Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Ruszyły prace nad animacją "Batman: Knightfall". Pierwsza część zadebiutuje w 2026

Komiksowa saga "Batman: Knightfall" doczeka się kilkuczęściowej animacji od Warner Bros. Animation i DC - donoszą zagraniczne media powołując się na newsa z NYCC. Pierwsza część, "Batman: Knightfall Part 1: Knightfall", jest już ponoć w produkcji.

Ruszyły prace nad animacją "Batman: Knightfall". Pierwsza część zadebiutuje w 2026
fot. Ali Kokab / Unsplash

Jak podaje Entertainment Weekly, na New York Comic Con ogłoszono wieloczęściową animowaną adaptację komiksowej sagi "Batman: Knightfall". Pierwszy film ma nosić tytuł "Batman: Knightfall Part 1: Knightfall" i jest planowany na 2026 rok. To bezpośrednie nawiązanie do słynnego cyklu z lat 1993–1994, w którym Bane łamie Batmanowi kręgosłup i rozpoczyna się sekwencja wydarzeń znana jako "Knightfall", "Knightquest" i "KnightsEnd".

Według tego samego źródła, reżyserem ma być Jeff Wamester, scenariusz pisze Jeremy Adams, a producentami są Rick Morales, Jim Krieg i Kimberly S. Moreau. Funkcje producentów wykonawczych pełnią Sam Register oraz Michael Uslan.

Pierwsze doniesienia zebrał też serwis Batman-News, który podkreśla, że mowa o adaptacji rozciągniętej na kilka filmów. Wraz z informacją pokazano logotyp projektu. Screen Rant dodaje, że dokładna data premiery ma zostać ogłoszona później. Na razie potwierdzono jedynie rok 2026 i fakt, że to część większego wydarzenia animacyjnego.

Dla porządku przypomnijmy tło komiksowe. "Knightfall" to saga publikowana w latach 1993–1994, jedna z najsłynniejszych historii o Mrocznym Rycerzu. Rozpoczyna ją ucieczka łotrów z Arkham wywołana przez Bane’a. Wyczerpany Batman przegrywa z przeciwnikiem, a jego rolę tymczasowo przejmuje bardziej brutalny następca.

Czytaj dalej

„Wróć do mnie, jeszcze raz”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Wróć do mnie, jeszcze raz”. Recenzja komiksu

Rozstanie z ukochaną osobą potrafi człowieka nieźle przeczołgać. Zwłaszcza kiedy jedna strona pogodziła się już z końcem związku, a druga wciąż żyje nadzieją, że wszystko da się naprawić. Wtedy zaczyna się prawdziwa mordęga. Wracanie do wspomnień, analizowanie każdej rozmowy, szukanie wyjaśnień, których być może nigdy nie poznamy. Rozum podpowiada jedno, serce uparcie ciągnie w przeciwną stronę. A człowiek coraz bardziej się w tym wszystkim zatraca. Najgorzej, kiedy przestaje radzić sobie z emo

Szukaj na blogu