
Egmont
XIII. Tom 4. Recenzja komiksu
Są takie historie, które trzymają cię za gardło od pierwszej strony - nie dla taniej sensacji, ale dlatego, że wiedzą, gdzie uderzyć. „XIII” to seria, która nie pyta, czy jesteś gotów. Ona po prostu wrzuca cię w sam środek paranoi. A czwarty tom wydania zbiorczego, wydany przez Egmont, to jak wejście w ciemny tunel bez pewności, czy kiedykolwiek zobaczysz światło. Wchodzimy tu głębiej niż kiedykolwiek wcześniej - nie tylko w sam spisek, ale i w struktury narracji. Ten tom, obejmujący zeszyty „D











