Nos Punishera. Romita Jr. opowiedział w Łodzi o sporze z wydawcą
Na spotkaniu w Łodzi John Romita Jr. wrócił do kłótni o wygląd Punishera. Wydawnictwo widziało bohatera jak Supermana, rysownik upierał się, że facet bez supermocy powinien mieć złamany nos.
W sobotę 19 września John Romita Jr. spotkał się z publicznością 37. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Panel "John Romita Jr. – bohater amerykańskiego komiksu" odbył się w sali A, poprowadził go Maciej Pałka. Rysownik odwiedził Polskę po raz pierwszy.
Jedną z anegdot Romita Jr. poświęcił Punisherowi. Według tłumaczenia ustnego, które towarzyszyło spotkaniu, na początku pracy nad postacią wydawnictwo oczekiwało wyglądu rodem z Supermana: idealnego nosa i włosów bez skazy. Rysownik się z tym nie zgadzał. Jego argument był prosty. Punisher nie ma supermocy, to zwykły człowiek, więc kiedy obrywa w twarz, nos powinien być złamany.
Wydawnictwo się kłóciło, a Romita Jr. i tak rysował postać z połamanym nosem. W końcu redakcja ustąpiła i przyznała mu rację. Punisher został taki już na stałe.
Romita Jr. rysował tę postać m.in. w serii "The Punisher War Zone", która ukazywała się od 1992 roku. Sam Punisher zadebiutował w 1974 roku w "The Amazing Spider-Man" #129, a wśród jego twórców jest ojciec rysownika, John Romita Sr.
To nie pierwszy spór o nos w karierze Romity Jr. W wywiadzie dla USA Today z 2014 roku, cytowanym przez ComicsAlliance, mówił, że rysuje włoskie nosy i nie potrafi przestać. Przy Supermanie dodał postaci niewielkie zgrubienie na nosie, a Dan DiDio z DC poprosił o jego wyprostowanie. W Łodzi rysownik przyznał zresztą, że Supermana rysował bez przyjemności, w przeciwieństwie do Batmana.