Przejdź do treści

Rusza „Manga i popkultura”. Uczelnie coraz śmielej wchodzą w komiks

Collegium Da Vinci uruchamia kierunek „Manga i popkultura”, reklamowany jako pierwsza taka propozycja w Polsce. To kolejny sygnał, że manga i komiks coraz wyraźniej wchodzą do oficjalnej oferty edukacyjnej, a nie funkcjonują już tylko w obiegu fanowskim.

Rusza „Manga i popkultura”. Uczelnie coraz śmielej wchodzą w komiks

Collegium Da Vinci potwierdziło uruchomienie kierunku „Manga i popkultura” w ramach studiów krótkiego cyklu. Z oficjalnej strony wynika, że program ma obejmować trzy semestry, a wśród zajęć znalazły się m.in. podstawy rysunku i kompozycji w mandze, zaawansowany rysunek mangowy i anatomia postaci, narracja wizualna, storytelling, a także moduły poświęcone mandze, anime i kulturze Japonii. Uczelnia wskazuje też na naukę podstaw języka japońskiego, analizę trendów popkulturowych oraz przygotowanie portfolio.

To ważna wiadomość nie tylko dla osób, które myślą o rysowaniu mangi, ale też dla całego rynku komiksowego. Jeszcze niedawno podobne kompetencje zdobywało się głównie samodzielnie, na warsztatach albo w środowisku fanowskim. Dziś manga staje się tematem, który trafia do formalnej oferty uczelni, a to pokazuje, że komiks coraz mocniej przestaje być traktowany wyłącznie jako niszowe hobby.

W tym kontekście warto przypomnieć, że Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych już wcześniej miała w ofercie kierunki i studia zahaczające o podobny obszar, choć nie są one zbudowane wokół samej mangi. PJATK prowadzi studia podyplomowe „Komiks / Riso / Zin”, poświęcone narracji wizualnej, ilustracji, niezależnemu wydawnictwu i przygotowaniu własnych publikacji. Według programu są to studia dwusemestralne, obejmujące 12 zjazdów i 128 godzin zajęć.

Ta sama uczelnia oferuje też kierunek „Kultura Japonii”, nastawiony na poznawanie japońskiej kultury, popkultury i języka, ale nie jest to program wyspecjalizowany w tworzeniu mangi. W praktyce oznacza to, że nowa propozycja Collegium Da Vinci rzeczywiście wyróżnia się profilem bardziej bezpośrednio nastawionym na mangę jako formę narracji i praktykę twórczą.

Można patrzeć na ten ruch szerzej. Podobną drogę przeszły wcześniej game development, animacja czy projektowanie gier, które też długo funkcjonowały na pograniczu pasji i edukacji nieformalnej, zanim weszły do głównego obiegu akademickiego. Jeśli zainteresowanie mangą w Polsce utrzyma obecne tempo, kolejne uczelnie zapewne również spróbują budować wokół niej własne specjalizacje. To byłby już nie tylko znak popularności japońskiej popkultury, ale też dowód, że komiks staje się w Polsce pełnoprawnym obszarem kształcenia.

Czytaj dalej

„Powrót do natury”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Powrót do natury”. Recenzja komiksu

Karuczo! Nie wiem, czy naprawdę tęsknimy za naturą, czy po prostu od czasu do czasu mamy serdecznie dość miasta. Hałasu, pośpiechu, korków, ciągle gdzieś pędzących ludzi, dzwoniących telefonów, wszechobecnych social mediów i tego upierdliwego poczucia, że nawet kiedy nic nie robimy, powinniśmy robić coś jeszcze. Wtedy pojawia się kusząca myśl: rzucić to wszystko, wynieść się gdzieś, gdzie za oknem zamiast parkingu rosną drzewa, a największym problemem dnia staje się pytanie, czy będzie jutro p

Szukaj na blogu