Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Twórcy komiksów, których pożegnaliśmy w 2026 roku. Wspomnienie

W 2026 roku świat komiksu pożegnał wielu wybitnych autorów. Odeszli twórcy, którzy kształtowali europejski komiks, amerykański komiks superbohaterski i japońską mangę.

Twórcy komiksów, których pożegnaliśmy w 2026 roku. Wspomnienie
fot. Blog o komiksach

Tadeusz Baranowski. Pożegnanie mistrza polskiego komiksu

Dla polskich czytelników szczególnie bolesna była wiadomość o śmierci Tadeusza Baranowskiego. Autor zmarł 7 lipca w wieku 81 lat. Był twórcą Smoka Diplodoka, Orient Mena, Profesorka Nerwosolka, Bąbelka i Kudłaczka oraz wielu innych bohaterów, na których przygodach wychowywały się kolejne pokolenia.

Jego komiksy wyróżniały się absurdalnym humorem, zabawą słowem i nieustannym przekraczaniem granic między opowieścią a czytelnikiem. Bohaterowie potrafili wychodzić poza kadry, komentować własne przygody, a nawet sprzeczać się z autorem. Tak charakterystycznego stylu nie sposób pomylić z żadnym innym.

Baranowski pozostawał aktywny również jako malarz. Jeszcze w marcu 2026 roku otrzymał medal Gloria Lublinensi podczas otwarcia swojej wystawy w Muzeum Narodowym w Lublinie.

Wielkie nazwiska komiksu europejskiego

22 marca zmarł Hermann Huppen, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli realistycznego komiksu europejskiego. Belgijski autor miał 87 lat. Pozostawił po sobie takie serie jak „Jeremiah”, „Bernard Prince”, „Comanche” i „Wieże Bois-Maury”. W 2016 roku otrzymał Grand Prix festiwalu w Angoulême za całokształt twórczości. Pracował niemal do końca życia, kończąc ostatni album.

W czerwcu dotarła wiadomość o śmierci Marjane Satrapi, autorki „Persepolis”. Francusko-irańska artystka miała 56 lat. Jej autobiograficzna powieść graficzna, opisująca dzieciństwo w Iranie, rewolucję islamską i późniejsze życie na emigracji, stała się jednym z najważniejszych komiksów XXI wieku. Satrapi tworzyła także „Wyszywanki” i „Kurczaka ze śliwkami”, a „Persepolis” doczekało się nagradzanej adaptacji filmowej.

We wrześniu pożegnaliśmy Rodolphe’a, czyli Rodolphe’a Daniela Jacquette’a. Francuski scenarzysta miał 78 lat. Polscy czytelnicy znają go przede wszystkim z serii „Kenia”, „Namibia”, „Amazonia”, „Trent” i „Centaurus”. Przez pół wieku współpracował z wieloma znakomitymi rysownikami, w tym z Leo i Bertrandem Marchalem. Wiadomość o jego śmierci zbiegła się z polską premierą zbiorczego wydania „Amazonii”.

W kwietniu zmarł Dick Matena, holenderski rysownik i scenarzysta związany między innymi z serią „Storm”. Miał 83 lata. Uważany był za jednego z pionierów nowoczesnego komiksu dla dorosłych w Holandii. Zasłynął również z adaptowania klasycznych dzieł literackich na język komiksu.

Marzec przyniósł wiadomość o śmierci Clémenta Oubreriego. Francuski artysta, współtwórca „Aya de Yopougon”, miał 59 lat. Polscy czytelnicy mogli poznać jego rysunki dzięki albumowi „Pablo. Integral”, wydanemu przez Timofa i cichych wspólników.

W styczniu odszedł Dino Attanasio, nestor komiksu franko-belgijskiego. Dożył 100 lat. Związany z magazynem „Tintin”, współtworzył z René Goscinnym serię „Spaghetti” i jako pierwszy nadał komiksową postać bohaterowi „Bob Morane”.

Nie można też pominąć Jacopa Camagniego, włoskiego rysownika zmarłego w marcu w wieku zaledwie 48 lat. Pracował zarówno dla wydawców amerykańskich, w tym Marvela i DC, jak i przy europejskich projektach. W Polsce znany był między innymi ze współtworzonej przez siebie serii „Nomen Omen”.

Amerykański komiks stracił legendy i młodych twórców

W styczniu zmarł Sal Buscema, jeden z filarów klasycznego Marvela. Miał 89 lat. Przez dziesięciolecia rysował przygody Hulka, Spider-Mana, Avengers, Thora i wielu innych bohaterów. Jego charakterystyczna kreska towarzyszyła również polskim czytelnikom, między innymi na łamach komiksów wydawanych przez TM-Semic.

W kwietniu odszedł Gerry Conway, współtwórca Punishera i scenarzysta historii „The Night Gwen Stacy Died”. Miał 73 lata. Śmierć Gwen Stacy pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach Spider-Mana. Conway pracował również dla DC Comics, gdzie współtworzył między innymi Firestorma.

Marzec przyniósł wiadomość o śmierci Sama Kietha. Autor „The Maxx”, a także rysownik pierwszych pięciu zeszytów „Sandmana” Neila Gaimana, miał 63 lata. Jego twórczość wyróżniała się ekspresyjnym stylem, psychodelicznymi obrazami i nietypowym podejściem do superbohaterskiej konwencji.

W sierpniu zmarł Roger McKenzie, scenarzysta „Daredevila”. Miał 75 lat. To on zaczął kierować przygody Matta Murdocka w stronę mroczniejszych, bardziej kryminalnych historii, zanim serię przejął Frank Miller. Pisał również komiksy z Kapitanem Ameryką i Ghost Riderem oraz opowieści publikowane w magazynach grozy.

Szczególnie przedwczesna była śmierć Joshuy Cassary. Amerykański artysta, związany przede wszystkim z „X-Force” i „X-Men” z okresu krakoańskiego, zmarł we wrześniu w wieku 46 lat. Jego rysunki polscy czytelnicy znajdą w albumach wydawanych przez Egmont.

W sierpniu odszedł również Will Murray, pisarz i scenarzysta, który wspólnie ze Steve'em Ditko stworzył Squirrel Girl. Bohaterka początkowo była jedną z bardziej osobliwych postaci Marvela, ale z czasem doczekała się własnych serii i licznego grona fanów.

Na początku roku zmarł także Scott Adams, autor słynnego prasowego komiksu „Dilbert”. Miał 68 lat. Jego satyra na życie korporacyjne przez dekady ukazywała się w gazetach na całym świecie. Ostatnie lata kariery Adamsa upłynęły jednak w cieniu kontrowersji związanych z jego publicznymi wypowiedziami.

Manga i komiksy Disneya

3 marca zmarł Yoshiharu Tsuge, jeden z najważniejszych twórców japońskiej mangi alternatywnej. Miał 88 lat. Jego historie, publikowane między innymi w magazynie „Garo”, pomogły rozwinąć osobisty, eksperymentalny nurt komiksu japońskiego. Do jego najbardziej znanych prac należy „Nejishiki”, znane również jako „Screw Style”.

W październiku zmarł natomiast Carlos Edgard Herrero, brazylijski rysownik komiksów Disneya. Miał 82 lata. Przez kilkadziesiąt lat stworzył ponad cztery tysiące stron przygód Donalda, Sknerusa McKwacza, Mikiego i innych bohaterów. Jego prace publikowano także poza Brazylią.

Pożegnania związane z ekranizacjami i popkulturą

W 2026 roku odeszły również osoby, które nie tworzyły bezpośrednio komiksów, ale miały ważny udział w popularyzacji ich bohaterów.

28 października zmarł Patrick Stewart, filmowy profesor Charles Xavier z serii „X-Men”. Miał 86 lat. Po raz pierwszy wcielił się w przywódcę mutantów w 2000 roku, a później wielokrotnie powracał do tej roli. Widzowie zobaczą go jeszcze w przygotowanym na grudzień filmie „Avengers: Doomsday”.

W sierpniu zmarł Peter Cullen, legendarny głos Optimusa Prime’a z „Transformers”. Miał 85 lat. Z ekranizacjami komiksów łączyły go także role w animacjach Marvela oraz w serialu „Invincible”, gdzie użyczał głosu Thaedusowi.

W marcu pożegnaliśmy Valerie Perrine, aktorkę znaną fanom DC jako Eve Teschmacher z filmów „Superman” i „Superman II” z Christopherem Reeve’em.

W kwietniu odszedł Roger Sweet, projektant zabawek związany z powstaniem He-Mana. Stworzony dla Mattela bohater stał się później podstawą rozbudowanego uniwersum filmów, seriali animowanych i komiksów.

Na początku roku zmarł także Erich von Däniken, którego kontrowersyjne koncepcje o „starożytnych astronautach” zainspirowały polską serię „Ekspedycja” Arnolda Mostowicza, Alfreda Górnego i Bogusława Polcha.

W lutym pożegnaliśmy również Dana Simmonsa, pisarza science fiction i grozy, autora „Hyperiona” i „Terroru”. Choć nie był twórcą komiksowym, jego proza pozostawała bliska tematycznie wielu opowieściom obrazkowym.

Zostają ich historie

Od komiksów Tadeusza Baranowskiego, przez realistyczne opowieści Hermanna, po superbohaterskie historie Conwaya i Buscemy – dorobek zmarłych w tym roku artystów obejmuje niemal wszystkie najważniejsze nurty współczesnego komiksu.

Niektórzy z nich zakończyli kariery wiele lat temu. Inni pracowali nad kolejnymi albumami niemal do ostatnich dni życia. Łączy ich to, że stworzone przez nich historie nadal są czytane, wznawiane i odkrywane przez następne pokolenia.

W dniu Wszystkich Świętych warto przypomnieć sobie ich nazwiska. I być może sięgnąć ponownie po któryś z pozostawionych przez nich komiksów.

Szukaj na blogu