Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Łódź ogłasza 2026 Rokiem „Wiedźmina". Mija 40 lat od debiutu Geralta

Łódź wybrała „Wiedźmina" na patrona 2026 roku. Powód? Okrągła rocznica - 40 lat temu Geralt pojawił się po raz pierwszy na łamach „Fantastyki".

Łódź ogłasza 2026 Rokiem „Wiedźmina". Mija 40 lat od debiutu Geralta
fot. Prószyński i sk-a

Łódź ma patrona na 2026 rok i jest nim „Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego, Honorowego Obywatela miasta. Informację podał miejski profil w mediach społecznościowych.

Rocznica jest konkretna - w 1986 roku w miesięczniku „Fantastyka" ukazało się opowiadanie „Wiedźmin". Od tamtej publikacji zaczęła się historia postaci, która dawno przerosła samą literaturę. Dziś Geralt to gry, seriale, a także rozbudowane uniwersum komiksowe.

I właśnie komiksy to w Łodzi temat, który narzuca się sam. Miasto od lat organizuje Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier — największą imprezę tego typu w kraju. Jeżeli ktoś miałby zrobić z Roku Wiedźmina coś więcej niż hasło, to festiwalowe wystawy, spotkania z twórcami i prelekcje o adaptacjach wydają się oczywistym kierunkiem. Tym bardziej że wiedźmińskie komiksy wydaje w Polsce Egmont, który prowadzi u siebie osobną linię z tym tytułem.

Wiedźmin na emeryturze, czyli “Corvo Bianco” od Bartosza Sztybora i Corrado Mastantuono. Recenzja
Akcja “Corvo Bianco” przenosi nas do krainy Toussaint, czyli dokładnie tam, gdzie rozgrywa się dodatek “Krew i wino” do trzeciej części gry “Wiedźmin”. Geralt próbuje korzystać z uroków wiedźmińskiej emerytury, ale przeszkadza mu Bartosz Sztybor, który pakuje go w kolejne tarapaty.

Na razie miasto ogłosiło sam wybór patrona. Co z tego wyniknie w praktyce - zobaczymy. Ale patrząc na to, że Geralt ma tu już swoje miejsce w przestrzeni publicznej, a komiks swój coroczny festiwal, szanse na coś więcej niż okolicznościowy slogan są całkiem realne.

Czytaj dalej

Gotham potrafi przerazić, „Batman: Mroczne odbicie” - recenzja

Recenzje komiksów

Gotham potrafi przerazić, „Batman: Mroczne odbicie” - recenzja

Nie jestem wielkim znawcą Batmana. Owszem, przeczytałem trochę komiksów z Mrocznym Rycerzem, obejrzałem filmy i seriale, ale do ludzi, którzy potrafią godzinami rozprawiać o kolejnych wcieleniach bohatera, zdecydowanie mi daleko. Dlatego kiedy sięgałem po „Batmana: Mroczne odbicie”, który na naszym rynku ukazał się nakładem wydawnictwa Egmont w ramach linii DC Compact, kierowałem się przede wszystkim opiniami innych czytelników. W internecie od lat można przeczytać, że to jedna z najlepszych his

Szukaj na blogu