Obelix kontra polska zbrojeniówka. Sąd UE uchylił decyzję EUIPO

Sąd Unii Europejskiej uznał, że EUIPO błędnie oceniło sprawę znaku „Obelix” zarejestrowanego dla broni, amunicji i materiałów wybuchowych. To ważne zwycięstwo wydawcy komiksów o „Asteriksie i Obeliksie”.

Obelix kontra polska zbrojeniówka. Sąd UE uchylił decyzję EUIPO
fot. Egmont

Obelix trafił przed Sąd Unii Europejskiej, choć tym razem nie chodziło o Rzymian, piratów ani magiczny napój. Sprawa dotyczyła słownego znaku towarowego „Obelix”, zarejestrowanego na rzecz polskiego przedsiębiorcy dla produktów związanych z bronią, amunicją i materiałami wybuchowymi.

Przeciwko decyzji EUIPO, czyli Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej, wystąpiło francuskie wydawnictwo Les Éditions Albert René, właściciel praw do serii „Asteriks i Obeliks”. Wydawca domagał się unieważnienia znaku, powołując się na wcześniejszy unijny znak „OBELIX” i jego renomę.

EUIPO wcześniej odrzuciło ten wniosek. Uznało między innymi, że renoma wcześniejszego znaku nie została wykazana w wystarczającym stopniu. Sąd UE nie zgodził się jednak z takim podejściem i stwierdził nieważność decyzji urzędu.

Nie oznacza to jeszcze automatycznego końca całej sprawy, ale jest to wyraźne zwycięstwo wydawcy komiksów. Sąd wskazał, że EUIPO przeprowadziło analizę w sposób niepełny i błędnie oceniło część dowodów. Chodziło między innymi o to, czy „Obelix” funkcjonuje wyłącznie jako imię fikcyjnej postaci, czy również jako samodzielny, rozpoznawalny znak towarowy.

Sąd zwrócił uwagę, że urząd pominął albo niewłaściwie potraktował dowody pokazujące użycie słowa „Obelix” lub „Obélix” z symbolem zarejestrowanego znaku towarowego. Podkreślił też, że fakt częstego występowania Obelixa razem z Asteriksem nie wyklucza ochrony samego imienia bohatera.

Wyrok nie musi być ostatnim rozdziałem sporu. Od orzeczenia Sądu UE można jeszcze wnieść odwołanie do Trybunału Sprawiedliwości, ale tylko w kwestiach prawnych. Na razie jednak Obelix wygrał ważną bitwę poza komiksowym kadrem.