Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Autor

Grzybek

Grzybek

Artykuły

Najnowsze wiadomości
„Kongres futurologiczny”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Kongres futurologiczny”. Recenzja komiksu

Nie wiem, skąd niektórzy eksperci biorą pewność, z jaką opowiadają nam o przyszłości. Nie mam na myśli tego, co wydarzy się za rok czy dwa, ale prognozy na następne pół wieku. Jeden już ogłasza koniec ludzkości, drugi widzi nas w technologicznym raju, a trzeci zaręcza, że sztuczna inteligencja zwolni człowieka z wszelkiego wysiłku. Czasem mam ochotę zapytać, który z nich naprawdę był w tej przyszłości. I czy chociaż przywiózł stamtąd magnes na lodówkę. Przerażające jednak jest to, gdy okazuje si

„Łaźnia. Księga 1”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Łaźnia. Księga 1”. Recenzja komiksu

Pamiętacie jeszcze ten niepowtarzalny klimat serialu „Z archiwum X”? Mulder wszędzie węszył spisek, Scully próbowała znaleźć naukowe wyjaśnienie, a my siedzieliśmy przed telewizorami, zastanawiając się, czy przypadkiem oboje nie mają racji. Uwielbiałem ten serial nie tylko za kosmitów, paranormalne zjawiska czy tajne eksperymenty. Najbardziej podobało mi się to, jak twórcy potrafili z pozornie niewinnych wydarzeń utkać zagadkę, w której z każdym kolejnym odkryciem przybywało pytań zamiast odpowi

„Wróć do mnie, jeszcze raz”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Wróć do mnie, jeszcze raz”. Recenzja komiksu

Rozstanie z ukochaną osobą potrafi człowieka nieźle przeczołgać. Zwłaszcza kiedy jedna strona pogodziła się już z końcem związku, a druga wciąż żyje nadzieją, że wszystko da się naprawić. Wtedy zaczyna się prawdziwa mordęga. Wracanie do wspomnień, analizowanie każdej rozmowy, szukanie wyjaśnień, których być może nigdy nie poznamy. Rozum podpowiada jedno, serce uparcie ciągnie w przeciwną stronę. A człowiek coraz bardziej się w tym wszystkim zatraca. Najgorzej, kiedy przestaje radzić sobie z emo

„Mój mały Pele”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Mój mały Pele”. Recenzja komiksu

Gdyby ktoś zapytał mnie, kim chciałem zostać w dzieciństwie, odpowiedź mogła być tylko jedna. Piłkarzem. I to nie byle jakim! Ledwo nauczyłem się biegać, a już ganiałem z chłopakami za futbolówką. Chciałem strzelać rzuty wolne jak Thomas Hässler, czarować piłką niczym Roberto Baggio, mieć lewą nogę i waleczność Christo Stoiczkowa oraz technikę Romário. Ale przede wszystkim chciałem być tak bramkostrzelny jak Alan Shearer. Cholera, ileż razy wyobrażałem sobie, że zdobywam zwycięskiego gola, a tys

„Szczęściarz”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Szczęściarz”. Recenzja komiksu

Szczęście ma tę wygodną właściwość, że bardzo łatwo je zauważyć u innych. Ktoś trafia na dobrą okazję, unika kłopotów, poznaje właściwą osobę we właściwym momencie, wybiera jedną z kilku dróg i akurat ta okazuje się najlepsza. Patrzymy z boku i mówimy: miał fart. Sam też tak czasami robię. Bez wielkiej filozofii. Gorzej, kiedy próbuję odpowiedzieć sobie na pytanie, czym właściwie ten fart jest. Przypadkiem? Zbiegiem okoliczności? Dobrą decyzją podjętą trochę na ślepo? A może po prostu słowem,

„Kobieta jako człowiek. U zarania dziejów”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Kobieta jako człowiek. U zarania dziejów”. Recenzja komiksu

Chyba każdy z nas ma gdzieś z tyłu głowy ten sam obraz prehistorii. Kudłaty facet z maczugą, który wraca z polowania, a jak trzeba, to jeszcze zaciągnie kobietę za włosy do jaskini. On zdobywa świat, walczy z mamutami, rozpala ogień i zostawia swoje bazgroły na ścianach. Ona? Najczęściej siedzi gdzieś obok, pilnuje dzieci i czeka, aż chłop przyniesie coś na kolację. Przez lata napatrzyłem się na tyle podobnych obrazków w książkach, filmach i muzeach, że nawet nie przyszło mi do głowy, żeby zapyt

„Batman Arkham. Clayface”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Batman Arkham. Clayface”. Recenzja komiksu

Najgorsze w utracie twarzy wcale nie jest to, że przestajemy rozpoznawać siebie w lustrze. Gorzej, kiedy możemy mieć dowolną twarz, a mimo to żadna nie okazuje się naprawdę nasza. Można wtedy zmieniać ciało, głos, tożsamość, udawać każdego. Tylko przed samym sobą uciec jakoś trudniej. I właśnie dlatego Clayface zawsze wydawał mi się jednym z tych przeciwników Batmana, w których pod warstwą superbohaterskiej fantastyki siedzi coś znacznie bardziej nieprzyjemnego. Strach przed tym, że człowiek pew

„Powrót do natury”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Powrót do natury”. Recenzja komiksu

Karuczo! Nie wiem, czy naprawdę tęsknimy za naturą, czy po prostu od czasu do czasu mamy serdecznie dość miasta. Hałasu, pośpiechu, korków, ciągle gdzieś pędzących ludzi, dzwoniących telefonów, wszechobecnych social mediów i tego upierdliwego poczucia, że nawet kiedy nic nie robimy, powinniśmy robić coś jeszcze. Wtedy pojawia się kusząca myśl: rzucić to wszystko, wynieść się gdzieś, gdzie za oknem zamiast parkingu rosną drzewa, a największym problemem dnia staje się pytanie, czy będzie jutro p

„Batman. Hush 2”. Dużo hałasu, mało Batmana. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Batman. Hush 2”. Dużo hałasu, mało Batmana. Recenzja komiksu

Najgorzej wraca się do rzeczy, które kiedyś zrobiły na nas ogromne wrażenie. Nie dlatego, że nagle stały się gorsze, ale dlatego, że po latach pamiętamy przede wszystkim tamte wspaniałe emocje. Mniej pamiętamy uproszczenia, fabularne szwy czy momenty, w których autorzy szli na skróty. W głowie zostaje obraz. Klimat. Kilka scen. To przyjemne uczucie, że wtedy czytało się coś naprawdę dużego. Jeszcze trudniej, kiedy po ponad dwóch dekadach ktoś postanawia do takiej opowieści dopisać ciąg dalszy.

Batman Day 2026. Dwóch Batmanów, dwa światy i jeden wyjątkowy komiks

Batman

Batman Day 2026. Dwóch Batmanów, dwa światy i jeden wyjątkowy komiks

Dzień Batmana już dawno przestał być tylko kolejną datą w marketingowym kalendarzu DC. Tegoroczna edycja, obchodzona 19 września, objęła tysiące sklepów, księgarń i partnerów na całym świecie. Były specjalne wydania komiksów, gadżety, maski, pokazy filmowe i lokalne imprezy. Najważniejszy pozostał jednak komiks. Centralnym punktem Batman Day 2026 DC uczyniło premierę „Batman of Two Worlds” – specjalnego zeszytu pokazującego obok siebie dwie współczesne interpretacje Mrocznego Rycerza. Pomysł Ba

„Nakarmić duchy”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Nakarmić duchy”. Recenzja komiksu

Człowiek dziedziczy po rodzinie dużo więcej niż nazwisko - rysy twarzy, kolor oczu, charakter. Czasem w spadku dostaje także cudzy lęk. Nie wie, skąd się wziął, nie pamięta wydarzeń, które go wywołały, a mimo to nosi go w sobie jak coś własnego. Taki lęk przechodzi z dziadków na rodziców, z rodziców na dzieci, zmienia kształt, obrasta kolejnymi warstwami i po latach trudno już ustalić, gdzie właściwie wszystko się zaczęło. Najgorsze jest chyba to, że rodzinne duchy wcale nie potrzebują nawiedzo

DC i Marvel znów razem. Najnowsze crossovery trafiają do jednego tomu

DC Comics

DC i Marvel znów razem. Najnowsze crossovery trafiają do jednego tomu

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że na nowe spotkanie bohaterów DC i Marvela możemy czekać w nieskończoność. Starsi czytelnicy pamiętają czasy, kiedy Superman spotykał Spider-Mana, Batman Kapitana Amerykę, a oba wydawnictwa potrafiły nawet połączyć swoje światy w Amalgam Universe. Później drzwi między nimi zatrzasnęły się na ponad dwie dekady. Teraz zostały ponownie otwarte i wygląda na to, że obie firmy chcą wykorzystać ten moment do końca. 15 września do sprzedaży ma trafić „DC/Marvel: Th

Szukaj na blogu