Rosińscy pytają o grę z „Thorgalem”. Projekt ucichł, a spółką interesuje się sąd
„Puls Biznesu” opisuje problemy Mighty Koi, spółki zapowiadającej grę na podstawie „Thorgala”. Projekt ucichł, a akcjonariusze domagają się informacji.
„Thorgal” miał trafić nie tylko na ekrany w formie serialu, ale też do świata gier. Spółka Mighty Koi na początku 2024 roku zapowiadała prace nad dwiema dużymi produkcjami opartymi na znanych markach: „Thorgalu” oraz cyklu „Pan Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza. Budżet gier miał być wówczas szacowany na 40 mln dolarów.

Problem w tym, że od tamtego czasu wokół projektów zrobiło się bardzo cicho. „PB” pisze, że komunikacja w sprawie gier zamarła, a sytuacją spółki zainteresowali się akcjonariusze oraz sąd rejestrowy. Lubelski sąd miał wszcząć wobec Mighty Koi postępowanie przymuszające w związku z niezłożeniem zaległego sprawozdania finansowego za 2024 rok.
Według „Pulsu Biznesu” pytań o działalność firmy domagają się też mniejszościowi akcjonariusze. Wśród nich jest Piotr Rosiński, syn Grzegorza Rosińskiego, współtwórcy „Thorgala”. Z jego relacji wynika, że od wielu miesięcy nie otrzymuje jasnych odpowiedzi dotyczących sytuacji spółki, jej finansów oraz projektów, które przedstawiano akcjonariuszom jako kluczowe dla jej wartości.

W tle są także zastrzeżenia dotyczące nadzoru nad spółką. Rosiński zwrócił uwagę, że rada nadzorcza ma być niepełna, a akcjonariusze nadal nie otrzymali sprawozdań. „Puls Biznesu” podaje również, że do czasu publikacji tekstu prezes Mighty Koi nie odpowiedział redakcji na pytania dotyczące zaległych dokumentów.
Źródło: Puls Biznesu
