Przejdź do treści
Twój przewodnik po świecie komiksuNa papierze. W sieci. Codziennie.

Autor

Grzybek — strona 9

Grzybek

Artykuły

Najnowsze wiadomości
"Czasem". Grzegorz Janusz, Marcin Podolec. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Czasem". Grzegorz Janusz, Marcin Podolec. Recenzja komiksu

Ile razy w dzieciństwie budowaliście sobie domki z poduszek, koców czy prowizoryczne szałasy, w których ukrywaliście się przed światem, tworząc własny, alternatywny wszechświat? Ile razy, wchodząc do tych tajemniczych zakamarków, czuliście, że przenosicie się do innego wymiaru, gdzie upływ czasu nie ma żadnego związku z tym, co dzieje się poza Waszą kryjówką? Czasem rzeczywistość bywa nie do zaakceptowania w swojej surowej formie. Czasem dobrze jest mieć miejsce, w którym można wziąć oddech — ni

Come Prima. Alfred. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Come Prima. Alfred. Recenzja komiksu

Tytuł komiksu Alfreda, „Come Prima”, można przetłumaczyć z włoskiego jako „jak dawniej”. To krótkie, melancholijne wyrażenie niesie w sobie więcej ciężaru, niż mogłoby się wydawać. W tych dwóch słowach zawiera się tęsknota, żal i sprzeciw wobec upływu czasu, którego nie da się cofnąć. Komiks, który w 2014 roku zdobył Grand Prix w Angoulême – najważniejszą nagrodę w świecie europejskiego komiksu – nie jest zwykłą historią drogi. To zapis rozliczenia z przeszłością, której nie sposób odciąć, nawet

"Tam było ciało". Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Tam było ciało". Recenzja komiksu

Ed Brubaker i Sean Phillips. Nazwiska, które w świecie komiksu brzmią jak hasło otwierające sejf z klasyką noir. Od lat dostarczają nam sensacyjne opowieści o złamanych duszach, o moralności, która gubi się gdzieś po drodze, i o miastach, w których każdy cień coś ukrywa. Wydawnictwo Mucha Comics tym razem zaprezentowało nam coś nieco innego. Przed Państwem moje spojrzenie na komiks „Tam było ciało”. Tym razem nie wchodzimy do brudnego miasta pełnego mafijnych porachunków, lecz na pozornie spok

"Tablica Wenus". José Roosevelt. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

"Tablica Wenus". José Roosevelt. Recenzja komiksu

Pamiętacie taki mało znany komiks, niezbyt popularnego w Polsce artysty — José Roosevelta — zatytułowany „CE”? Został wydany przez Studio Lain w nakładzie liczącym jedynie 800 egzemplarzy i nie dość, że rozszedł się jak ciepłe bułeczki, to został okrzyknięty komiksem roku 2024 przez czytelników forum Komikspec. Dla mnie — i mówię to bez krzty przesady — był, jest i będzie dziełem wybitnym. Niedawno Studio Lain wydało wcześniejszą pozycję tego samego autora. Komiks „Tablica Wenus” pojawił się na

Lumentral. Rafał Spórna. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Lumentral. Rafał Spórna. Recenzja komiksu

Światło w tym miejscu nie zachowuje się normalnie. Płynie po ścianach jak tłuszcz po zimnym metalu, a powietrze pachnie jak papier fotograficzny po zbyt długiej ekspozycji. Z radia sączy się reklama produktu leczniczego o nazwie Lumentral — głos lektora drży, jakby sam wątpił w swoje istnienie. Kiedy patrzysz na okładkę komiksu, masz wrażenie, że to nie książka, lecz instrukcja obsługi własnego snu. Widzisz coś znajomego – czcionkę, układ, może nawet fragment pamięci – ale im dłużej się przygląd

Contrapaso. Dla dorosłych, z zastrzeżeniem. Teresa Valero. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Contrapaso. Dla dorosłych, z zastrzeżeniem. Teresa Valero. Recenzja komiksu

Jeśli masz już za sobą lekturę komiksu „Contrapaso. Dzieci innych” Teresy Valero i jesteś fanem dziennikarskiego thrillera mocno osadzonego w świecie faktów, ucieszy cię wiadomość, że właśnie na rynek trafiła kontynuacja tej opowieści. Autorka ponownie zabiera nas do Hiszpanii czasów generała Franco, gdzie prawda i propaganda żyją w niebezpiecznej symbiozie. Wydawnictwo Lost In Time zaprezentowało właśnie „Contrapaso. Dla dorosłych, z zastrzeżeniem” – komiks, który podnosi poprzeczkę jeszcze wyż

Rudo. Daniel Majling. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Rudo. Daniel Majling. Recenzja komiksu

Trzymam w ręku potężny komiks, grube, ciężkie tomiszcze. Ciężkie nie z racji nominalnej wagi, a raczej tego, co znajduje się w środku. Trzymam komiks, którego nikt dziś na Zachodzie by nie wydał. A wiesz dlaczego? Bo świat topi się w oceanie „cancel culture”. Świat, którego „tolerancyjni strażnicy moralności” jednostronnie decydują, co można publikować, a czego nie wolno pokazywać ani mówić wprost. Żyjemy w czasach, w których inteligentny humor rodem z Monty Pythona odchodzi w cień, a intelektua

Trylogia Nowojorska Paula Austera. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Trylogia Nowojorska Paula Austera. Recenzja komiksu

Spróbuj przez chwilę zapomnieć, kim jesteś. Nie szukaj swojego nazwiska, nie patrz w lustro. Zobaczysz, że świat wokół zacznie się rozmywać – litery na szyldach stracą znaczenie, ulice zleją się w jeden czarny pas, a twoje wspomnienia staną się cudzymi notatkami. To właśnie robi z tobą Paul Auster. Jego „Trylogia nowojorska” to trzy historie o ludziach, którzy zbyt długo patrzyli w ciemność – aż ciemność zaczęła odpowiadać. Auster nigdy nie był pisarzem prostych emocji. Z ciszy potrafił uczynić

Kod. Łukasz Bałut. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Kod. Łukasz Bałut. Recenzja komiksu

W świecie, który mówi nam, co mamy czuć, a nawet kiedy powinniśmy się bać, trudno rozpoznać, gdzie kończy się człowiek, a zaczyna algorytm. Kiedyś ostrzegali nas przed tym twórcy Blade Runnera, Ghost in the Shell czy Matrixa — dziś już nikt nie ostrzega, bo system nauczył się mówić naszym głosem. Jesteśmy połączeni, zsynchronizowani, uśpieni. Wystarczy jednak jeden zakłócony sygnał, jedno drgnięcie w rytmie idealnego świata, by cała symfonia kontroli zaczęła fałszować. Kod Łukasza Bałuta jest wł

Produkt #25. Rzut okiem na magazyn komiksowy

Recenzje komiksów

Produkt #25. Rzut okiem na magazyn komiksowy

Kiedy „Produkt” zniknął, wielu myślało, że to koniec pewnej epoki — tej, w której bohater mógł mieć syfa, dług u menela i marzenie, by nikt go jutro nie pytał o przyszłość. I rzeczywiście coś w tym było. Ja sam zniknąłem z komiksowa na blisko dwie dekady. Po wielu latach jednak stary druh powrócił z numerem 24 na plecach, z bejsbolem w ręku, by znowu solidnie trzepnąć po głowie. I kiedy wszyscy się zarzekali, że to tylko jednorazowy nostalgiczny wybryk Śledzia i spółki, po roku możemy otworzyć n

Vaclav Drakulič jedzie do urzędu. Henryk, Mazur, Ratka. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Vaclav Drakulič jedzie do urzędu. Henryk, Mazur, Ratka. Recenzja komiksu

Nie ma takiego potwora, którego człowiek nie pokonałby w kinie, książce czy komiksie. Zombie? Strzał w głowę. Wilkołak? Srebrna kula. Smok? Miecz i odrobina odwagi. Ale urząd? Tu nawet święta woda nie pomoże. I właśnie w tej otchłani, między pieczątką a paragrafem, między wnioskiem a oświadczeniem, ląduje nasz bohater — Vaclav Drakulič. Wampir, który nie boi się słońca, ale drży na widok okienek i formularzy. Wydawnictwo Kultura Gniewu oddało w nasze ręce rzecz niby niepozorną — ot, 72 strony n

Starventure. Katarzyna Kubasik. Recenzja komiksu

Recenzje komiksów

Starventure. Katarzyna Kubasik. Recenzja komiksu

Świat czasem przypomina źle ustawioną maszynę losującą – niby wszystko powinno działać, a jednak każda kolejna decyzja wywołuje serię absurdalnych zdarzeń. Logika próbuje nadążyć, ale szybko dostaje zawrotów głowy, a przypadek uśmiecha się, gdy najmniej się tego spodziewasz. W tej rzeczywistości humor miesza się z chaosem, a nieprzewidywalność staje się codziennością. Każdy ruch może wywołać efekt domina, którego nawet twórcy nie przewidzieli. I choć nikt nie prosi cię o pozwolenie na obserwowan

Szukaj na blogu