Przejdź do treści

„Dylan Dog: 40 lat koszmarów". Zapowiedziano pierwszą polską imprezę o serii

Krzysztof Piotr Zakrzewicz zapowiada „Dylan Dog: 40 lat koszmarów", imprezę na 40-lecie serii, z włoskimi twórcami i pokazem prywatnej kolekcji. Termin i miejsce mają być podane później.

„Dylan Dog: 40 lat koszmarów". Zapowiedziano pierwszą polską imprezę o serii

Twórca kanałów „O chłopcu, który czytał komiksy" i @dylandogpl oraz autor projektu „Dylanologia stosowana", Krzysztof Piotr Zakrzewicz, zapowiada wydarzenie „Dylan Dog: 40 lat koszmarów" pod hasztagiem #DyD40PL. Jak informuje w komunikacie prasowym, ma to być pierwsza w Polsce impreza w całości poświęcona włoskiemu komiksowi grozy. Według organizatora przedsięwzięcie zyskało zainteresowanie Ambasady Włoch w RP i patronat Instytutu Kultury Włoskiej.

Zakrzewicz zapowiada, że po raz pierwszy w jednym miejscu spotkają się redaktorzy i tłumacze pracujący przy polskich wydaniach serii od jej debiutu nad Wisłą w 2001 roku. Wśród gości z Włoch komunikat wymienia trzech autorów związanych z serią: Roberta Recchioniego, wieloletniego scenarzystę i kuratora Dylana Doga w latach 2013–2023, oraz rysowników Emiliana Tanzilla i Antonia Marinettiego, obu pracujących dziś dla Sergio Bonelli Editore.

Główną atrakcją, jak zapowiada kurator wystawy, ma być pokaz jego prywatnej kolekcji. Ekspozycja obejmie wydania oryginalne, edycje kolekcjonerskie i numery wydawane w różnych krajach.

W przesłanym cytacie Zakrzewicz nazywa Dylana Doga zjawiskiem popkultury, które od czterech dekad redefiniuje standardy grozy i kryminału, a sam event przedstawia jako podziękowanie dla osób budujących polską historię serii.

Szczegółowy program, godziny spotkań autorskich i lokalizację organizator zapowiada na swoich kanałach społecznościowych.

Czytaj dalej

Wodny świat pełen potworów, „Leviathan tom 1” - recenzja

Recenzje komiksów

Wodny świat pełen potworów, „Leviathan tom 1” - recenzja

Kiedy przeczytałem opis „Leviathana”, pierwszym skojarzeniem był oczywiście „Wodny świat” z Kevinem Costnerem. Ziemia została niemal całkowicie zalana, ludzie próbują przetrwać na statkach, a pod powierzchnią rozciąga się świat, który kiedyś należał do człowieka. Tyle że w koreańskiej manhwie Lee Gyuntaka i Noh Miyoung, wydanej na naszym rynku przez Waneko, do równania dochodzi jeszcze jeden drobiazg: oceany pełne są gigantycznych stworzeń polujących na ludzi. I muszę przyznać, że spodziewałem s

Szukaj na blogu