„Wielki Grom” już dostępny. Polski komiks o dzieciństwie, superbohaterach i nieobecnym ojcu

Na Empiku ukazał się „Wielki Grom”, 64-stronicowy komiks Stanisława Szumiejki i Bartłomieja Sity. To familijna, superbohaterska opowieść o dorastaniu, nieobecnym ojcu, potrzebie autorytetu i dziecięcym wyobrażeniu bohaterstwa.

„Wielki Grom” już dostępny. Polski komiks o dzieciństwie, superbohaterach i nieobecnym ojcu

„Wielki Grom” to historia jedenastoletniego Olka, który próbuje poradzić sobie z trudnym czasem dorastania. Rozwód rodziców, nowy partner matki i pierwsze zauroczenie koleżanką z klasy tworzą codzienność, która szybko okazuje się dla chłopca zbyt ciężka. Olek wierzy jednak, że potrafi przyzywać Wielkiego Groma, zamaskowanego superbohatera przypominającego jego wiecznie nieobecnego ojca. Zafascynowany idolem postanawia zostać jego pomocnikiem i rusza tropem tajemniczego truciciela zwierząt, który terroryzuje okolicę.

Twórcy opisują „Wielkiego Groma” jako opowieść o poszukiwaniu autorytetów, trudnych relacjach rodzinnych i o tym, że najtrudniejszą walkę często toczymy nie z przeciwnikiem, lecz z własnymi wyobrażeniami. W tle jest więc superbohaterska przygoda, ale punkt ciężkości wydaje się leżeć gdzie indziej: w emocjach dziecka, które bardzo potrzebuje bohatera, bo zwykły świat trochę mu się rozsypał.

Co ciekawe, „Wielki Grom” nie zaczynał jako komiks. Stanisław Szumiejko, scenarzysta znany już czytelnikom z wydanych przez Diablaq zeszytów „Karmiciel” i „Kodiak”, opowiada, że projekt wyrasta z jego wcześniejszych doświadczeń filmowych.

„W 2021 roku miałem przywilej być jednym z laureatów filmowego konkursu dla scenarzystów „TVP Od nowa”. Jako absolwent szkoły filmowej miałem do tej pory w głowie raczej mroczne historie. Tym razem jednak postanowiłem – dość przewrotnie – napisać scenariusz familijnej komedii przygodowej, w duchu tak uwielbianego przeze mnie „The Goonies”. Okazało się to strzałem w dziesiątkę” – mówi Stanisław Szumiejko.

Film ostatecznie nie powstał, ale dla autora był to ważny sygnał, że dobrze czuje się w historiach kierowanych do młodszych odbiorców. Jak podkreśla, od początku zależało mu na tym, by nie traktować dziecięcego czytelnika z góry.

„Przyświecał mi natomiast bardzo wyraźny pogląd – małoletniego widza trzeba potraktować jak dorosłego, grając z nim fair i nie wystawiając mu niczego na srebrnej tacy. Dzieciaki nie są głupie” – dodaje scenarzysta.

Z czasem, gdy kolejne pomysły filmowe okazywały się trudne do zrealizowania, Szumiejko coraz chętniej zaczął spoglądać w stronę komiksu. Jak sam mówi, właśnie tam znalazł przestrzeń na większą swobodę twórczą.

„Kiedy coraz bardziej zacząłem więc zdawać sobie sprawę, że wielu pomysłów najprawdopodobniej nie będę w stanie przenieść na ekran, to bardzo chętnie wszedłem w świat komiksu – znajdując tam dużą możliwość ekspresji. „Wielki Grom” został zmieniony zatem na formę komiksową i napisałem do niego scenariusz, po czym rozpocząłem poszukiwania rysownika” – opowiada Szumiejko.

Rysownikiem został Bartłomiej Sita, ilustrator, grafik komputerowy i twórca komiksów, publikujący między innymi w zinach oraz w magazynie „Relax”. Dla scenarzysty okazał się nie tylko wykonawcą rysunków, ale współtwórcą, który nadał historii właściwy rytm i ton.

„Bartek Sita nie tylko okazał się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Tchnął w scenariusz przepiękne barwy i świetne narracyjne spojrzenie. Miałem poczucie, że razem tworzymy coś wyjątkowego, ponieważ komiks chwycą w swe ręce, w większości najmłodsi czytelnicy. To była nasza misja, by zrobić nasze dzieło jak najlepiej, ale bez zmieniania go w bezmózgą kreskówkę i zawrzeć tam naprawdę fajne przesłanie” – mówi Szumiejko.

Sita zwraca uwagę także na praktyczną stronę wydania komiksu w modelu selfpublishingowym. Jak przyznaje, sama procedura okazała się mniej skomplikowana, niż można byłoby się spodziewać.

„Przygoda z self publishingiem była dość prosta. Portal podał nam jasne wytyczne dotyczące tego co i jak należy przygotować. Na stronach Empik dostępny jest również regulamin jak i wszelkie informacje, które były dla nas istotne” – wyjaśnia Bartłomiej Sita.

Twórcy podkreślają też, że zależało im na wersji papierowej. W tym kontekście istotne było zdobycie numerów ISBN, co – jak mówi Sita – również okazało się zaskakująco proste.

„Wielki Grom” wygląda więc na jeden z tych projektów, które powstały trochę poza głównym obiegiem, ale właśnie dlatego mogą mieć własny charakter. Jest tu superbohaterska konwencja, jest familijna przygoda, ale jest też historia o dziecku, które próbuje zrozumieć dorosły świat i znaleźć w nim kogoś, komu można zaufać. Twórcy sami mówią, że chcieli zrobić komiks dla młodszych czytelników bez infantylizowania ich emocji. I to może być najciekawszy punkt wyjścia dla tej opowieści.

STANISŁAW SZUMIEJKO – jego życiowe motto to „non omnis moriar”. Ur. 1984 r. Do niedawna wrocławski reżyser oraz scenarzysta filmowy i komiksowy, a obecnie zwykły magazynier. Absolwent Wrocławskiej Szkoły Filmowej „Mastershot”, – po kilku latach – pojawił się w roli wykładowcy, prowadząc zajęcia scenopisarstwa. Autor seriali, reklam czy teledysków. Laureat konkursów scenopisarskich „TVP od nowa” i „TVN w czterech ścianach”. Ostatnio zadebiutował w świecie komiksu jako scenarzysta, tytułami „Karmiciel” oraz „Kodiak” (wydanymi przez wydawnictwo Diablaq). Wielki pasjonat komiksów, tworzący historie i opowieści, które sam chciałby kiedyś przeczytać. Fan koszykówki, domator i wielbiciel zwierzaków.

BARTŁOMIEJ SITA – ur. 1986 r. Rysownik, ilustrator, grafik komputerowy. Twórca komiksów. Publikujący w licznych zin-ach. Debiutant magazynu komiksowego RELAX. Laureat konkursu na interpretację wiersza Tadeusza Różewicza. Pracujący w digitalu jak i w mediach tradycyjnych. Miłośnik pasteli. Autor licznych portretów, pejzaży oraz obrazów marynistycznych. Uczestnik wystaw. Absolwent studiów ilustracja i komiks z elementami concept art na Uniwersytecie Zielonogórskim.