
Batman
Batman tom 11. Upadek. Recenzja komiksu
Lubię dobrze opowiedziane historie. I różnego rodzaju zabiegi stylistyczne, które je urozmaicają. Lubię, gdy jest w nich odrobina tajemniczości. Lubię, gdy skłaniają do refleksji i lub zaskakują. Przed Wami Batman tom 11 – „Upadek”. Tu nie ma nic, co lubię. No może oprócz świetnych rysunków, za które odpowiadają m.in. Mikel Janin i Jorge Fornes. Jeśli chodzi o scenariusz runu Toma Kinga, to zaczynam się w nim gubić. Historia skacze z kwiatka na kwiatek, wątki zmieniają się w ekspresowym tempie,











