Michał Śledziński ostrzega przed nieoficjalnymi zeszytami „Komisarza Żbika”
Michał „Śledziu” Śledziński poinformował, że w nieoficjalnym obiegu pojawiły się zeszyty „Komisarza Żbika” z materiałami wykorzystanymi bez jego wiedzy i zgody.

Michał „Śledziu” Śledziński poinformował na swoim profilu na Facebooku o sprawie dotyczącej nieoficjalnych zeszytów z serii „Komisarz Żbik”. Według autora w publikacjach tych miały zostać wykorzystane scenariusze Władysława Krupki do komiksów, których w latach 2000. nie wydała Mandragora.
Sprawa dotyczy kontynuacji serii, która w oficjalnym obiegu zatrzymała się na zeszycie „Kim jest Biała Mewa?” z 2006 roku. Śledziński narysował ten komiks, a do drugiego zeszytu przygotował cztery kolorowe plansze bez dymków. Jak twierdzi, właśnie te prace zostały teraz użyte bez jego wiedzy i zgody w jednej z nieoficjalnych publikacji.
Autor zwraca też uwagę, że plansze miały zostać dodatkowo przerobione. Według jego relacji uzupełniono je dymkami, do których trafiły nie tylko dialogi, ale także scenariuszowe opisy scen i postaci. Śledziński ocenia to jako amatorską ingerencję w materiał i podkreśla, że nie wie, skąd wydawca nieoficjalnych zeszytów miał dostęp do tych prac oraz do scenariuszy.
W swoim wpisie rysownik odróżnia tę sytuację od tzw. wydań klubowych, które często powstają z inicjatywy kolekcjonerów i fanów, zwykle z myślą o archiwalnych, trudno dostępnych komiksach. W tym przypadku, jego zdaniem, nie chodzi jednak o niekomercyjne ocalenie zapomnianych materiałów, lecz o bezprawne wykorzystanie cudzej pracy i sprzedaż zeszytów po bardzo wysokich cenach.
Śledziński sugeruje również, że scenariusze Władysława Krupki mogły zostać wykorzystane bez zgody spadkobierców autora.
Nie przegap kolejnej premiery.
Sprawdź, co nadchodzi i co warto przeczytać. Komiksowe wieści raz w tygodniu.
Możesz się wypisać w każdej chwili.
Sprawa może być istotna nie tylko dla fanów „Komisarza Żbika”, ale też szerzej dla środowiska komiksowego, bo ponownie stawia pytanie o granice między kolekcjonerskim obiegiem fanowskim a publikacją cudzych materiałów bez zgody twórców lub właścicieli praw.
Źródło: oficjalny profil Michała „Śledzia” Śledzińskiego na Facebooku




