Przejdź do treści

Filip Jędrzejewski

Filip Jędrzejewski (ur. 1997, Warszawa) – polski autor komiksów, ilustrator i projektant graficzny. Absolwent Wydziału Grafiki ASP w Warszawie, kształcił się w Pracowni Projektowania Gier i Komiksów Daniela Mizielińskiego. Zadebiutował komiksem „Nawet nas tu nie ma” (Kultura Gniewu, 2025), pierwszą częścią planowanej trylogii lo-fi sci-fi. Tworzy w czerni i bieli, łącząc wątki science fiction z obyczajową obserwacją współczesności.

Filip Jędrzejewski
„Nawet nas tu nie ma. 2”. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

„Nawet nas tu nie ma. 2”. Recenzja komiksu

Mam czasem wrażenie, że największym paradoksem współczesnego świata jest fakt, że nigdy wcześniej nie byliśmy ze sobą tak połączeni jak dziś. Kilka kliknięć wystarczy, by porozmawiać z kimś mieszkającym tysiące kilometrów od nas. W pamięci telefonów przechowujemy więcej wspomnień, niż zmieściłyby całe rodzinne albumy naszych dziadków. Każdego dnia zostawiamy po sobie niezliczone cyfrowe ślady. A jednak samotność nigdzie nie zniknęła. Tęsknota wciąż pozostaje częścią ludzkiego doświadczenia. Niep

Nawet nas tu nie ma. Recenzja

Filip Jędrzejewski

Nawet nas tu nie ma. Recenzja

Komiks Filipa Jędrzejewskiego to bardzo pozytywne zaskoczenie. Minęło już trochę czasu od premiery (mniej więcej trzy miesiące) i komiks ten przeszedł bez większego echa w środowisku komiksowym, również tym zazwyczaj dopingującym nowym rodzimym publikacjom. Czyżby zbyt mało znajomych? (a taki pręt w szprychy, czy też kij w mrowisko, bo sporo rzeczy funkcjonuje patologicznie w „komiksowie” – pewnie jak w większości grup społecznych, tylko tu pewne rzeczy wypalają mi oczy bardziej, bo bliżej stoję

okładka komiksu „Nawet nas tu nie ma”

kultura gniewu

Nawet nas tu nie ma. 1. Filip Jędrzejewski - Recenzja

Niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego świat wydaje się bardziej realny kiedy śnię? Rozpocząłem cytatem z filmu „Animatrix” nie bez przyczyny. Trzymam w ręku pierwszy tom serii „Nawet nas tu nie ma”, którego autorem jest Filip Jędrzejewski. Muszę przyznać, że jak na debiutanta, który wchodzi na rynek swoją pracą dyplomową, to całkiem niezły początek. Rasowe sci-fi, co prawda z mocno ogranymi już standardami typu matrix czy incepcja, ale da się to przeczytać i mieć po tym dobre wrażenia, zarówno je

Szukaj na blogu