
Recenzje komiksów
„Ta teksańska krew” #2 - recenzja. Czarna plamka na teksańskim jabłku
Szeryf Joe Bob Coates siada w barze i wraca pamięcią do września 1981 roku. Martwy chłopiec i jego zaginiona siostra. W tle sekta czcząca nietoperze. Drugi tom „Tej teksańskiej krwi” jest mroczniejszy od pierwszego i chyba ciekawszy.