Francuski hit growy kontra komiks. Spór o „L’Académie Clair-Obscur”

Francuski autor Olivier Gay twierdzi, że dostał od prawników związanych z Sandfall Interactive wezwanie do wstrzymania sprzedaży komiksu „L’Académie Clair-Obscur”. Studio po nagłośnieniu sprawy oświadczyło, że rozmawia z autorem i wydawcą Drakoo, by znaleźć rozwiązanie.

Francuski hit growy kontra komiks. Spór o „L’Académie Clair-Obscur”

We Francji zrobiło się głośno o sporze między branżą gier a rynkiem komiksowym. Olivier Gay poinformował w serii wpisów w serwisie X, że otrzymał pismo od prawników działających w sprawie marki „Clair Obscur”, w którym zażądano zaprzestania promowania i sprzedaży jego komiksu „L’Académie Clair-Obscur”. Według autora tytuł miał rzekomo żerować na sukcesie gry „Clair Obscur: Expedition 33”. Po fali komentarzy Sandfall Interactive przekazało, że jest już w kontakcie z Olivierem Gayem i wydawnictwem Drakoo, aby znaleźć „sprawiedliwe rozwiązanie dla wszystkich”.

Sama gra to francuskie RPG studia Sandfall Interactive, osadzone w świecie inspirowanym estetyką belle époque. Fabuła koncentruje się na Ekspedycji 33, która chce powstrzymać tajemniczą Paintress, odpowiedzialną za coroczny rytuał śmierci kolejnych roczników. Z kolei „L’Académie Clair-Obscur” to fantasy wydawnictwa Drakoo o Daimonie, chłopaku z chłopskiej rodziny, który trafia do prestiżowej akademii magii zdominowanej dotąd przez dzieci szlachty. Pierwszy tom, „Un élève encombrant”, ukazał się 7 stycznia 2026 roku.

Gay podkreśla, że pomysł na komiks przedstawił wydawcy już w 2019 roku, a umowę z obecnym tytułem podpisano w marcu 2024 roku, czyli przed premierą gry. Trudno więc mówić o prostym przypadku podszywania się pod znaną markę, choć z punktu widzenia właściciela znaku podobieństwo nazw mogło uruchomić standardową reakcję prawników.

Dwa „RELAXY” i jeden sąd. Co rozstrzygnął wyrok w Warszawie?
Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że w sporze wokół reaktywowanego magazynu „RELAX” doszło do czynów nieuczciwej konkurencji. Wyrok dotyczy m.in. domeny „magazynrelax.pl” i jest nieprawomocny.

Na dziś wygląda to bardziej na głośny spór o markę niż na pełnowymiarową batalię sądową. Dla rynku komiksowego to jednak temat istotny, bo pokazuje, jak łatwo wpaść w konflikt z dużo silniejszym partnerem z innej branży, nawet gdy mówimy o tytule osadzonym w zupełnie innym świecie i wymyślonym wcześniej.