Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Autor

Grzybek — strona 7

Grzybek

Artykuły

Najnowsze wiadomości
„Po ucieczce z Alcatraz”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Po ucieczce z Alcatraz”. Recenzja komiksu

Więzienie w Alcatraz to miejsce, które przez niemal trzy dekady było związane z historią tysięcy ludzi, od administracji po tych, którzy trafiali tu za karę. Wyspa była znana jako Wyspa Głuptaków, Skała, czy po prostu punkt na mapie, z którego nie było ucieczki. W ciągu 29 lat funkcjonowania odnotowano 14 prób ucieczki, w których uczestniczyło 34 osadzonych. Sześciu z nich zginęło od kul strażników, dwóch utonęło, pięciu uznano za zaginionych, a pozostałych schwytano. Najsłynniejsza próba uciec

"Dwie nagie dziewczyny". Luz. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Dwie nagie dziewczyny". Luz. Recenzja komiksu

Widzisz okładkę komiksu. Żołnierze ze swastyką. Tytuł: „Dwie nagie dziewczyny”. Autor – niejaki Luz. Zestaw, który na pierwszy rzut oka wydaje się co najmniej niepokojący. Może nawet mylący. Bo nic tutaj nie zapowiada tego, z czym za chwilę przyjdzie się zmierzyć. A prawda jest taka, że to jedna z tych historii, które nie uderzają od razu. Najpierw tylko patrzysz. Dopiero po chwili zaczynasz rozumieć. Ale żeby zacząć w ogóle mój wywód, zacznijmy najpierw od autora. Rénald Luzier, czyli po pro

„Andy. Opowieść faktograficzna. Życie i czasy Andy’ego Warhola”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Andy. Opowieść faktograficzna. Życie i czasy Andy’ego Warhola”. Recenzja komiksu

Sława potrafi być jak luksusowa kurtyzana. Wyuzdana, kapryśna i niebezpieczna. Najpierw zaprosi Cię na Twój koszt na Dom Pérignon, przytuli do piersi, obieca wieczność, a chwilę później zostawi nagiego, spoconego, z przekrwionymi oczami i rynsztokiem pod stopami. A jednak wszyscy pragniemy jej dotknąć. To desperackie pragnienie bycia choć odrobinę widocznym – to paliwo, które pchnęło Andy’ego Warhola do przodu, i które Raymond Koot, znany jako Typex, zamienił w ponad pięćset sześćdziesiąt stron

„Kopista Bartleby, czyli opowieść o Wall Street”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Kopista Bartleby, czyli opowieść o Wall Street”. Recenzja komiksu

Niektóre historie potrzebują dziesięcioleci, żeby naprawdę wybrzmieć. Tak było z opowiadaniem "Kopista Bartleby. Historia z Wall Street", które w 1853 roku opublikował Herman Melville. W chwili wydania nie wzbudziło szczególnego zainteresowania. Ot, krótka nowela o dziwnym skrybie z nowojorskiej kancelarii. Dopiero z czasem zaczęto dostrzegać, jak niezwykły był to tekst – opowieść o pracy, posłuszeństwie i o człowieku, który pewnego dnia przestaje grać według narzuconych reguł. Dziś Bartleby fu

Belzebubs. JP Ahonen. Recenzje komiksów

Recenzje komiksów

Belzebubs. JP Ahonen. Recenzje komiksów

Czy ktoś z Was pamięta jeszcze taką serię dla dzieci „Poczytaj mi Mamo”? To były całkiem przyjemne opowieści, które lubiłem czytać, gdy miałem 3–4 lata. I to były absolutne sztosy do wspólnych czytelniczych przygód z mamą. Wiadomo jednak, że dziecko – a zwłaszcza chłopak – prędzej czy później przechodzi pod większe wpływy ojca. Pewnie jakaś seria typu „Poczytaj mi Tato” powstała już dawno temu. Ale czy można by pójść bardziej po bandzie i wspólnie z tatą poczytać coś naprawdę odjechanego? Cóż, g

"Domy potępionych". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Domy potępionych". Recenzja komiksu

A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć… Kto z Was pamięta jeszcze czasy, gdy nie tylko w kościele czy na katechezie, lecz czasem również na innych lekcjach pedagodzy przekazywali uczniom „wiedzę”, jakoby część zespołów muzycznych – takich jak Black Sabbath, Led Zeppelin czy nawet The Beatles (sic!) – miała przemycać w swoich utworach treści satanistyczne? Emblematy, tajemnicze logotypy, odtwarzanie piosenek wspak, „Biblia Szatana”… To wszystko nie wzięło się znikąd. To element popkulturowej

„Miły dom nad morzem. Tom pierwszy". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Miły dom nad morzem. Tom pierwszy". Recenzja komiksu

Pamiętacie jeszcze "Miły dom nad jeziorem"? Tę klaustrofobiczną arkę dla grupy osób, które patrzyły, jak ich świat płonie, a ich wybawca okazał się potworem o twarzy anioła? James Tynion IV i Álvaro Martínez Bueno zafundowali nam wtedy wiwisekcję strachu, paranoi i rozpadających się więzi w obliczu niewyobrażalnego. Dwa tomy. Dwanaście zeszytów. Cztery Eisnery i nagroda w Angoulême. Myśleliśmy, że to był szczyt. Że głębiej w króliczą norę ludzkiej psychiki już się nie da. Że Walter - ten smutny

"Ice Cream Man". Tom 2. Wykręcone neapolitańskie. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Ice Cream Man". Tom 2. Wykręcone neapolitańskie. Recenzja komiksu

Czy czujecie ten chłód? Ten, który nie pochodzi z lodówki, lecz z czegoś głębszego, czającego się w cieniu waszych wspomnień? Lodziarz wrócił, a wraz z nim ta melodia, która kiedyś niosła obietnicę słodyczy, a dziś brzmi jak requiem dla zagubionych dusz. Po pierwszym tomie, który zostawił mnie z dreszczem niedosytu, sięgnąłem po drugi — i tym razem nie było już litości. Wydawnictwo Shock Comics kontynuuje serię Ice Cream Man. Tym razem mamy okazję posmakować nowych lodowych smaków, a Lodziarz s

"Krew dziewicy". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Krew dziewicy". Recenzja komiksu

Kto z was nie zna kultowych filmów takich jak „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, „Wzgórza mają oczy”, „Znikający punkt”, „Ilsa – wilczyca z SS”, „Świt żywych trupów” czy „Ostatni dom po lewej”? Co je łączy? To amerykańskie klasyki lat 70., reprezentujące kino klasy B i C – tanie, często bardzo niskobudżetowe produkcje, które balansowały na granicy horroru, kina akcji, exploitation i sci-fi. Hollywood wówczas było już ogromną machiną, a widzowie zaczęli szukać czegoś innego: czegoś brudnego, n

"Prosto z piekła. Edycja kolorowa". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Prosto z piekła. Edycja kolorowa". Recenzja komiksu

Jesień 1888 roku. Whitechapel – mroczna, gnijąca dzielnica Londynu. Mary Ann Nichols. Annie Chapman. Elizabeth Stride. Catherine Eddowes. Mary Jane Kelly. Pięć imion. Pięć ciał znalezionych w kałużach krwi, z rozprutymi brzuchami i wyciętymi organami. I jeden oprawca – Kuba Rozpruwacz (oryg. Jack the Ripper) – postać bez twarzy, bez biografii, bez grobu. Cień, który wślizgnął się do historii i już nigdy z niej nie wyszedł. Przez dekady stał się paliwem dla literatury, kina, komiksu, teorii spisk

Latająca forteca. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Latająca forteca. Recenzja komiksu

Kto z was nie kojarzy „incydentu” z Roswell z 1947 roku? Kto nie oglądał serialu „Z Archiwum X” czy filmu „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”? A teraz wyobraźcie sobie kontakt z czymś pozaziemskim nie na terenie USA, nie w amerykańskim sosie popkultury, lecz w Europie. W faszystowskich Włoszech pod przywództwem Mussoliniego, w 1933 roku. Oczywiście komiks, o którym za chwilę przeczytacie, to autorska fantazja duetu Lorenzo Palloni - Miguel Vila. Ale kto da nam stuprocentową gwarancję, że coś

"Islander #1 - Wygnanie". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Islander #1 - Wygnanie". Recenzja komiksu

Czasami koniec świata nie przychodzi z hukiem. Nie ma atomowego grzyba ani inwazji obcych, która jednoczy ludzkość w ostatnim zrywie bohaterstwa. Czasami apokalipsa to po prostu moment, w którym przestajesz odbierać telefon, bo wiesz, że nikt nie dzwoni z dobrą wiadomością. To chwila, gdy uświadamiasz sobie, że drzwi, które zawsze były otwarte, nagle zatrzasnęły się tuż przed twoim nosem - a ty zostałeś na zewnątrz, na zimnie, bez kurtki. Są komiksy, które próbują nas zabawić wizją postapokalip

Szukaj na blogu