową historię rozpoczętą w „Batman” #158. DC nie zapowiada końca całej nowej sagi o Hush, lecz finał jej pierwszego aktu — z Batmanem postawionym pod ścianą przez zemstę przeciwnika, który znów uderza bardzo blisko Bruce’a Wayne’a.
To właśnie ten cliffhanger ma być najważniejszym sygnałem, że Loeb i Lee nie traktują „H2SH” jako jednorazowego dopisku do dawnego hitu. Historia ma zostać pociągnięta dalej, choć DC nie podało jeszcze konkretnego terminu kolejnej odsłony. Po problemach z finałem pierwszej części trudno zresztą oczekiwać szybkich deklaracji. Jim Lee zapowiadał ostrożniejsze podejście do ogłaszania następnych projektów, zanim będą realnie gotowe, więc dalszy ciąg „Hush” pozostaje w planach, ale bez daty, którą można dziś wpisać do kalendarza.
Za przeciągającą się pracą nad „H2SH” stoją także bardzo konkretne powody. Jim Lee tłumaczył, że końcówka historii powstawała wolniej między innymi przez problemy zdrowotne i konieczność zmiany tempa pracy. Nie bez znaczenia jest też jego obecna rola w DC. Lee nie funkcjonuje już wyłącznie jako rysownik kolejnej serii, ale jako jeden z najważniejszych ludzi w wydawnictwie. Przy projekcie opartym tak mocno na jego nazwisku i powrocie do „Hush” każde opóźnienie staje się więc od razu częścią większej dyskusji.
W efekcie „H2SH” znalazło się w dość niewygodnym miejscu. Z jednej strony to nadal jeden z najgłośniejszych powrotów do Batmana ostatnich lat, oparty na nazwiskach, które dla wielu czytelników mają ogromny ciężar. Z drugiej — historia, która miała działać przede wszystkim nostalgią i rozmachem, sama zaczęła obrastać w opowieść o przesunięciach. Majowy finał pierwszej części powinien wreszcie zamknąć ten etap, ale jeśli rzeczywiście zostawi czytelników z cliffhangerem, oczekiwanie na dalszy ciąg będzie już mniej świętem, a bardziej próbą cierpliwości.
Szeroki wybór komiksów w przystępnych cenach!
Marcowe wydanie od Egmontu „Batman: Hush” w serii DC Deluxe dobrze przygotowało grunt pod kontynuację historii. Trudno jednak spodziewać się szybkiej premiery „H2SH” w Polsce, skoro DC wciąż nie zamknęło całości w USA. Egmont najpewniej będzie mógł wrócić do tematu dopiero wtedy, gdy na rynku amerykańskim pojawi się gotowy materiał do wydania zbiorczego. Na razie pozostaje więc czekać na oficjalny komunikat wydawcy.
źródła: CBR
