Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

„Alkomiks” lub „Ja nie mam problemu” - Anna Krztoń rysuje komiks o swoim piciu

Anna Krztoń pracuje nad nową powieścią graficzną. Jej tematem jest wieloletnia relacja autorki z alkoholem, którą sama nazywa skomplikowaną.

„Alkomiks” lub „Ja nie mam problemu” - Anna Krztoń rysuje komiks o swoim piciu

Mówiła o tym 10 października w Gliwicach, podczas 5. Górnośląskiej Imprezy Komiksowej. Rozmowę prowadził Grzegorz Pawłowicz.

Autorka ma gotowe 130–140 stron. Cały komiks ma liczyć od 250 do 300, więc sama szacuje, że jest w jednej trzeciej, może trochę dalej. Rysuje od mniej więcej półtora roku. Daty premiery nie podała, wydawcy też nie. Objętościowo ma to być album rozmiarów „Weź się w garść” albo nieco większy.

Tytuł też jest otwarty. Robocze wersje to „Alkomiks” i „Ja nie mam problemu”. Krztoń przyznała jednak, że nazywanie komiksów w duchu „Weź się w garść” zaczęło ją nudzić, więc pewnie skończy się na czymś innym.

Krztoń nie chce opowiadać o ciężkim uzależnieniu. Odcina się od „Najgorszego człowieka na świecie” Małgorzaty Halber i od pilchowskiego „Pod Mocnym Aniołem”. Interesuje ją perspektywa osoby, która „w sumie to trochę se piła, może trochę za dużo, ale (...) nie na tyle, żeby to było jakieś niepokojące”. Niepokój widzieli najwyżej najbliżsi, którzy sugerowali jej, żeby na to uważała.

Takie picie autorka latami obserwowała w swoim środowisku. Z daleka wszystko jest w porządku. Z bliska widać, że alkohol pełni jakąś funkcję: coś łagodzi albo w czymś pomaga. Krztoń uważa, że to dobry moment na taką opowieść, bo w ostatnich latach mocno zmienia się sposób, w jaki mówimy o alkoholu.

Widzi też lukę na rynku. — Mamy bardzo mało w polskiej kulturze (...) historii o substancjach, które są autorstwa kobiet — mówiła. Impulsem był po części komiks o piciu Julii Wertz, którą nazwała swoją ulubioną autorką. Akurat ten jej album Krztoń się nie podobał, więc postanowiła opowiedzieć podobną historię po swojemu.

Dla niej samej to nowe doświadczenie. — Mi się zawsze wydawało, że ja robię komiksy o sobie, a okazało się, że to tak naprawdę jest pierwszy komiks, który jest (...) faktycznie o mnie w stu procentach — przyznała. Dodała, że rysowanie siebie na kolejnych kadrach jest dla niej dziwne.

Krztoń pochodzi z Tarnowskich Gór. Jej debiutancka powieść graficzna „Weź się w garść” ukazała się w 2018 r. nakładem Wydawnictwa Komiksowego. To opowieść o przyjaźni dziewczyn w latach 90., outsiderek połączonych fascynacją popkulturą. Równolegle od lat wydaje autobiograficzne ziny.

W tym roku trafiła też do komiksu superbohaterskiego. W antologii „Supergirl: Świat”, którą Egmont zapowiedział na 2 czerwca 2026 r., polski rozdział przygotowała razem z Kasią Nie. Na panelu wspomniała jeszcze o „Gramatyce w komiksie”, którą narysowała do scenariusza Anety Korycińskiej, polonistki znanej w sieci jako Baba od polskiego. To pierwsza część edukacyjnego cyklu dla dzieci od 9–10 lat. Według autorki album ma mieć premierę około 14 października.

Czytaj dalej

Nowa era odległej galaktyki, „Star Wars. Wielka Republika. Światło Jedi” - recenzja

Star Wars

Nowa era odległej galaktyki, „Star Wars. Wielka Republika. Światło Jedi” - recenzja

Muszę przyznać, że pomysł Wielkiej Republiki od początku bardzo mnie ciekawił. Zamiast kolejny raz krążyć wokół Skywalkerów, Imperium i wydarzeń znanych z filmów, Lucasfilm postanowił cofnąć się o około dwieście lat przed „Mroczne widmo” i pokazać Jedi w zupełnie innych czasach. „Star Wars. Wielka Republika. Światło Jedi” Charlesa Soule’a, wydane na naszym rynku przez wydawnictwo Olesiejuk, jest pierwszą dużą powieścią całej inicjatywy i właściwym wejściem w tę epokę. Co ważne, nie jest to proje

„Wróć do mnie, jeszcze raz”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Wróć do mnie, jeszcze raz”. Recenzja komiksu

Rozstanie z ukochaną osobą potrafi człowieka nieźle przeczołgać. Zwłaszcza kiedy jedna strona pogodziła się już z końcem związku, a druga wciąż żyje nadzieją, że wszystko da się naprawić. Wtedy zaczyna się prawdziwa mordęga. Wracanie do wspomnień, analizowanie każdej rozmowy, szukanie wyjaśnień, których być może nigdy nie poznamy. Rozum podpowiada jedno, serce uparcie ciągnie w przeciwną stronę. A człowiek coraz bardziej się w tym wszystkim zatraca. Najgorzej, kiedy przestaje radzić sobie z emo

Szukaj na blogu